Niedziela, 1 Sierpień 2010, imieniny obchodzi: Nadia, Justyna, Piotr
Klamoty karpiowe

Shimano Aero Technium

Seria topowych kołowrotków Shimano typu big pit nazywa się Aero Technium. Składa się z 3 modeli: XT-B, MgS XS-A, oraz XS-B. więcej »

Anaconda Bait Barrel

Wiadra do przenoszenia czy przechowywania zanęty lub kulek są stałym elementem wyposażenia karpiarza. Najczęściej jednak po zużyciu ich zawartości, puste plastikowe wiaderka tylko zawadzają, nie pełniąc żadnej funkcji. więcej »
Nowości

Kolejna dwudziestka

Do redakcji dotarła kolejna informacja o karpiu powyżej 20 kg. Jego łowca to Paweł Krupa z Motycza. więcej »

Karp Max nr. 3/2006

data dodania: 2007.01.19 21:59:39
W numerze m.in.

KIEDY PIERWSZA 40-STKA? - A.Matuszewski
Jeszcze przed paru laty wydawało się, że złowienie karpia powyżej 35 kg to jak wygranie szóstki w totka. Ryby tej wielkości były poławiane raz na kilka lat. Oczy wszystkich karpiarzy były skierowane na Jezioro Raduta w Rumunii, najlepsze karpiowe łowisko ostatniej dekady. Kiedy jednak Radutę dotknęły śnięcia karpi, większość karpiarzy zaczęła szukać nowych łowisk olbrzymów.

Obecnie karpiową Mekka jest bez wątpienia Jezioro Rainbow, o którym pisaliśmy już w "Karp Maxie". Woda ta jednak wciąż zadziwia, i wszystko na to wskazuje, że właśnie w niej zostanie złowiony pierwszy karp, który przekroczy magiczną wagę 40 kilogramów.


W BUSZU - P. Mroczek

Łowienie w miejscach, w których na wyciągnięcie karpia teoretycznie nie ma żadnych szans, jest prawdziwym wyzwaniem. Okazuje się jednak, że czasami warto spróbować, bo efekty mogą zadziwić.

Mając w łowisku drzewa, krzaki, trzciny i licho wie, co jeszcze, od razu odechciewa się zarzucenia wędek. Sądzę, że większość łowców karpi z zasady omija takie miejsca. Wiadomo, że tam gdzie drzewa, są i karpie, ale przecież nie sposób ich stamtąd wyciągnąć. Nie raz łowiłem w wodach pełnych zaczepów, ale zazwyczaj niemal wszystkie brania kończyły się zerwaniem zestawu, a przy tym i ryby. Z rzadka udawało się w takich miejscach wyholować karpia, chyba, że pomyliły mu się kierunki i od razu poszedł na otwartą wodę.

Niezłą szkołę dało mi Jezioro Raduta, gdzie trzeba było nieźle się nakombinować, aby poradzić sobie z podwodnymi zawadami. Tam jednak obszar łowisk był tak duży, że bez trudu można było znaleźć miejsca wolne od zaczepów. Kiedy w marcu tego roku, wraz z Zibim Hukałowiczem, pojechaliśmy nad Jezioro Rainbow, okazało się, że nasze zarezerwowane miejsce to gąszcz dziesiątek wysepek, powalonych drzew i resztek pni.

NA PODWODNYCH GÓRKACH - P. Szewc
Gwarancją dobrych połowów jest odnalezienie miejsc, gdzie karpie mają swoje stołówki, lub gdzie znajdują się trasy ich wędrówek za pokarmem. Ciekawych miejscówek może być bardzo wiele, ale niewątpliwie jednymi z najciekawszych żerowisk są podwodne górki.

