MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościCzas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią

Czas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią

Dodano: 22.10.2021 12:50
wystaw ocenę:
12345
Czas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią

W całym sezonie są takie dwa moje ulubione miesiące, którym poświęcam najwięcej uwagi. Jednym z nich jest maj, a więc czas wiosennych grubych karpi, zielonych liści oraz wspaniałych śpiewów ptaków. Jednak to wrzesień jest moim faworytem, bo jest to najbardziej stabilny czas na dobre żerowanie karpi. 


W maju może być różnie. Pogoda może skutecznie utrudniać połowy. Może być za zimno lub po prostu na tyle ciepło, że karpie ruszają na tarliska. Te czynniki bywają co roku zmienne i nie zawsze mogę odpowiednio trafić w porę dobrej aktywności ryb. Diametralnie inaczej wygląda to we wrześniu. Nawet jak trafią się chłodne dni to i tak woda jest dobrze nagrzana i zawsze mam dużo większe szanse na skuteczne łowienie. Wrzesień to miesiąc dość stabilny. Nie występują jakieś specjalne anomalie pogodowe. Owszem, czasem aura może być deszczowa i zimna, ale nawet w takich warunkach mogłem wiele razy ostro połowić karpie. 


Rozpoznanie

Najważniejszym aspektem łowienia we wrześniu i w nieco późniejszym okresie jest staranne przygotowanie wody. Jeśli znam zbiornik, gdzie są dobre miejscówki, w zasadzie wcześniej nic nie robię tylko czekam na ten spokojniejszy czas, kiedy dzieci ruszą do szkoły, a ja nad wodę. Kiedy jednak zamierzam poświęcić wrzesień na nowe jezioro lub inny zbiornik, przygotowania zaczynam już w sierpniu. Najczęściej ruszam nad akwen z echosondą, pontonem i stukadełkiem. Czytam wodę, zbieram informacje, gdzie mogę spodziewać się ryb w tym okresie. Czasem nawet siadam z marszu na jeden weekend, aby jeszcze dokładniej przyjrzeć się nowej wodzie, ale specjalnie nie liczę na szybkie efekty. Wody, które wybieram to zbiorniki ogólnodostępne, gdzie populacja karpi jest zazwyczaj niewielka. Uwielbiam łowić ryby, które praktycznie nie były kłute przez wędkarzy. Sprawia mi to podwójną satysfakcję. 


Przygotowanie żerowiska

Najważniejsza dla mnie sprawa przed rozpoczęciem łowienia to nęcenie. Łowisko przygotowuję przynajmniej na tydzień przed przyjazdem. Najczęściej jest to sypanie 5–10 kg zanęty w postaci kulek, pelletów i orzechów tygrysich co drugi dzień. Dawkę początkową wsypuję z większą ilością pelletu. Pozwala to na zrobienie pierwszego szumu w wodzie. To naprawdę zawsze się sprawdza. Oczywiście zawsze zalewam moje przysmaki na dobę wcześniej aromatycznymi sosami o dużej zawartości białka. Zanęta wchłonie sos i jest wówczas bardziej apetyczna dla karpi. Najczęściej robię 3–4 nęcenia. Szykuję dwie miejscówki i w każdej oddzielnie sypię dwa różne smaki. Bywa tak, że jedna miejscówka jest zasypana samymi kulkami z nuty zapachowej śmierdziela jak squide czy rak. Natomiast drugie miejsce sypię na owocowo. To, czy moje miejscówki i wybrane smaki były trafione zwykle okazuje się podczas trwania zasiadki.



   

Zasiadka

Najlepsze co może być to upragniona wyprawa nad wodę z kijami. Zawsze mam tak, że kiedy nęcę miejscówkę, potem nie mogę się doczekać łowów. Wiem, że tak przygotowane łowisko prawie zawsze daje świetne wyniki. Wielu karpiarzy jeżdżących tylko na łowiska komercyjne nie zna jednak tego uczucia. Wcześniejsze przygotowanie łowiska jest na komercjach właściwie niemożliwe. Nic nie może równać się z możliwością uczestniczenia w procesie od samego początku, zaczynając od sondowania, aż po samo łowienie. Daje mi to ogromną satysfakcję. Wiedza, że każde branie w 100 proc. wypracowałem sam, nie polegając na jakiś dziwnych aplikacjach, które sugerują ci, gdzie położyć zestaw, bo kiedyś ktoś miał tu branie. Nic z tych rzeczy. Nad wodą myślę sam i jeśli coś zrobię nie tak, to moja wina, a jeśli zrobię wszystko dobrze, jestem po prostu spełniony. 
 

