MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościCZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.

CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.

Dodano: 21.10.2013 00:00
wystaw ocenę:
12345
CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.

Na łowisko przyjechałem w poniedziałek kilka dni przed zaplanowaną rezerwacją (była od niedzieli) po telefonie p. Halinki, że zwolniło się 61 i mogę zacząć swoją zasiadkę o kilka dni wcześniej. Trochę mnie zdziwiło, że były zajęte tyko trzy stanowiska na całym zbiorniku. We wcześniejszych latach sytuacja nie do pomyślenia. Po dojechaniu na stanowisko, napompowaniu pontonu, typowanie miejsc, przygotowanie zestawów oraz umieszczenie ich w łowisku zajmuje mi kilka godzin, ale zdążyłem przed zmierzchem. Udaję się do sąsiadów ze stanowisk 53 i 55 i dowiaduję się, że panuje totalna „kicha” z braniami. Złowili jednego karpia 5 kg z zatoki, a kolega siedzący po drugiej stronie na stanowisku 3 przy wolnej 1 także jest bez „pika”. Właśnie w takiej błogiej atmosferze przyszło mi spędzić kolejne trzy doby. Na palcach jednej ręki mogłem policzyć spławy karpi w mojej okolicy, mimo że obserwowałem wodę zarówno wieczorami jak i wczesnym rankiem. 

 

Wcześniejsze plotki jakie można było usłyszeć, o tym że karpie z Nowaków przenoszą się na inne łowiska stawały się coraz bardziej realne. Wykonałem kilka telefonów, porozmawiałem z kilkoma osobami i dowiedziawszy się, że te duże pojechały „tam”, a te mniejsze „tam” zakończyłem swoją zasiadkę już w czwartek. Przez trzy doby jakie tam spędziłem nikt nie złowił karpia na całym łowisku. Oczywiście, że kilka ładnych kabanów pływa jeszcze w tej wodzie bo jest fizyczną niemożliwością by wszystkie odłowić sieciami, ale myślę że po spuszczeniu wody w listopadzie do końca dokona się zagłada tak wspaniałego łowiska jakim były Nowaki. Niestety zachłanność ludzka i chęć zysku wzięły górę nad dobrem karpiarzy. Pewnie będzie jeszcze niejedna okazja, aby o tym podyskutować szczególnie w zimowe wieczory.

 

 

Myślę sobie gdzie tu pojechać aby spokojnie posiedzieć i może jeszcze coś połowić. Telefon do Pawła na Gosławice i okazuje się, że od niedzieli do piątku jest wolna dwudziestka. Paweł ostrzega mnie lojalnie, że nie wie jak będą zachowywać się ryby, bo muszą obniżyć stan wody w łowisku o około 50 cm w związku z wykonaniem nowego upustu. Szyba decyzja i w niedzielę o 6 rano już jadę na kolejną zasiadkę tym bardziej, że prognozy pogodowe są bardzo optymistyczne. 

 

 

W niedzielę po południu trzy pomosty były zajęte, a ja usiadłem na wspomnianej wcześniej 20. Stawiam trzy zestawy symetrycznie: lewa, środek i prawa strona. Noc mija spokojnie bez brań, a rano okazuje się że mam problem z odpłynięciem od pomostu z powody bardzo niskiego stanu wody. Jakoś sobie poradziłem z tym problemem i postanawiłem przestawić zestawy na nowo i mocno zakarmić.  Sypię po trzy kilogramy pelletu Aller Aqua i po około trzydzieści dkg kulek różnego smaku w okolicy każdego zestawu. Jako przynętę zastosowałem nową serię kulek LayerZ, którą dostałem z Francji do testowania. Na lewym i prawym zestawie zakładam Kelp + Spirulina, a na środkowy Bloodworm. Pierwsza jest kulką wykonaną na bazie alg morskich i wodorostów norweskich a druga na bazie czerwonego robaka. 

