MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościCierpliwość i konsekwencja przyniosły efekty – wyp ...

Cierpliwość i konsekwencja przyniosły efekty – wypracowana życiówka

Dodano: 17.05.2019 10:55
wystaw ocenę:
12345
Cierpliwość i konsekwencja przyniosły efekty – wypracowana życiówka

Szymon Bryl z Solar Carp Army od ubiegłego roku miał na oku nieznaną mu wodę PZW, odwiedzał ją, cyklicznie nęcił, aż w końcu nadszedł czas zmierzenia się z nią. Zapraszamy do przeczytania relacji z tej zasiadki. 


Mając dość podsiadania przez innych miejscówki, którą  regularnie nęciłem i łowiłem karpie, postanowiłem całkowicie zmienić zbiornik i  zaszyć się w dziczy. Nie mam takiego ciśnienia na to, że muszę złowić rybę za wszelką cenę, gdyby tak było wybierałbym się na wody komercyjne i wszystkie problemy by znikły. Za to wtedy złowione ryby by mnie już tak nie cieszyły jak upolowane na dzikich zbiornikach PZW. 



Na ten sezon wybrałem zbiornik ponad sto hektarów, gdzie rekonesans i wytypowanie miejscówek zrobiłem już w październiku ubiegłego roku, wybrałem końcówkę zbiornika z piękną zatoką, gdzie na jednym brzegu było twarde dno i głębokości do czterech metrów,  zaś na drugiej stronie było muliste i kilka twardych placów na głębokości jednego metra. Po kilku godzinach pływania po tym pięknym polodowcowym zbiorniku, ułożyłem sobie już plan na wiosnę, pozostało go tylko zrealizować, a mianowicie znaleźć miejsce na rozbicie. 




Dojazd do stanowisk jest ograniczony i otoczony polami, gdzie czasami ścieżki dojazdowe są w opłakanym stanie albo w ogóle ich nie ma. Miałem czas do wiosny, żeby sobie to wszystko ogarnąć i logistycznie poukładać, nie będę Wam tego wszystkiego opisywał bo Was zanudzę, powiem tylko, że spędziłem sporo czasu, żeby wszystko dograć. Gdy wszystko zaplanowałem to pozostała jeszcze kwestia nęcenia, od kiedy zacząć jak często i ile? Postanowiłem sypać już od połowy marca, co trzy dni, a tydzień przed zasiadką co drugi dzień, w każde z wytypowanych miejsc po sto kulek i garść orzechów tygrysich. 



Jedna miejscówka znajdowała się na trzech metrach przy zatopionym pomoście z twardym dnem, druga w mulistym miejscu z twardym blatem, oddalona od stanowiska około dwustu pięćdziesięciu metrów. Zaczynając karmić miałem przeczucie, że ryba tutaj trafi tylko nie wiedziałem kiedy. Po dwóch wyprawach zacząłem sypać po dwieście kulek w każdą miejscówkę.  Okazało się, że karpie pokazały się dopiero podczas czwartej zasiadki majowej. Poprzednich nie będę opisywał skoro nic się nie działo, totalne bezrybie. 



Majowy wypad zaplanowałem po majówce. Jeden zestaw trafił na głębokość trzech metrów przed zatopiony pomost, za którym pokazuje się już młoda trzcina, książkowe miejsce można powiedzieć. Drugi zestaw umieściłem na płytkiej wodzie około metra. Na obydwa zestawy trafiła kulka i orzech tygrysi, podsypując tylko kilkoma kulkami i garstką orzecha. Wychodząc z założenia, że jeżeli karpie już się nauczyły regularnego nęcenia, to zjedzą to co mają podane, bez podejrzeń. Wieczorem mogłem sobie w końcu rozpalić ognisko i zjeść smażoną kiełbasę, noc minęła spokojnie, wykończony całym dniem spałem jak zabity. 



O dziewiątej rano obudził mnie telefon od żony, w trakcie rozmowy powiedziałem jej, że jeżeli nie będzie brania, to jest już moja ostatnia zasiadka w tym miejscu, a tu nagle odjazd! Po kilkunastu minutach walki na macie ląduje jedenastokilogramowy karp. 



Wieczorem odwiedził mnie bliski znajomy, z którym gadaliśmy przy ognisku do północy, ciężko mu było wracać do domu. Po krótkim śnie o trzeciej trzydzieści nad ranem obudził mnie sygnalizator, wybiegałem z namiotu dostrzegając, że to kij z pod pomostu, dałem luz rybie, wskoczyłem na ponton i popłynąłem w kierunku ryby zwijając luźną plecionkę. W połowie dystansu zorientowałem się, że ryba jest  daleko  od zaczepów. Łapiąc z nią kontakt poczułem, że na kiju jest  ładna sztuka, która trzymała się dna, po półgodzinnym i wyczerpującym holu trafiła do podbieraka. Pierwsze moje domniemania co do wagi były, gdzieś w granicach osiemnastu kilogramów,  po dopłynięciu na brzeg i dźwignięciu karpia wiedziałem że mam w podbieraku swój rekord. Waga wskazywała dwadzieścia dwa kilogramy!  Szybka sesja zdjęciowa i ryba wróciła do wody w worku. 



Nie jestem zwolennikiem przechowywania karpi w ten sposób, ale nie mogłem sobie odmówić zdjęć w dziennym, majowym plenerze. Zadowolony z połowu oznajmiłem nad ranem kilku znajomym o tym pięknym karpiu. Poranna kawa doprowadziła mnie do porządku i uświadomiła, że pora się zwijać się do domu. Wracając już do rzeczywistości dotarło do mnie, że w końcu osiągnąłem swój cel, na który czekałem tak długo. Cierpliwość i konsekwencja przynosi efekty, w moim przypadku to dwadzieścia dwa kilogramy z wody PZW,  które sobie sam wypracowałem. Nie podsiadając nikogo, nie jadąc na gotowe. Zachęcam Was aby tak właśnie zapolować na te największe okazy a uwierzcie, że cieszą niesamowicie!

GALERIA

  • Cierpliwość i konsekwencja przyniosła efekty – wypracowana życiówka
  • Cierpliwość i konsekwencja przyniosła efekty – wypracowana życiówka
  • Cierpliwość i konsekwencja przyniosła efekty – wypracowana życiówka
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

NAJWYŻEJ OCENIANE KOMENTARZE

Prawdziwe Karpiowanie przez duże K a nie jakieś zasiadki na burdelach
17.05.2019 11:20    autor: ~ekspert

WSZYSTKIE KOMENTARZE

Prawdziwe Karpiowanie przez duże K a nie jakieś zasiadki na burdelach
17.05.2019 11:20    autor: ~ekspert

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.