
W ostatnim Karp Maxie wraz z firmą XRods ogłosiliśmy konkurs polegający na Zaprojektowaniu własnej karpiówki. Projekty miały być opisowe, jak i rysunkowe, proponować długość i krzywą ugięcia wędziska, także ilość i wielkość przelotek, uchwyt na kołowrotek, rodzaj rękojeści, a przede wszystkim wykończenie wędziska, a więc kolor użytego lakieru, wzór omotek na stopkach itp.
XRods to firma ze Szczecina, specjalizująca się w projektowaniu i składaniu ekskluzywnych wędzisk. Od 2010 r. proponuje swoje usługi karpiarzom. Wędki karpiowe będą wykonywane z angielskich blanków firm Harrison oraz Wychwood. Każdy będzie mógł w XRods zamówić karpiówki według własnych upodobań, a nawet według własnego projektu. Więcej informacji na ten temat można uzyskać pisząc maila na adres: info@xrods.pl, a także na stronie www.xrods.pl
Firma XRods przygotowała dla naszych czytelników dwie złożone przez siebie karpiówki, wykonane na angielskich blankach Wychwood Maximiser. Mają one akcję progresywną, uchwyt do kołowrotka Fuji, są długości 3,60 m i krzywą ugięcia 2,75 lb. Są to wędziska zupełnie wyjątkowe, bowiem posiadają sygnaturę Karp Maxa, a także swoje indywidualne numery: 568 i 569. Tak więc są to jedyne takie wędki na świecie. Nikt inny bowiem nie posiada wędzisk z sygnaturą Karp Maxa. Kto te wędziska otrzyma okaże się już jutro.
Natomiast dzisiaj przedstawiamy osoby, które za swoje projekty otrzymają od naszej redakcji nagrody pocieszenia w postaci gadżetów Karp Maxa. Koszulki dostają: Dawid Kubiak, Adam Kramża i Barbara Cieślik, czapeczki: Paweł Dolat, Bartłomiej Hołownia i Adam Wójtowicz, natomiast smycze trafią do: Jerzego Łukawskiego, Mariusza Toruńskiego, Tomasza Szygendy i Łukasza Cybulskiego.
Poniżej prezentujemy projekt Dawida Kubiaka, natomiast na zdjęciach opis projektu Adama Kramży.
David Kubiak - Opis wędziska...idealnego.
Gdy bym miał możliwość zaprojektowania swojego wymarzonego wędziska , zapewne miało by one cechy które zawierają kije już dawno zaprojektowane i wyprodukowane. Trzeba pamiętać ,że nie każdy wędkarz zwraca uwagę na wędzisko , jak to mówią "byle było" , osobiście przyznam się sam tak kiedyś uważałem . Wiele lat łowiłem na zwykłe wędziska z niższej półk , lecz kiedy kupiłem swoją pierwszą karpiówkę za swoją pierwszą w życiu wypłatę , a następnie złowiłem na nią pierwszego karpia na zestaw włosowy zacząłem się interesować tą właśnie dziedziną wędkarstwa.
Idealne wędzisko ? Dla jednego będzie to sztywny kij dwu-składowy , dla drugiego miękka 3-składaniówka o akcji parabolicznej , dla trzeciego jeszcze inny wynalazek. Wydaje mi się że "idealne" będzie takie, które samemu można by zaprojektować , w którym znalazło by się to czego czasem nie można dostrzec w już produkowanych wędziskach , a skoro trafiła mi się okazja zaprojektowania, przekazania swojej wizji , to zrobię to - uwierzcie mi - z wielką przyjemnością!
Wędzisko dwu składowe o długości 360cm oraz akcji parabolicznej, 2,75 lbs
Przejdźmy więc do blanku. Myślę że obniżenie jego średnicy zbyt mocno psuję trochę ogólny wygląd , owszem kij ładnie się prezentuj, nowocześnie, ale gdy założymy do owego kołowrotek dość dużych rozmiarów czasami robi się nieproporcjonalnie... Skoro mam opisać mój ideał to posłużę się trochę wymiarami , tak więc średnica blanku tuż przed mocowaniem kołowrotka powinna wynosić w granicach 14mm , taki też sam wymiar powinien pozostać do samego dolnika , o którym mowa będzie wkrótce. Przejdźmy do strony wizualnej która też jest sprawą dość indywidualną. Lakier zastosowany do pokrycia wędziska powinien być raczej matowy , lecz w miejscach które tego wymagają winien lśnić .Wszelkiego rodzaju dane techniczne oraz loga firmy wykonującej owe wędzisko powinny znajdować się w wydzielonej strefie, znajdującej się między Dolnikiem, a mocowaniem kołowrotka, pokrytej przeźroczystym, błyszczącym lakierem , a jaki ich tło zastosowany splot włókien węglowych znany z tuningu aut czy też motocykli.
