MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualności„Baty" nad Cassien

„Baty" nad Cassien

Dodano: 31.01.2013 00:00
wystaw ocenę:
12345
„Baty" nad Cassien

Po bardzo udanej wyprawie na Cassien w listopadzie, odpoczywałem w domu przez dwa tygodnie, coraz częściej jednak myśląc o łowieniu karpi. Coraz bardziej zaczynało mi brakować zasiadki karpiowej. Spędzając w sezonie bardzo dużo czasu Na rybach człowiek przyzwyczaja się do drugiego karpiowego domu.

 

 

Myślami wracałem na Cassien, próbując chociaż w ten sposób zaspokoić głód karpiowania. Jednak łowienie w myślach, to o wiele za mało. To tylko oszukiwanie samego siebie, a głód karpiowy ciągle narastał.

 

 

Któregoś dnia dzwoni telefon, odbieram i słyszę w słuchawce „Daro” jedziemy na karpie? To był mój kolega Zbyszek, zwany przez przyjaciół „Hasanem”. Mieliśmy w planach w grudniu wyskoczyć na Rybnik. Kontynuując dalszą rozmowę mówi, że przyjedzie zaraz do mnie to pogadamy. Za około godzinę opowiadam o listopadowej wyprawie na Cassien. Hasan był pod ogromnym wrażeniem. Nagle mówi do mnie – „dawaj jedziemy na Cassien”.

 

 

Dopiero co wróciłem, ale z drugiej strony lepiej jechać na Cassien niż na Rybnik. I tak nagle zrodziła się chęć przeżycia następnej, niesamowitej przygody. Dzwonię do firmy Natural Bait poinformować o nowym pomyśle i żeby zamówić kilka rzeczy na kolejny wyjazd. Paweł mówi, że jestem trochę szalony, jednocześnie informuje mnie, że dołoży wszelkich starań żeby niczego mi nie zabrakło, a zamówienie jeszcze dziś wyśle paczką.

 

 

Następne kilka dni mija jak na „wariackich papierach”, mnóstwo przygotowań i kompletny brak czasu. Wyjazd za dwa dni, a my jesteśmy jeszcze w lesie. Na taki wyjazd trzeba się przygotować, tym bardziej w grudniu, gdzie temperatury nawet na południu Francji mogą spadać grubo poniżej zera. Trzeba zacząć od sprzętu, pamiętając, że nie może nas zawieść.

 

 

Następnie przygotowuję jedzenie na 16 dni, wykupuję dodatkowe ubezpieczenie na wyjazd. Ale najważniejsze to jedzenie dla karpi. Dostosowuję ilość i to jak będę łowił do zbiornika,do pory roku i czasu zasiadki. Oczywiście zawsze mam ze sobą najbardziej sprawdzone tematy.

Przygotowania do wyjazdu dobiegały końca. Hasan z niecierpliwości szalał z telefonem, nie mógł się doczekać. W sumie nie dziwię się, bo też kiedy jechałem pierwszy raz nie mogłem usiedzieć na miejscu. Bądź co bądź, uważam że każdy szanujący się karpiarz, powinien chociaż raz w życiu, pojechać na tę wspaniałą wodę.

 

 

Mając wszystko spakowane wyjeżdżam z domu po Hasana. Po przyjeździe do Zbycha pakujemy jego sprzęt, sprawdzając wyrywkowo czy wszystko mamy i w drogę. Mamy przed sobą 1800 km. Cała droga na szczęście przebiega szczęśliwie. Dojeżdżamy około szesnastej godziny następnego dnia, Cassien wita nas przepiękną pogodą, jak poprzednio. Jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni. Patrząc na Hasana mogłem się tylko uśmiechać, bo w końcu zobaczył tą wspaniałą wodę na żywo, był w niezłym szoku.

Żeby dobrze wybrać miejsce zasiadki, trzeba kierować się stanem wody, temperaturą wody i powietrza, pogodą na przyszłe 2 tyg. Pakując wszystko w pontony odprowadzam jeszcze tylko auto na parking i w drogę. Płyniemy daleko na nasze pierwsze i jak się później okazało ostatnie miejsce.

Z racji tego, że nie było zbyt dużo karpiarzy na jeziorze mogliśmy wybrać dobre miejsca, chociaż stałe „bankówki” były jednak zajęte. Cumujemy na dużym cyplu obławiając na osiem wędek obydwie strony jeziora. Do roboty zabieramy się od razu. Mamy ułatwione o wiele zadanie, gdyż łowiłem już kiedyś w tym miejscu. Dokładne miejsca w których kładłem zestawy, miałem zaznaczone już na gps-ie echosondy.

