Karp Max nr. 3/2005
data dodania: 2007.01.19 21:59:13
Narzędzia do zakarmiania - David Tartaglione
Karpie na ostro - Krzysztof Dzięgała
W mule - Paweł Szewc
Bez pelletu ani rusz - Krzysztof Tomeczek
Dwa rekordy w jeden tydzień - Przemysław Mroczek
Narzędzia do zakarmiania - David Tartaglione
Łowienie karpi bez zanęcania praktycznie nie jest możliwe. Zanęta może być położono punktowo w jednym miejscu lub być rozproszona wokół przynęty.
Strategie zakarmiania są tak różne jak i same przynęty. Mogą to być bowiem nasiona, kulki, granulaty jak zanętowe kule zanętowe.
Miejsca położenia zanęt mogą być jednak bardzo różne, w zależności przede wszystkim od konfiguracji dna. Kładzenie zanęty na podwodne garby czy górki, w odległości 10 metrów od brzegu, jest o wiele łatwiejsze niż na otwartej toni, w odległości np. 100 metrów.
Jakie by nie było stanowisko i przynęta, aby dobrze „nakryć karpiowy stół”, wędkarz powinien mieć odpowiedni sprzęt do zakarmiania, dostosowany do panujących na łowisku warunków.
Karpie na ostro - Krzysztof Dzięgała
Chyba każdy karpiarz wie, że małże, a zwłaszcza racicznice to ulubiony pokarm karpi. Tam gdzie pojawiają się w dużych koloniach, możemy liczyć na znaczne przyrosty karpi, i mieć niemal pewność, że w takich miejscach powinniśmy przygotować nasze łowisko.
W mule - Paweł Szewc
Łowienie w mule przysparza karpiarzom jeszcze wielu problemów. Jedni, którzy poznali sekrety mulistych karpi, za żadne skarby nie rezygnują z takich miejsc, natomiast inni uciekają od mułu jakby ciążyła nad nim klątwa.
Wybierając miejsce połowu najczęściej kierujemy się charakterystyką dna, która najbardziej nam odpowiada a nie zawsze karpiom. Muł, czyli brunatna maź zalegająca dno naszych zbiorników o niezbyt przyjemnym zapachu, to nic innego jak rozkładające się szczątki roślin i zwierząt, które potrafią odstraszyć niejednego łowcę karpi. Dzieje się tak, dlatego że nie wszyscy potrafią znaleźć skuteczną metodę na odpowiednie zanęcenie i podanie naszej przynęty. Jest kilka rozwiązań, które pomogą nam skutecznie łowić w mule i pozwolą uniknąć rozczarowań...
Bez pelletu ani rusz - Krzysztof Tomeczek
W ostatnich latach granulat stał się jedną z najpopularniejszych karpiowych zanęt. Zanim został odkryty przez karpiarzy, używany był w hodowli pstrąga. Okazało się jednak, że granulaty do karmienia ryb są bardzo sycące. Zaczęto więc eliminować składniki nie mające znaczenia z punktu wędkarskiego, a dodano te, które powodują ściągnięcie ryby w łowisko, oraz jej dłuższe przytrzymanie. Tak właśnie powstał profesjonalny granulat karpiowy.
Dwa rekordy w jeden tydzień - Przemysław Mroczek
Kiedy w 1998 r. Chrystian Baldemann złowił w Raducie lustrzenia 37,3 kg, wszyscy spodziewali się, że słynne rumuńskie jezioro szybko przyniesie kolejny rekord. Tak jednak się nie stało. Raduta od roku jest zamknięta, zaś doniesienia o monstrualnych karpiach coraz częściej zaczynają napływa z Francji. Właśnie tam, w maju tego roku, dwukrotnie został pobity stary rekord.