Łączenie dwóch składów wędziska - Spigot
Teraz muszę coś umieścić na tym swoim wędzisku , więc zaczynam od przelotek. Ich liczbę szacuję na 7, przelotka szczytowa pogrubiona, przelotki od 2 do 6 , rozmieszczone w równych odstępach, stopniowo powiększające swą średnicę, ostatnia największa wyróżniająca się o średnicy zewnętrznej równej lub większej niż 37mm. Stawiając na niezawodność i dobre opinię innych użytkowników zastosował bym przelotki SIC Fuji. Następnym elementem na który szczególnie zwracam uwagę patrząc na którykolwiek kij jest mocowanie kołowrotka i na jego wyglądzie chyba najbardziej by mi zależało. Mocowanie wykonane może nie koniecznie z aluminium , ale na pewno z któregoś ze stosowanych stopów metali , ponieważ takie w szczególności przyciągają moją uwagę i owe chciabym mieć w swoim projekcie. Odpowiednio nawiercane , frezowane, nadające trochę agresywności , na odpowiednio wyprofilowanym gwincie który zagwarantował by mocne trzymanie ,które nie zawiedzie. Mocowanie standardowo już chyba przystosowane do "dużych kołowrotków" . Idąc od góry poprzez przelotki, łączenie spigot oraz uchwyt kołowrotka dochodzę do dolnika wędziska . Sam w sobie nie powinien być wiele grubszy niż blank wędziska, osobiście pokrył bym końcowy siedemnastu centymetrowy odcinek blanku miękką gumą przyjemną w dotyku , delikatnie wyprofilowaną aby zapewnić perfekcyjnie trzymanie przy wyrzucie , gdy nasze ręce nie zawsze są czyste i suche. Grubość ścianki tego pokrycia nie większa niż 2mm. Zakończenie wędziska z tego samego stopu co uchwyt kołowrotka. długości ok 3cm , z wygrawerowanym dookoła imieniem i nazwiskiem właściciela.
Ze spraw wykończeniowych chciałbym również zwrócić uwagę na omotki przy stopkach przelotek , nie widziałem tego jeszcze przy żadnym kiju, ale fajnie gdy by materiał z którego są nawijane był układany tak aby tworzyć splot kłosowy skierowany ku szczytówce wędziska.
Oczko w głowie
Powiedzmy ,że mam już swoje Idealne wędzisko to zapewne będę o nie dbać, wiec zaprojektował bym też z wielką chęcią jakiś pokrowiec. Więc mimo że nie było o tym wzmianki w opisie tego konkursu to ja dodam coś od siebie. Do swoich wędzisk - bo pewnie była by to para, przewidywał bym jakiś futerał. Więc tak, w owym futerale mieściły by się oby dwa wędziska, ale bez kołowrotków. Domyślam się że coś takiego było by trudniejsze w transporcie niż same kije , ale czego się nie robi aby zadbać o to co cenne. Więc owy futerał był by w kształcie tuby , otwieranej na zawiasach na dwie połowy. Środek wykonany z wyciętej na miarę pianki wraz z zaczepami pomagającymi unieruchomić segmenty wędzisk. Kolor pianki i futerału? Powiedzmy z zewnątrz popularna "karpiowa" oliwka , w środku zaś szara pianka, myślę doskonale pasująca do ciemnego lecz nie czarnego koloru wędzisk. Po otwarciu powinna widnieć tabliczka znamionowa z wygrawerowanymi danymi właściciela wędzisk oraz z ewentualnymi numerami seryjnymi. Myślę że był by to idealny dodatek do naszych skarbów.)
Czy to już koniec? Może i tak, ale poszedłbym jeszcze krok dalej i zamówił butt grip`y dopasowane idealnie pod swoje wędziska . Na owe uchwyty również znalazło by się miejsce w wyżej opisanym futerale.
Ale chyba najważniejszą cechą "ideału" jest to że wędkarz miał by świadomość tego, że ma w ręce kij przez niego zaprojektowany, hol każdej ryby był by dla takiej osoby niesamowitym przeżyciem i czerpał by radość z każdej chwili spędzonej nad wodą , a to chyba w tym wszystkim jest najpiękniejsze. Osobiście gdy by kiedykolwiek udało mi się zdobyć kij zrobiony według moich wizji to podejrzewam że był bym niezmiernie wdzięczny i bardzo ale to bardzo szczęśliwy. Nie będę się rozpisywać że było by to miękkie wędzisko z zapasem mocy, bo firma robiąca owe wędzisko pewnie zadbałaby o te parametry.
Tak tym razem to koniec, i w związku z tym chciał bym podziękować redakcji Karp Max`a, oraz firmie XRods za zorganizowanie takiego konkursu, w którym można nie tyle popisać się znajomością (bądź nieznajomością) budowy wędziska, ale wyrażeniem tego co się myśli,
podzielenia się tym z kimś innym. Nie będę załączać rysunków, bo zdolności artystycznych nie posiadam, ale myślę, że coś z tych moich wypocin idzie zrozumieć.
Ps. Pozdro dla Felka Płetwy, który pewnie pomógł by przetestować suszakowi jego kije.