 

 

Moje obawy jak spiszą się nowe kulki nie trwały długo bo już od samego rana zaczęła się ostra jazda na zestawach ze Spiruliną. Biorąc pod uwagę, że lewy zestaw, na który miałem najwięcej brań był na wysokości stanowiska 19 i do każdej ryby musiałem pływać, to dwa pozostałe przegrupowałem na bliższą odległość aby ryby móc holować do pomostu. Jako że jeszcze nie jestem w posiadaniu pop-upów nowych kulek musiałem podpierać się pływakami o innych smakach. Jednak najskuteczniejsza konfiguracja to dwie 18 mm Spiruliny, z tym że górna zbalansowana w środku pianką od zig-riga. 

 

 

Po pierwszej nocy bez brania następna doba zakończona wyholowaniem 12 karpi. Tylko dwa z nich przywiozłem do pomostu, a reszta odhaczana była w podbieraku na wodzie ze względu na oszczędność akumulatora, który mocno dostawał po żelu przepychając ponton poprzez wynurzone rośliny. W trzecią użyłem kulek „spokojna noc” czyli SK30 o średnicy 32 mm mając nadzieję, że będą je omijać „dziesiątki”, na które nie miałem w nocy ochoty. Miłe zaskoczenie bo właśnie na taki zestaw o 2 w nocy złowiłem największego karpia tej zasiadki o wadze 17,7 kg.  Żeby było ciekawiej to była moja pierwsza w życiu ryba złowiona na tak dużą kulkę.

 

 

W środę okazuje się że muszę być w piątek w firmie i w takim układzie z wielkim żalem od czwartkowego południa zaczynam zwijanie sprzętu. Każda wędka po złowieniu ryby wędrowała do pokrowca. Niestety ale środkowa nie doczekała się brania i została spakowana na sucho.

 

Jesień to najlepszy okres do połowu karpi, a szczególnie wymarzona okazja do spotkania tych największych, o których marzymy w zimie, a później w trakcie trwania sezonu. Wielu z nas właśnie ten okres stara się wykorzystać do maksimum poświęcając każdą wolną chwilę na zasiadkę karpiową. Karpie przygotowując się do zimy intensywnie żerują i jeśli tylko warunki atmosferyczne są sprzyjające możemy liczyć nawet na kilkanaście brań w ciągu doby. Wiadomo, że nie ma nic za darmo i często musimy zmierzyć się z niezbyt sprzyjająca aurą w postaci niskich temperatur, silnego wiatru czy opadów deszczu. Jeśli tylko nawiązujemy kontakt z pływającymi w łowisku karpiami jesteśmy w stanie znieść te trudy często prawie nie zwracając na nie uwagi.

 

 

Podsumowując czterodniowy pobyt na łowisku Gosławice został on uwieńczony złowieniem 25 karpi, w tym 7 powyżej 14 kg. Była możliwość złowienia jeszcze większej ilości, ale po prostu siedząc w pojedynkę nie dawałem momentami rady. W trakcie drugiej nocy dwie wędki od godz. 2 do rana nie były zarzucone. W podświadomości ciągle myślałem o tej wymarzonej +20, ale widocznie jeszcze nie teraz. Zmęczony ale bardzo szczęśliwy wracałem do domu ciesząc się ze wspaniałego zakończenia sezonu 2013. Ale kiedy już trochę wypocząłem pomyślałem, że jeśli tylko pozwoli pogoda to, kto wie czy to już był właściwy koniec sezonu.

 

 

Biorąc pod uwagę wcześniejszy pobyt na Nowakach, a ten na Gosławicach to tam na dole było piekło, a tu na górze niebo. Nigdy nie miałem wymagań zbyt wygórowanych, wystarczało mi nieraz jedno branie na dobę, ale niech się coś dzieje. Wiadomo od dawna, że aby łowić ryby to pierwszy żelazny warunek jest taki, że muszą one być w łowisku.