Wywozimy po kolei każdy zestaw, obficie zanęcając każde miejsce w którym łowiliśmy kulkami Orgia. Bardzo późnym wieczorem zasiadamy do kolacji połączonej z toastem za udaną zasiadkę. Na drugi dzień wieczorem mam pierwsze branie, będąc w tym czasie na wodzie, Hasan zacina rybę. Zanim dopłynąłem do brzegu, ryba spada mu z haka. Byłem trochę zdziwiony, bo przypony miałem bardzo dopracowane, specjalnie przyszykowane na tę wodę.

Trudno, wywożę zestaw w to samo miejsce, zakładając inny przypon, kładę zestaw bardzo dokładnie i celnie w tym samym punkcie. Muszę powiedzieć, że to nie jest takie proste położyć zestaw na 12,17 metrach. Trzeba opracować sobie jakąś technikę, żeby być pewnym, że zestaw leży idealnie i celnie. 

Następne branie mam w trzeci dzień zasiadki, z tego samego miejsca co pierwsze branie. Wybiegając z namiotu o piątej rano drę się do Zbycha, że mam branie, dawaj ponton, płyniemy. Hasan słyszał odjazd, szamotał się w namiocie ubierając się i w końcu wyskoczył. Przeprowadzając ponton między swoimi wędkami próbowałem odhaczyć jedną z linek, o którą zawadził, a on wysuwając się mocno z pontonu, wypadł „za burtę”.

Myślę - kurde akurat teraz musiało się to wydarzyć. Wsiadam sam do pontonu i płynę za rybą, a Hasan uciekł się przebrać. Było bardzo zimno i bardzo mocno wiał wiatr, warunki do holowania w pojedynkę były fatalne. Po bardzo długiej walce widzę ogromnego lustrzenia. Był już tak wymęczony, że leżał jak długi na wodzie, tylko nie miał kto go podebrać, oczywiście na czas. Bardzo silny wiatr mocno ściągał mnie poza granice możliwości podebrania karpia, a silnik nie dawał rady na 3 biegu wstecznym podciągnąć mnie do ryby. Wyciągając mocno rękę z podbierakiem, brakowało mi jakieś 5 centymetrów żeby podebrać rybę. Jednak haczyk nie wytrzymał, w ostatniej chwili, a nawet „chwiluni” wypiął się z pyska ryby. Nie mogłem uwierzyć gdy to zobaczyłem, mało tego karp nadal leżał na wodzie. Próbowałem jeszcze go podebrać, jednak nic z tego. Straciłem ogromnego karpia, będąc całkowicie bezradnym, walcząc do ostatniej sekundy w niesamowicie trudnych warunkach pogodowych. Dobrze, że raczej Francuzi nie zrozumieli, bo wydarłem się z całej siły na całe Cassien - k…a!

 

 

Mija kolejny dzień zasiadki, około 23.00 mam kolejne branie na tym samym kiju. Tym razem wsiadamy do pontonu we dwóch w myślach mówię sobie - teraz musi się udać, do trzech razy sztuka. Wszystkie czynności wykonujemy wzorowo, pływając za rybą. Czuję po holu, że to coś dużego, nie szaleje, tylko chodzi przy dnie, nie dając się podciągnąć, ryba wykorzystuje swoją masę.

Co wyjdzie pod powierzchnię na około pięć metrów, to znów ucieka na ogromne głębokości 20-25 metrów, niebezpiecznie ocierając linką o bardzo ostre skały. Po bardzo długim i wyczerpującym holu, tracę rybę nawet jej nie widząc. Po tamtym holu nawet nie jestem zły, uważam, że mieliśmy równe szanse, czego nie mogę powiedzieć o wcześniejszych.

Do końca zasiadki nie mamy już ani brania. Zmienia się pogoda, zaczyna padać deszcz, który roztapia śnieg w górach. Tym samym spływa lodowata woda do jeziora, momentalnie chłodząc wodę z 12 stopni do 7.

Teraz z perspektywy czasu wiem jak różne potrafi być nad Cassien. Mieć branie to tylko połowa sukcesu, druga połowa to jeszcze trzeba wyjąć rybę, z tej niesamowicie trudnej wody. Ja osobiście po takich „batach” nabrałem pokory i jeszcze większego szacunku do tej przepięknej wody i ryb które tam mieszkają.

