Szczęśliwa miejscówka Bogusława Cierpiałowskiego
data dodania: 2010.01.22 13:16:12
Na trzecim miejscu konkursu Dragon Mega Baits na najciekawszy opis połowu z Parady łowców w Karp Maxie 1/2010 znalazł się Bogusław Cierpiałowski z Brechowa.
Na trzecim miejscu konkursu
Dragon Mega Baits na najciekawszy opis połowu z
Parady łowców w
Karp Maxie 1/2010 znalazł się
Bogusław Cierpiałowski z Brechowa (przy okazji przepraszamy p. Bogusława za zniekształcenie jego imienia na stronie konkursowej w
KM).
Oto opowieść, za którą
B.Ciepriałowski otrzymał od sponsora komplet dziesięciu stymulatorów brań
Dragon Mega Baits.
„Na ryby wybrałem się w niedzielę 16.08.2009r. O godzinie 18°° byłem na miejscu, łowisko nęciłem od dwóch tygodni codziennie. Zestawy wywiozłem na odległość 250m, ale dopiero około 30 minut przed zapadnięciem nocy, ponieważ na łowisku pływało dużo łodzi, żaglówek i skuterów. Pierwsze branie miałem już po 35 minutach, wyjąłem z wody karpia około 11,5 kg. Trochę się zmartwiłem, bo miałem już przypadki tak szybkich brań, a potem przez całą noc nic. Wywiozłem ponownie zestaw. Po powrocie druga wędka leżała szczytówką w wodzie i po napięciu plecionki wiedziałem, że ryba jest już w zaczepach. Popłynąłem z powrotem, odplatałem zestaw, lecz ryby nie było. Na pontonie miałem zanętę i kulki. Założyłem na włos kulkę, podpłynąłem pod markera, zanęciłem i położyłem zestaw, następnie przypłynąłem na stanowisko. Nie wierze własnym oczom - plecionka na pierwszym kiju naciągnięta i stoi, znowu było branie. Płynę do zaczepów, wyciągam zestaw i ryby nie ma, haczyka też. Przypłynąłem na stanowisko, montuję nowy zestaw i zastanawiam się wywozić czy nie. To już trzy brania. Z tego zastanawiania wyrywa mnie dźwięk sygnalizatora. Odkładam wędkę i zacinam. Po około 20 min karp ląduje w podbieraku, jest duży, okazuje się że ma 18.30 kg. Jest godzina 2350 decyduję się łowić na jedna wędkę. Zaczekam około 30min i jeśli nie nastąpi branie, to wywiozę zestaw ponownie. Jak się później okazało była to słuszna decyzja, ponieważ łowiąc na jedną wędkę mam regularnie brania i do godziny 930 następnego dnia w sumie miałem 9 brań. Wyciągnąłem cztery karpie i trzy amury. Dwóch ryb nie wyciągnąłem. Największy z amurów miał 19,2 kg,18 kg i 17 kg, a karpie pozostałe to 15,1 kg i 12 kg. Myślę, że taka noc mi się nie trafi, choć będę próbował. Na koniec życzę wszystkim karpiarzom takiej nocy, ba nawet weekendu. Pozdrawiam”.