GALERIA

  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
  •  CZY TO KONIEC ŁOWISKA NOWAKI? Z PIEKŁA DO NIEBA.
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
avatar Ciekawe jest to ze na Nowkach nie ma niby ryb. Jakos moi znajomi lowia tam nadal piekne Karpie......
22.10.2013 11:25    autor: DamianHryniewicz
Tak gada a na pewno przy pani Halinie by tak nie powiedział i nie raz w następnym sezonie tam pojedzie to jest dwulicowość
22.10.2013 12:50    autor: Suderowy
avatar Panie Włodku i Szanowna redakcjo. Wobec apelów które razem czyniliśmy na stronach internetowych o zaniechaniu wojenek na naszych "folwarkach" czym jest ten materiał? W sumie to nie chcąc przenosić dyskusji na inny watek zadam to pytanie Panu Wlaczakowi - Co to są za materiały? Pełne jakiś osobistych wycieczek , osądów i aluzji. Czy tak wygląda pasja? Oczywiście co on gada - pasja srasja........... Panie Włodku - rama pańskiego artykułu jest deczko tendencyjna. Troszkę szybko od czepliwości jednego łowiska przechodzi Pan do gloryfikacji drugiego a przecież to są dwa inne światy. Zawody i prywatna zasiadka. Pomijam , iż komercja komercji nie równa ale porównanie tych dwóch wód to jakiś żart............ Żal i zarzuty mogą być brzemienne w skutkach i ja na miejscu właścicieli szykanowanego łowiska bym tak sprawy nie zostawił. Zresztą takie " głaskanie na siłę" drugiej wody to również nie jest promocja z górnej póły w bilansie z tym co powyżej bo co się stanie jak pewnego pięknego dnia na Gosławicach Pan nie połowi....... AŻ STRACH POMYŚLEĆ........ Co do Pana Walczaka - w odpowiedzi na gorzki żal Pana Jóźwińskiego który powinien stać się udziałem właścicieli wody pisze Pan dla portalu KM materiał na zdeptanie autora tej publikacji zamiast opisać coś co jak Pan to ujął było czymś wyjątkowym. Publicznie przepraszam Piotrka Łukę - który padł ofiarą mojej frustracji - sorki .......... Panowie - suma sumarum czytać się odechciewa o waszych sukcesach :( Sorki
23.10.2013 00:08    autor: dkruszyna
avatar Daniel przeprosiny przyjęte :-). Szanuje ludzi,którzy umieją się tak zachować. Co do tej publikacji nie będę się już więcej wypowiadał, bo po prostu nie ma o czym. Dla wtajemniczonych, rozmawiałem dzisiaj z p.Halinką i nie ma się co martwić o to piękne łowisko, przynajmniej przez kilka następnych lat. Aha no i cieszy się kobitka ,że jest jeszcze dużo osób w Polsce ,które nie wierzą w te "newsy".
23.10.2013 12:36    autor: Lukas13
dkruszyna - a jaki Ty posiadasz portal? Włodek - na tym polega karpiowanie "raz pod wozem, raz na wozie". Zazdroszczę Ci tyle wolnego czasu który możesz spędzić nad wodą. AndrzejW - gratulacje, to się nazywa być w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. P.S. Artykuł y fajne i śmieszne. A to czy ktoś złowił rybę lub nie złowił to sprawa drugorzędna. Jestem wyznawca zasady wędkarstwo dla mnie, a nie ja dla wędkarstwa. Nie ma co się zbytnio spuszczać, życie jest zbyt krótkie.
24.10.2013 07:15    autor: piotrz