 

GALERIA

  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
  • „Baty" nad Cassien
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
avatar Następnym razem będzie lepiej i tak gratuluje wytrwałości, co do tego, k....a, to wydaje mi się ,że mogli zrozumieć , bo to bardzo popularne słowo i obcokrajowcy chętnie się go uczą :-)
01.02.2013 11:29    autor: obserwatorsos
No czasem tak bywa, że się zrywa ;) Piękne zdjęcia, aż mam ochotę tam pojechać, może kiedyś się uda.
01.02.2013 12:56    autor: ribitus
avatar "Bądź co bądź, uważam że każdy szanujący się karpiarz, powinien chociaż raz w życiu, pojechać na tę wspaniałą wodę" Za zachwytem dotrwałem do tego momentu............ Panie Darku ,mimo braku realnych szans na tego typu wyjazd będę szanował siebie i innych którym nie dane jest wojować na tak zacnych łowiskach. Pozdrawiam
01.02.2013 15:59    autor: dkruszyna
Panie Darku,mam nadzieję ,że nie chciał pan obrazić ,tych jak ja to zrozumiałem szanujących się inaczej .Widzi pan ja szanuję kolegów i siebie,a jednocześnie ani koledzy ani ja nie byliśmy nad tymi wspaniałymi wodami ,i wie pan co szanuję też pana ,bo myślę że nie do końca zrozumiał pan to co napisał(a noże się mylę )? Rafik
01.02.2013 16:53    autor: Rafik
Jej ludzie, ale wy się spinacie, pasowałby tu cytat z filmu "Chłopaki nie płaczą", bo polskim karpiarzom zdecydowanie brakuje luzu. Też nie byłem na Cassien i jakoś nie czuję się urażony.
01.02.2013 18:15    autor: ribitus
avatar Po co komentować nie które "źle napisane " podteksty?! ja tam na pewno nie pojadę bo po prostu ..... ale nie raz nie dwa trzeba zrozumieć kogoś , a przede wszystkim, trzeba się uczyć na swoich błędach...tak poza tym CASIEN; to mamy wiele wspanialszych wód z pięknymi rybami więc po co mamy reklamować.... SWOJEGO NIE ZNACIE A....???? pozdrawiam
01.02.2013 21:41    autor: obserwatorsos
avatar Świat się kończy Rafale - jaki ty grzeczny :) :) :) Masz rację - mimo wszystko czasami warto ważyć słowa :) Co się tyczy jednej i drugiej strony. Mimo wszystko i bez złośliwości fajna relacja :) Każda piękna woda zasługuje na podkreślenie jej piękna - jak z kobietami :), i są słowa którymi można to określic tak, by piękno oddać w 100% i bez kontrowersji. Pozdrawiam
01.02.2013 22:21    autor: dkruszyna
avatar ...co nam daje czas? Gdy ziemia, ziemią jest zuchwałych...: Wystarczy by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zapanuje...! Pokora, nauka i chęć robienia czegoś dobrego, Danielu. Pozdrawiam również.
01.02.2013 22:57    autor: obserwatorsos
Panie Darku z ust mi pan to wyjoł, jednak w mojej wersji to było mniej kulturalne. Tak to bywa, punkt widzenia wraz z punktem siedzenia się zmienia.
01.02.2013 23:07    autor: TADEK
No ładnie narobiłem, własnie zdałem sobię sprawę że, pomyliłem imiona adresata mojej wypowiedzi! Dlatego przepraszam pana panie Darku ale, niestety moim prawidłowym adresatem był pan Daniel Kruszyna. A miało to być tak: Panie Danielu z ust mi pan to wyjoł, jednak w mojej wersji to było mniej kulturalne. Tak to bywa, punkt widzenia wraz z punktem siedzenia się zmienia. Pozdrawiam :)
02.02.2013 11:53    autor: TADEK
avatar .....co brakuje wam "zadym" ???? i bardzo prosze o zejście z mojej osoby , jak Panowie chca to prosze pisac , co na serduszku leży na , e-mail; RafalSil@wp.pl Ja pie..... o co wam k.... chodzi ludzie ?????
02.02.2013 12:24    autor: obserwatorsos
Mega gratulacje Daro!!!,najważniejsze że brania były i kulasy się znów sprawdziły he he he !!!
02.02.2013 20:14    autor: carp75
avatar Najważniejsze że brania były , a jeszcze bardziej ważne jak dla mnie że, ktoś potrafi się przyznać do porażki , to dopiero SZTUKA !!! Jestem pełen podziwu waszej wytrwałości!! moje marzenia są wielkie, ale czy je spełnię hmmmm?
02.02.2013 21:44    autor: obserwatorsos
Witam ,panowie ! nie chodziło mi że macie już jechać ,tym bardziej nie chciałem nikogo urazić ,może kiedyś zmienicie zdanie, macie na to całe życie. Miałem na myśli to ,że kto jest wj...ny na maxa w karpie ,to po prostu powinien kiedyś tam być ,bo warto! tyle w temacie!
15.02.2013 17:12    autor: daro
Witam Daro wież mi jestem WJ.......ny po uszy w ten nasz świat i całą otoczkę wokół niego ,ale mam jakby inne marzenia z tym związane .To co napisałeś (wyjaśniłeś ) mi wystarczy,szkoda że tak póżno .A resztę rozmowy dokończymy na Rybomani w Poznaniu ,bo pewnie będziesz ?więc do zobaczenia.
15.02.2013 17:58    autor: Rafik

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.