Wydawałoby się, że wszystkie górki są takie same, lecz tak naprawdę, jedna do drugiej jest niepodobna. Występujące różnice nie muszą być duże, ale z pewnością mają wpływ na strategię naszego połowu. Górki mogą być niewielkie, lub bardzo rozległe. Ich stoki potrafią być bardzo ostre, lub łagodne. Już sama głębokość na szczytach górek może być bardzo zróżnicowana i wahać się od kilku metrów, do zaledwie kilkudziesięciu centymetrów, lub nawet przy niskim stanie wody mogą tworzyć się wysepki. Są również górki, które poprzez swą charakterystykę w ogóle nie nadają się do połowu. Biorąc pod uwagę te wszystkie cechy podwodnych górek, musimy przed połowem dobrze je rozpoznać, aby później uniknąć błędów i rozczarowań.


PAŁECZKA ZANĘTOWA - T. Wasilewski
Anglia słynie z nowych metod i pomysłów w dziedzinie wędkarstwa karpiowego. Jedną z absolutnych nowości, opracowanych właśnie przez Anglików (Rod Hutchinson) jest pałeczka zanętowa Bait Stick, nowa alternatywa dla PVA. Jest to nowatorski sposób punktowego nęcenia, niemający wzorców w przeszłości. Po materiałach rozpuszczalnych, Bait Stick jest kolejnym krokiem w doskonaleniu punktowego nęcenia.



HACZYK NA KRĘTLIKU - P. Mroczek
Jednym z newralgicznych punktów zestawu końcowego jest wiązanie haczyka. Węzeł bez węzła to sprawdzony sposób wiązania. Jest on najbardziej rozpowszechniony, ale wiąże się z nim pewien problem - wykończenie oczka haczyka. Musi być ono perfekcyjne, bo każda niedoróbka, czyli przerwa między zakończeniem oczka, a trzonkiem haka, może spowodować przetarcie materiału przyponowego. Jest na to całkiem nowy, niezwykle prosty sposób, i aż dziw bierze, że dopiero od niedawna jest stosowany. Polega on na bezpośrednim mocowaniu haczyka do krętlika.



JAK LATO, TO NA SŁODKO - K. Dzięgała
Na temat wyrobu kulek proteinowych powiedziano i napisano już bardzo wiele. Uważam jednak, że wiadomości na ten temat nigdy nie jest za dużo. W dzisiejszych czasach, gdy wędkarstwo karpiowe rozwija się w Polsce w olbrzymim tempie, a wody poddawane są coraz większej presji, dobrze wykonana i odpowiednio zbilansowana przynęta stanowi podstawę naszego sukcesu. Czasy, kiedy wystarczyło wrzucić do wody byle jakie kulki, w dodatku byle gdzie, odeszły już bezpowrotnie do lamusa. Nad naszymi wodami życie już w pełni. Tarło karpiowatych zakończone, temperatura wody przekroczyła 15 stopni, czas więc na letnie kulki. Podzielę się tutaj moimi spostrzeżeniami, które podczas wielu lat ich samodzielnego robienia, wydają mi się najważniejsze.

Jak lato, to na słodko. Ryby bardzo dobrze reagują na słodycz i właśnie pod tym kontem staram się budować swoje letnie miksy. Skupiam się przede wszystkim na smaku, zapachu i pracy moich kulek w wodzie.


FOX STRATOS
Fox znany jest z niezwykłej staranności, z jaką projektuje swoje wyroby. Już parę lat temu chodziły słuchy, że firma spod Londynu przymierza się do wypuszczenia własnych kołowrotków. Było to bardzo ambitne przedsięwzięcie, które jednak zostało zrealizowane w tym roku. Pierwszym kołowrotkiem Foxa jest Stratos FS 10000, konstrukcja nie tyle nowatorska, co w perfekcyjny sposób łącząca wszystko, co najlepsze w tego typu urządzeniach. Oczywiście design jest w całości "Foxowski", natomiast wyposażenie, a przede wszystkim nieprawdopodobnie płynne działanie kołowrotka wzbudza zachwyt.

do góry