Pisząc w/w artykuł nie wiedziałem jeszcze o wynikach Mariusza ani Andrzeja / w tym miejscu szczere gratulacje/ tym samym nie ma pokrycia teza dkruszyny o prywatnych wycieczkach, osądach czy aluzjach. Mój opinia wody na Nowakach jest poparty mocnymi faktami i mam prawo takowy wyrazić. Niechęć pewnych kręgów do mojej osoby spowodowała natychmiastową ripostę i stąd ta medialna burza. Wiele dobrego w kwestii reklamy zrobiłem dla tego łowiska ale wobec faktów jakie miał miejsce w tym sezonie stwierdziłem że więcej nie będę wspierał /czyt. dofinansowywał/ czegoś co moim zdaniem nie służy rozwojowi łowiska. Już po majowej rezerwacji na zasiadkę z Stevem Brigsem miałem poważne zastrzeżenia. Jak można za tak duże pieniądze oddać łowisko do użytkowania nie wyzbierając wcześniej padłych karpi. Tylko w obrębie naszych stanowisk włożyłem do worków i zakopałem za drogą osiem takich ryb. Nie wspomnę o tych które leżały w trzcinach po drugiej stronie. To ja czułem się odpowiedzialny wobec osób które tam przyjechały za ten makabryczny widok. Ryby nie były "wczorajsze" bo miały wydziobane oczy i śmierdziały na odległość. Już w tym momencie miałem ochotę zrezygnować z organizacji tam Pucharu Starbaitsa ale niestety było już za późno . Wracając do wiosennego pomoru to pewno nie wszystkim wiadomo że zdechło ponad 300 karpi /trzysta/ głównie w przedziale 10 – 12 kg a nic w tym sezonie nie zostało dorybione. W ubiegłym dopuszczono 500 kg w przedziale 4-5 kg. Zresztą wyniki na zawodach które były rozgrywane na Nowakach w tym sezonie mówią same za siebie. Pozostało jeszcze na szczęście jakieś stadko karpi ale są łowione głównie w okolicy 51 – 55. Tak było na zawodach jak i na prywatnych zasiadkach. Podobne do mojej opinii ma zdanie wielu karpiarzy którzy nagminnie rezygnowali z wcześniejszych rezerwacji. Sytuacja nie do pomyślenia w poprzednich sezonach. Kto faktycznie ma rację pokażę czas. OBYM SIĘ MYLIŁ
24.10.2013 13:37    autor: starbaits
avatar a ja myślę ze wszystko wróci do normy tylko to jest kwestia czasu
25.10.2013 22:24    autor: ozzy666
Biada, oj biada wszystkim właścicielom wszystkich łowisk na których Pon Włodzimierz się nie odnajdzie i nie połowi!!! www.żal.pl :(
27.10.2013 15:53    autor: TomekWasilewski
Widzę Tomku że z łowcy karpi zamieniłeś się w Proroka. Gratuluję !!! To chyba po ostatniej zasiadce -:)
28.10.2013 11:39    autor: starbaits
Włodku, są takie momenty w życiu, kiedy najzwyczajniej wypada zamknąć gębę. Jestem przekonany, że zabrnąłeś właśnie do tego momentu.... Nabierz chłopie wody w usta, przeproś zainteresowanych i przestań się ośmieszać, bo to, co wypisujesz i wygadujesz jest niestety niestrawne... Skargi i wnioski przyjmuję na wideo.
28.10.2013 16:57    autor: TomekWasilewski
avatar :-)
29.10.2013 11:11    autor: obserwatorsos
Są też takie momenty, kiedy warto stanąć z boku i popatrzeć co Wy, panowie handlarze i testerzy robicie z tego fantastycznego hobby. Ja mam na to jedno określenie: szambo. W serii niebo-piekło starły się dwie konkurencyjne firmy. Nie przebierają w środkach. Jeden sam się podłożył, bo nie wypada dorosłemu odpowiedzialnemu facetowi pisać tekstów w stylu "wykonałem parę telefonów do właściwych ludzi i wszystko jasne". Do tego swój brak umiejętności czy też zwyczajną przerwę w zerowaniu ryby, zwalił na łowisko, podpierając się dziecinnymi argumentami, na które nie ma żadnych dowodów. Konkurent natychmiast to wykorzystał i było