Wracając jednak do samej zasiadki, tuż po wywiezieniu wędek zawsze obstawiam, na której pojedzie pierwszy karp. Brania przychodzą różnie, ale najczęściej nocą i nad ranem. Ryby biorą intensywnie i mocno zasysają przynęty – w końcu cały tydzień przyzwyczajały się, że zanęta jest bezpieczna. To wzbudzenie ufności ryb do naszej zanęty jest podstawą późniejszych sukcesów. Karpie więc dają się łatwiej przechytrzyć, nawet te większe okazy. Z czasem jednak stają się mniej ufne. Jednak następuje to dopiero po 3, 4 dniach łowienia. Wtedy daję rybom odpocząć, znów nęcę i wracam do domu. Po 2, 3 dniach wracam na nęcenie i siadam ponownie po około 5–7-dniowej przerwie w łowieniu. Ten czas pozwala na nowo przyzwyczaić karpie do bezpiecznej zanęty. Takim sposobem potrafię łowić nawet 6–8 tygodni i system ten nigdy mnie nie zawiódł. Dlatego radzę spróbować. 


Przynęty

Najczęściej kombinuję z dość dużymi przynętami. Zakładam duże bałwanki oraz dwie kulki tonące, którymi nęciłem wodę. Karpie dobrze reagują na te przynęty, a leszcze rzadziej się trafiają. Zaletą stosowania kulki zanętowej na włosie jest to, że ma mniej aromatów i przypomina zanętę. Ryby często się na to nabierają. Kiedy jednak karpi nie widać, a moje dno jest muliste, próbuję z popkami. Często na włos wędruje pojedyncza kulka pop-up 18 mm wykonana na miksie, z którego były zrobione kulki tonące. Te przynęty uratowały wiele moich zasiadek na naprawdę różnych łowiskach. 


Położenie zestawów

Moje miejscówki wahają się w granicach od 3 do 9 metrów, w zależności od jeziora. Często wybieram podwodne, głębsze półki tuż przy brzegach. Zauważyłem, że przybrzeżne skarpy mówią o tym, że w tym miejscu jest głębsza woda. Karpie natomiast szukają pokarmu w pasie przybrzeżnym. Tam właśnie zastawiam na nie pułapki. Jeśli woda zaczyna się ochładzać, zestawy idą kolejno na 4 i 6, a potem nawet na 8 metrów. Zestawy kładę na półkach lub na granicy mułu z twardszym dnem. We wrześniu w takich miejscach łowiłem naprawdę sporo ryb. 


Dlaczego jesień?

To piękny czas, kiedy wody niemal pustoszeją, jest o wiele mniej wędkarzy. Do wody leci mniej zanęty, a ja mogę szybciej i łatwiej przyzwyczaić ryby do żerowiska. Najczęściej nad wodą jestem sam. Całe jezioro mam dla siebie, zwłaszcza w środku tygodnia, i to daje mi wielką przewagę nad karpiami. W zasadzie to tylko kwestia czasu, kiedy zacznę grubo łowić. Bo wrzesień to ten właśnie czas. Kiedy karpie poczują spadek temperatury z pewnością najedzą się do syta w mojej miejscówce. A z kolei ja będę mógł sobie wreszcie poholować. Już naprawdę nie mogę się doczekać tego września. 

Do zobaczenia nad wodami!

Autor: Paweł Szewc

 

Więcej karpiowych poradników znajdziecie w każdym wydaniu dwumiesięcznika "Karp Max".


 

GALERIA

  • Czas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią
  • Czas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią
  • Czas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią
  • Czas grubych łowów – jak łowić karpie jesienią
  • karpie jesien
  • karpie jesien
  • karpie jesien
  • karpie jesien
  • karpie jesien
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.