MENU
Jesteś tutaj:

Ciemna strona mocy karpiowania, czyli miliard złot ...

Ciemna strona mocy karpiowania, czyli miliard złotych do wygrania

Dodano: 16.01.2024 17:17
wystaw ocenę:
12345
Ciemna strona mocy karpiowania, czyli miliard złotych do wygrania

Łowienie karpi jest cudownym hobby, kontaktem z przyrodą, a jednocześnie możliwością sprawdzenia swoich sił i umiejętności w zmaganiach ze wspaniałym przeciwnikiem – karpiem. Banał? Pisze ten tekst jednak nie dlatego, aby powyższe udowadniać (bo to oczywiste), ale aby zastanowić się czy na fali coraz szybszego, coraz bardziej nerwowego i dążącego do materialnych korzyści świata, wędkarstwo karpiowe nie zaczyna podążać w „ciemną stroną mocy”? 


Czy komercjalizacja, w najgorszym tego słowa znaczeniu, nie sprawiła, że całkowicie gubimy podstawowe idee wędkarstwa? Informacje, które w ostatnich tygodniach zaczęły napływać do naszej redakcji, w związku z pewną ubiegłoroczną imprezą karpiową, która jak wszystko na to wskazuje, okazała się jedną wielką wydmuszką, tylko uświadczają mnie w tym przekonaniu. 
  
Kiedy w 1996 r. nad Łowiskem Fishabil we Francji zostały zorganizowane pierwsze w historii międzynarodowe zawody karpiowe, chyba nikt nie mógł się spodziewać, że będzie to początkiem wielkiego boomu. Te pierwsze imprezy były okazjonalne, bo dopiero dwa lata później miała miejsce inauguracja World Carp Classic nad Jeziorem Madine, zawodów, które do dzisiaj są karpiową imprezą numer jeden. Zorganizowanie czegoś tak wielkiego wymaga masę pracy, przygotowań, logistyki i odpowiedniego rozpropagowania. Wiem coś na ten temat, bo przez 8 lat z rzędu, od 2001 r. organizowałem Karpiowy Puchar Polski, w którego każdej edycji brało udział około 100 zespołów. Przez te lata docierały do mnie informacje od patrzących z zewnątrz, którym wydawało się, że to przecież „bułka z masłem” i właściwie każdy może zorganizować takie zawody, zarabiając mnóstwo forsy. Czyżby? Bez jakiegokolwiek doświadczenia, bez dogłębnej analizy rynku karpiowego i bez znajomości w branży? Tak, można, ale takie podejście gwarantuje opłakany efekt. Przez ostatnie 20 lat obserwowałem coraz większe zainteresowanie zawodami karpiowymi, a Polska wiodła w tym zdecydowany prym. Tak, karpiarze lubią współzawodnictwo. Dziesiątki imprez, o których pisaliśmy na łamach Karp Maxa i na naszym portalu, to były lokalne, kameralne zawody. I to właśnie one przez lata pomagały w propagowaniu nowoczesnego wędkarstwa karpiowego.

Parę lat temu, w rozmowie z właścicielem jednego z łowisk karpiowych, usłyszałem: ”po co jeździć gdzieś do Francji, kiedy u nas, w Polsce, można zorganizować zawody, w których nagrody pieniężne będą kilkukrotnie wyższe niż na WCC”. Aha, pomyślałem, zaczyna ziszczać się ten czarny scenariusz, czyli byle jak, byle gdzie, oby tylko kasa była jak największa. Podobne podejście, to oczywiście wcale nie na nasz, polski wymysł. Kiedy WCC nabrało renomy najbardziej spektakularnych zawodów karpiowych na świecie, pewien Anglik wymyślił sobie, że jeżeli Szkot Ross Honey, może zbijać kasę na karpiarzach, to on również i to nawet z przyjemnością. Przyjemności jednak prawie się skończyły, kiedy organizowane przez niego zawody we Francji okazały się jednym wielkim oszustwem. Prawie, bo Angol przeniósł się do Czech (choć powinienem napisać – uciekł z Francji, bo stał się tam persona non grata), pewnie wychodząc z założenia, że ta część Europy jest mało kumata i nie ma pojęcia co działo się gdzieś tam we Francji. No cóż, to był ostatni etap jego „kariery”. Okazał się niewypłacalny, tzn. nie wypłacił obiecanych nagród. O Angliku oszuście słuch zaginął.


Tymczasem w ostatnich dwóch latach zrodziły się w Polsce trzy projekty gigantycznych zawodów. Przyglądałem się nim z ciekawością, ale i z obawą. Pierwszy projekt – Extreme Carp Competition nad Soliną wydawał się być czymś absolutnie karkołomnym. Byłem z redakcyjna kamerą na pierwszej edycji, zobaczyłem wszystko od podszewki i … mogłem tylko bić brawo. Organizatorzy, praktycznie bez wcześniejszego doświadczenia w tym względzie, wykonali fantastyczną robotę i co najważniejsze, wywiązali się ze wszystkich zobowiązań wobec zwycięzców i sponsorów.  