by ok tyle że zamiast zrobić to z klasą, pojechał po bandzie i pozwolił sobie na niestosowne, dziecinne wycieczki. Za chwilę zrobi się z tego karpiowe piekiełko i przez całą zimę 2 frakcję będą się nawzajem opluwać jak fora i portale długie i szerokie. A chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, żeby było zabawniej wcale nie jakieś duże. Wystarczy popatrzeć jakim autem jeździ przeciętny karpiowy biznesmen:D. Zachęcam wszystkich nieuwikłanych w te układy i układziki czytelników do potraktowania tego całego cyrku z dużym przymrużeniem oka. A wy panowie dystrybutorzy walczcie dalej. Może rozpoczniecie wojnę cenową z korzyścią dla klienta i wasze cudowne kulki kosztujące zapewne w produkcji 1 euro/kg, będziecie sprzedawać ze skromnym, bo tylko 10 krotnym przebiciem.
29.10.2013 11:40    autor: Fatcarp
avatar Ja to czytam i mam ubaw po pachy.Wielkie firmy karpiowe i wielcy tego światka latają po komercjach i jeszcze się chwalą że albo tam połowili albo nie.Jak połowią to zaraz piszą że to zasługa złotej kulki jak nie połowią to wina wszystkiego dookoła bo przecież nie napiszą że kulka do dupy :))). Panie Włodku jak właściciele Nowaków nie zrobią czegoś w najbliższym czasie to sami się ukiszą we własnym sosie i nie wiem po co pan sobie przy tym robisz antyreklamę.Ja komercje omijam szerokim łukiem a i tak widzę po wynikach kolegów,relacjach z zawodów i wieściach z netu że Nowaki się zepsuły.A pan Andrzej jak kiedyś pisał o łowieniu na Odrze to czytałem jego teksty z otwartą szczeną i chciałem więcej i więcej teraz jak widzę tytuły i teksty o super kulkach na super komercjach to nawet mi się nie chce na to kliknąć myszką.Panowie jeśli nawet nie jedziecie na nie płatnych łowiskach to wasze łowienie i tak jest jedną wielką komercją i chyba coś gdzieś wam umknęło.
29.10.2013 15:04    autor: Tomaszek
avatar Uuhhh. Jak tu milutko :-) Może rzeczywiście Panowie "trochę" przesadzili ale dajcie już spokój. Oni się spotkają i wszystko sobie wyjaśnią a my będziemy jeszcze długo to komentować i jak przypomnę sobie niektóre komentarze na innych blogach może to szybko się nie skończyć. Prawdę mówiąc Pan Włodek poruszył dość ciekawy temat. Sam wiele razy słyszałem o takich sytuacjach i nie chciałem wierzyć, aż jednego razu mój kolega "po kiju" złowił drugi raz tą samą rybę co ja wcześniej (bardzo charakterystyczną). Nie byłoby w tym nic dziwnego, sam kilka razy złowiłem tą samą rybę i nawet dwa razy w tym samym dniu, gdyby nie fakt, ze ryba została złowiona na innym łowisku 80 km dalej :-) Myślę, że taki proceder jest na porządku dziennym ale chyba pierwszy raz ktoś tak dobitnie i odnosząc się do konkretnych miejsc i osób poinformował o tym publicznie. Taki już los "karpiowego celebryty" bo takim mianem niewątpliwie można określić Pana Włodka. Gdybym ja coś takiego powiedział na forum, to z tego byłby jedynie "katarek". Gdy takie słowa wypowiada osoba dobrze znana w środowisku karpiarzy/wędkarzy, musi się liczyć z tym, że to wielu osobom się nie spodoba. W związku z tym mam taki apel do Panów Andrzeja i Włodka: uważajcie na słowa a jak już je publicznie wypowiadacie osądzając kogoś, miejcie dowody i je ujawnijcie. Pan Andrzej taki dowód zaprezentował i to niejeden (piękne karpiki), teraz kolej na Pana Włodka. Wszystkich serdecznie pozdrawiam i połamania... Zbyszek Dzieża
