Majówka w Gosławicach
data dodania: 2010.05.17 20:41:17
Przed niespełna miesiącem nad łowiskiem Gosławice rozgrywane było Rozpoczęcie Sezonu zorganizowane przez nasza redakcję. Przedstawiamy informację znad tej wody nadesłaną przez Tomka Spaszewskiego z Carp Team Ostrów Wielkopolski.
Przed niespełna miesiącem nad łowiskiem
Gosławice rozgrywane było
Rozpoczęcie Sezonu zorganizowane przez nasza redakcję. Oto informacja znad tej wody nadesłana przez
Tomka Spaszewskiego z
Carp Team Ostrów Wielkopolski.
W dniach 29, 30 i 31 kwietnia 2010 wybrałem się nad łowisko karpiowe Gosławice, warz z moim serdecznym przyjacielem z klubu Tomkiem Torzem. Nad wodą byliśmy w czwartek 29 kwietnia o godz.11. Po wcześniejszej rezerwacji zajęliśmy stanowisko nr 17. Od razu przystąpiliśmy do sondowania dna i ustawiania markerów. Po wykonaniu tych czynności rozbiliśmy obóz i wywieźliśmy pierwsze zestawy. Na pierwsze branie czekaliśmy ok. 3 godz i tak do wieczora łowiliśmy regularnie karpie w przedziale od 6 do 12 kg. Noc minęła w miarę spokojnie - zaledwie 2 brania (spięte), o świcie przewieźliśmy zestawy (wszystko wykonywane łódką zdalnie sterowaną). Od godz. 8 mieliśmy znów brania i regularnie łowiliśmy. O godz. 14 w piątek zaczęli zjeżdżać karpiarze na weekend majowy, prawie na wszystkie pomosty, zaczął się więc leki hałas (tąpanie w pomosty itp.), wszyscy wypłynęli na wodę i od tej pory skończyły nam się brania! Z tej zasiadki wywnioskowałem, że karpie na Gosławicach nie lubią hałasu, wtedy chowają się w zielsku (gdzie się czują bezpieczne) i potrafią w nim siedzieć nawet przez kilka godzin bez żerowania. 90% brań mieliśmy na kulki o smaku truskawka - ryba z firmy Bandit Carp, moczone w Liquidzie Skorupiaki tej samej firmy.