Na dwa kolejne projekty, forsowane niemal równolegle, patrzyłem z niedowierzaniem. Cykle zawodów z kilkunastoma eliminacjami i finałem, znane były już wcześniej za sprawą PCM. Jednak góra pieniędzy mająca czekać na zwycięzców, wprawił mnie w osłupienie. Tu nawiążę do WCC – Ross Honey nagabywany o to, wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza zwiększać puli nagród w jego zawodach, bowiem takie działanie prowadzi wyłącznie do chorej rywalizacji, a wiadomo, że czym więcej pieniędzy, tym większe ciśnienie. No dobrze, ale mamy wolny rynek, każdy kto prowadzi działalność gospodarczą, może zarabiać i wydawać pieniądze, jak mu się podoba, byle … brać za to odpowiedzialność. I jak zdążyliśmy się zorientować z coraz większej ilości zebranych przez nas informacji, jedna z tych wielkich, polskich imprez Karpiowa Liga Mistrzów (nazwą nawiązująca do najpopularniejszych na świecie rozgrywek piłkarskich), najprawdopodobniej okazała się jedną wielką ściemą. Zwycięzcy nie otrzymali nagród, niektóre łowiska nie zostały opłacone, sponsorzy wprowadzeni w błąd, podobnie jak honorowi patroni eliminacji (Urzędy Marszałkowskie). W przysłanym do nas wyjaśnieniu, organizator zawodów Mariusz Radecki (Fundacja "Pomorskie Zrzeszenie Wędkarskie") napisał:

 

Z różnych przyczyn, budżet ICCL 2023 był mocno ograniczony w stosunku do tego co sobie zakładaliśmy i z tego powodu zabrakło nie tylko na opłacenie nagród, ale również części faktur. Środki miały pochodzić z różnych źródeł i wszystkie zostały wykorzystane na organizację ICCL 2023. Intensywnie pracujemy nad tym by jak najszybciej pozyskać środki na spłatę zaległych nagród, oraz innych zobowiązań. Wycofanie części łowisk i sponsorów, to indywidualne decyzje ich właścicieli, którzy mieli do tego prawo. Pomimo bieżących problemów, nie widzimy na razie przeciwwskazań, żeby tegoroczna edycja Karpiowej Ligi Mistrzów miała się nie odbyć.


Muszę przyznać, że czegoś tak kuriozalnego ale i bezczelnego dawno nie czytałem. Stare przysłowie mówi „mierz siły na zamiary”. Każdy kto zamierza brać się za organizację zawodów karpiowych, dobrze aby się nad tą sekwencją zastanowił. I to nie dwa, a trzy razy. 

Co to wszystko oznacza? Nie tylko blamaż organizatorów, brak wygranych na kontach zwycięzców, ale, może przede wszystkim, opinia na temat wędkarstwa karpiowego, jaka roznosi się po całym kraju. Jeżeli cykl tych zawodów patronowały wojewódzkie struktury państwa, to w jakim świetle zostali postawieni karpiarze? Tak, bo takie działania odbijają się na nas wszystkich. Przecież w wielu rejonach kraju rozejdzie się wiadomość, że organizatorzy zawodów karpiowych (a więc karpiarze) to ludzie zupełnie nieodpowiedzialni, z którymi w nie warto współpracować. To wszystko prowadzi więc do deprecjonowania wszystkiego, co robią organizatorzy dziesiątków innych zawodów karpiowych. Podobnie wygląda sprawa sponsorów. Przecież jeżeli jakaś firma raz sparzy się na pseudo-organizatorach zawodów karpiowych, prawdopodobnie więcej nie zainteresuje się jakąkolwiek współpracą.  

A poza tym, jeszcze jedna, wydaje mi się najważniejsza konkluzja, oczywiście w kontekście zawodów – gdzie podziała się, wspomniana na początku tego tekstu, idea wędkarstwa karpiowego? Czy rywalizacja ma polegać na odpowiedniej taktyce, sprycie, tak aby łowić lepiej niż rywale, a tym samym mieć poczucie satysfakcji, czy też na robieniu wszystkiego, aby tylko zwyciężyć, mając w głowach gigantyczną kasę oferowaną przez organizatorów. Nie chcę tu wsadzać wszystkich do jednego worka, bo doskonale wiem, że większość karpiarzy startuje w zawodach, bo po prostu lubi współzawodnictwo. Cenią możliwość spotkania się z innymi łowcami, a jeżeli uda się im zwyciężyć, to najlepszą nagrodą jest puchar czy statuetka oraz wspomnienia i ekscytacja wspaniałą walką.     

Całą tę sprawę z Karpiową Ligą Mistrzów będziemy na bieżąco śledzić, w przygotowaniu jest nasz materiał filmowy, który niebawem pojawi się na www.youtube.com/karpmaxpl  

Autor: Przemysław Mroczek (redaktor naczelny czasopisma "Karp Max")
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

NAJWYŻEJ OCENIANE KOMENTARZE

Mroczek gdzie echosonda? najpierw zacznij siebie rozliczać!
16.01.2024 19:33    autor: ~Marek Kotecki

WSZYSTKIE KOMENTARZE

Dobry tekst Panie Przemku.
16.01.2024 18:44    autor: ~Piotr
Mroczek gdzie echosonda? najpierw zacznij siebie rozliczać!
16.01.2024 19:33    autor: ~Marek Kotecki
Panie, zapomnij.Zobaczysz jak świnia niebo:D
18.01.2024 09:15    autor: ~mon
Moze napisz o co chodzi z ta echosonda zeby wszyscy wiedzieli skoro poruszasz temat na forum , byloby uczciwie
18.01.2024 09:48    autor: ~Kaper
Mieli dostać o organizatora WCC Rossa Honeya jak pojechali do Francji. Co tam się dalej stało to nie wiem. Czy sami się nie zgłosili po to, czy on się do nich nie zgłosił.
18.01.2024 12:37    autor: ~karpiarz
Chciało by się powiedzieć "i kto to mówi"
18.01.2024 20:21    autor: ~Wedkarzsan
O naszych krajowych zawodach też wiele by opowiedział.
24.01.2024 21:56    autor: ~Blik
Panie Przemku, kto jak kto ale Pan to by wiele by takich zawodów opisał.
30.01.2024 16:47    autor: ~Karol

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.