30.10.2013 19:43    autor: zbydzi
Dokładnie, dobrze to kolega ujął.
30.10.2013 19:47    autor: ribitus
obiecałem sobie milczeć ale nie da się :) zastanawia mnie jedna rzecz bo jeden z autorów przeciwstawnych artykułów w fotkach nie usuwa dat wykonania (można tam się dowiedzieć jakim aparatem była fotka robiona, dzień godzina lampa błyskowa, ogniskowe etc)... natomiast drugi jak ściągnąłem i sprawdziłem we właściwościach zdjęcia >> szczegóły ma dane całkowicie wyczyszczone czemu to służy "nie wiem" :) zerknijcie polecam... posłużyłem się w obu artykułach tylko po jednej fotce sprawdźcie resztę i dajcie znać co o tym myślicie i jakie wyniki wam wyszły. Poza tym proponuje co niektórym ELYTOM założyć portal i tam robić bałagan a nie pokazywać jak to nasze hobby wygląda..
30.10.2013 21:53    autor: doniu
avatar "Zachęcam wszystkich nieuwikłanych w te układy i układziki czytelników do potraktowania tego całego cyrku z dużym przymrużeniem oka. A wy panowie dystrybutorzy walczcie dalej. Może rozpoczniecie wojnę cenową z korzyścią dla klienta i wasze cudowne kulki kosztujące zapewne w produkcji 1 euro/kg, będziecie sprzedawać ze skromnym, bo tylko 10 krotnym przebiciem." Kolego Fatcarp, cóż za trafne spostrzeżenia... Nie od dziś wiadomo, że "wojna" trwa i jak to bywa w sezonie jesienno-zimowym, kręcenie gównianych afer na forach to już chyba standard ;( Niestety, te potyczki nie przenoszą się na ceny, a stają się jedynie "marną pożywką" dla forumowych bywalców. Moim skromnym, niech sobie Panowie podyskutują publicznie. Dzięki temu możemy też poznać, z kim czasami przychodzi nam łowić ramię w ramię, bo jak mówi powiedzenie, można z kimś beczkę soli zjeść i człowieka nie poznać... Mi też zdarza się połowić, ale i nie połowić, czy w związku z tym mam każde z tych łowisk oczerniać? Najlepiej jeszcze na łamach KM? Owszem, mam swoje zastrzeżenia co do postępowania niektórych właścicieli łowisk, ale to inna bajka i jakoś nikt nie pisze, jaki to Pan X czy Y jest taki i owaki...ale trzeba dodać, że ryby na tych wodach są i to niemałe, ale często "ich winą" jest po prostu posiadanie nieodpowiedniego właściciela...a że często nie biorą? Przecież taki właśnie urok tego sportu. No chyba, że ktoś uważa, że jak z zasiadki nie pocisnął na 200 kg w weekend, to woda do du.y i nie ma w niej ryb, to już jest jego problem... Niektórym przydałby się porządny Reset i powrót do początków, gdzie każdy z czystym umysłem łowił, bo to lubił bez zbędnego "parcia na szkło...". Pozostały m pasjonatom, którym ryby tez nie biorą, życzę samych pięknych miśków w kończącym się sezonie ;) POzdrawiam Arek
31.10.2013 08:37    autor: arek2202
aaaa może redakcja wyjaśni sprawę o której wspomniałem wcześniej nazwę to syndromem znikających danych czasoprzestrzeni wykonania zdjęcia jak to się ma do jego wiarygodności skoro zamieszczacie tego typu treści?
31.10.2013 19:51    autor: doniu
avatar Witam. Ale jakie to ma znaczenie, czy ryba była złowiona 28 czy 29 października, jakim aparatem i z użyciem jakiej lampy błyskowej zostało zrobione zdjęcie? To nie jest artykuł o fotografii, tylko o karpiach. Tu nie ma co wyjaśniać i w żaden sposób nie rzutuje to na wiarygodność. Zdjęcia są przecież prawdziwe. Pozdrawiam.
01.11.2013 11:13    autor: Jarekmroczek
avatar Oooo. Teraz się zacznie. Chyba nie chodzi tu o ich autentyczność pod względem miejsca ich wykonania. Jeśli dobrze rozumiem intencje donia/u ( nie wiem czy to się odmienia ) chodzi mu o to, że ktoś kto usuwa tagi ze zdjęcia, nie chce aby inni wiedzieli, kiedy np. to zdjęcie zostało zrobione (może w październiku 2013 a może we wrześniu 2013 a może jeszcze w innym terminie?). Z pewnością nie chodzi mu o lampę, czy megapiksele :-) Jak zwykłem robić, pozdrawiam wszystkich i połamania w tym albo przyszłym sezonie :-) Zbyszek Dzieża
01.11.2013 19:05    autor: zbydzi
Dobre... tak zdjęcia są nie wątpliwie prawdziwe, czy w którymś momencie to podważam?? Dokładnie tak jak pisze "zbydzi", tak o to mi chodzi co ma ktoś do ukrycia usuwając tagi z fotek? Mnie uczono że dziennikarstwo ma kilka złotych zasad m.in. jak nie odpowiadać na trudne pytania i odwracać "kota ogonem"... Proszę o czytanie ze zrozumieniem chodzi mi o wiarygodność zdjęcia w sensie usunięcia daty jego wykonania- czyli kiedy zostało naprawdę zrobione. Tak trudno to zrozumieć czy chcesz zrobić ze mnie debila który się czepia danych dotyczących lampy błyskowej itp? Co mam wierzyć w jego prawdziwy termin ze względu na autora? Czy ktoś poza tymi PANAMI usuwa dane ze zdjęć na tym portalu?? Zerknąłem na kolejny artykuł i jedną fotkę- proszę Paweł Szewc dane kompletne... Dziennikarz powinien być obiektywny a nie bronić. Skoro ma to być rzetelny i prawdziwy przekaz to nie przyjmowałbym fotek wykonanych w x czasie. Tyle Panowie w temacie.
01.11.2013 19:33    autor: doniu
avatar Nie wiem czemu nie ma tagów, ale znam te osoby osobiście i wiem, że zdjęcia były robione w październiku (to miałem na myśli pisząc o ich prawdziwości) tego roku i tu nie ma czego ukrywać i dorabiać teorii spiskowych. Jak kogoś tym nie przekonam, to trudno. Zawsze samemu można zapytać autorów. Pozdrawiam.
01.11.2013 20:00    autor: Jarekmroczek
A to teraz przez znajomość osobistą i nazwisko można potwierdzać fotki :) ok nie mam pytań. Koniec tematu z mojej strony niech ludzie sami ocenią kto zasługuje na co, skoro ktoś sam tworzy sytuacje w której można doszukiwać się teorii spiskowych widać na nią zasługuje.. dla znających temat cofnijcie się do historii przyprawiania teorii spiskowych itp. Jeszcze żeby nie było wątpliwości wiem o czym są oba artykuły ale jak widzę takie zachowanie to mnie osłabia ta scena i ELYTY nasze... a zaczepka o fotki to tak dla zrobienia z tym porządku żeby przykład szedł od góry bo dla mnie żadną podstawą do wiary w uczciwość nie jest czyjeś tam nazwisko...
01.11.2013 20:46    autor: doniu
korzystam z dobrodziejstwa internetu i czytam te wasze posty i ... się śmieję - tak jołopy, z was się śmieję Jedźcie nad jezioro, rzeki, czy inne komercje. Jedźcie nas karpie! Cieszcie się życiem, zdrowiem, możliwością zmarznięcia w listopadzie nad wodą... żyjcie, ludzie żyjcie !!! Umrzecie z wykrzywioną mordą na końcu. Nie warto - śmiejcie się do siebie, bądzie do siebie ufni, pomocni ... ludzie warto! na prawdę warto... czemu robicie sobie na złość, po co???? Artur Butynski Post zawierał wulgaryzmy i wycieczki osobiste, tak więc musiałem go zredagować. Na przyszłość proszę o kulturę. - ADMIN
01.11.2013 23:03    autor: artur
Po co czyścić dane zdjęcia. Dane czyszczą chyba ci, u których treść artykułu byłaby sprzeczna z datami zdjęć i w prosty sposób można by zweryfikować ich prawdziwość. Dziwię się ludziom którzy chyba po to tylko łowią karpię, aby natychmiast zdjęcia przesłać do Karmaxa, to takie mega parcie na szkło i pokaz jacy to są sławni i co to nie łowią. Sława sława sława, dopiec innej konkurencji, albo żałosna chęć sprzedania kolejnych 100 kg kulek z gipsu. Dobre łowisko i dobra kulka same się obronią, przez opinię setek zadowolonych użytkowników. Żenada.
02.11.2013 10:45    autor: Jahoda
avatar Pan Włodek "nie ma lekko" na tym portalu od samego początku. Jak prześledzić jego blogi, to za każdym razem ktoś się czepia jego osoby. A to nie takie słowo napisał a to nie tak się o kimś wypowiedział. Przypomnijmy sobie chociażby zeszłoroczną awanturę, gdy Pan Przemek Mroczek określił Pana Włodka mianem wybitnego karpiarza o ile dobrze pamiętam, informując tym samym, że będzie prowadził swój blog na karpmax.pl. Uryna i pomyje płynęły potokami. To było okropne... Teraz każdy z nas ma okazję przekonać się jak to miło i przyjemnie napisać artykuł na blogu i jeszcze przyjemniej zebrać "niesamowicie pochlebne" opinie. Z drugiej zaś strony tak to już jest w dzisiejszych czasach, że można sobie na wszystkich pojeździć a konsekwencji z tego nie ma żadnych, i to zarówno dotyczy piszących blogi jak i komentujących. Ale jest z tego jeden plus. Ilość wejść na portal znacząco rośnie. Pozdrawiam wszystkich i połamania. Zbyszek Dzieża
02.11.2013 11:16    autor: zbydzi
avatar Tylko jedna sprawa zbydzi, ten wątek odnośnie zdjęć nie tyczy się pan Juźwińskiego, tak więc on jest pod niewłaściwym artykułem i może wprowadzać w błąd. Pozdrawiam.
02.11.2013 15:39    autor: Jarekmroczek
avatar Co racja to racja , tyle że adresat nie ten. Proponuję zamienić "zbydzi" na "doniu" i będzie OK. Pozdrawiam wszystkich i połamania Zbyszek Dzieża
02.11.2013 16:15    autor: zbydzi
avatar Witamy. Sprawa braku danych przy zdjęciach do artykułu „Nowaki, czyli powrót nieba na swoje miejsce” to prawdopodobnie wina Sky Drive’a i ściągania zdjęć z chmury. Ale teraz dostaliśmy od Andrzeja Walczaka zdjęcia w załącznikach, już je zamieniliśmy i jest ok. Pozdrawiamy.
03.11.2013 12:12    autor: redakcja
Dodam swoje trzy grosze na zakończenie a podsumowaniem będzie wielki :) żeby nie kontynuować wątku teorii spiskowych i przyłączania mnie do "komisji parlamentarnych" przemilczę możliwości programów do edycji exif czy dla amatorów system vista bo pewnie nikt do takiego świństwa by się nie posunął a broń cię przed podpowiedziami bo się dopiero zacznie. I fakt przeprosiny dla Pana Włodka za ciągnięcie tematu pod jego artykułem ale to tylko dlatego że tam ta cała "wojenka" trwała. Oczywiście gratulacje dla łowców bo rybki bez względu na to kiedy złowione warte gratulacji.
03.11.2013 17:56    autor: doniu
1 z 2
POPRZEDNIA1 2NASTĘPNA

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU