MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościDeszczowe 20-stki

Deszczowe 20-stki

Dodano: 25.07.2012 00:00
wystaw ocenę:
12345
Deszczowe 20-stki

Po bardzo pracowitym początku lipca wreszcie nadszedł czas mojego urlopu. Wreszcie chciałem połowić sobie w ciszy i spokoju z dala od spraw firmowych. Tuż przed wyjazdem zacząłem wszystko szykować jednak zasiadka miała być na pewnym luzie więc zbytnio nie obmyślałem jakiś strategii połowu itp. 

 
Na miejscu byłem około godziny 17 i zacząłem szybkie rozkładanie ponieważ padał deszcz. Następnie wysondowałem 4 miejscówki, które zapowiadały się najciekawiej. Dwie z nich było niewielkimi korytarzami wśród podwodnej roślinności, która miejscami wychodziła na samą powierzchnię wody, co utrudniało pływanie przy pomocy silnika elektrycznego. Kolejne miejsca to okolice trzcin, oraz środek akwenu. Miejscówki nie przekraczały dwóch metrów. Postanowiłem nęcić na środku zbiornika większą ilością zanęty w celu ściągnięcia ryby i na dzień dobry wsypałem 10 kg kulek oraz pelletu. Natomiast w miejscach w pobliżu roślinności podwodnej zastosowałem nęcenie punktowe. 
 
 
Po wywiezieniu zestawu szybko poszedłem spać zmęczony tym całym zamieszaniem, oraz cztero godzinną podróżą na łowisko. Na szczęście w nocy nic się nie działo i mogłem w spokoju odespać wcześniejszy bardzo meczący dzień. 
 
Pobudka nastąpiła o 7 rano bardzo ostrym jazgotem mojego sygnalizatora. Branie nastąpiło ze środka zbiornika czyli tam, gdzie wsypałem większą ilość zanęty. Szybki hol i karp 14,7 kg ląduje na macie. Jak dla mnie bardzo dobry początek. 
 
 
 
Ogarniam jeszcze kilka innych ważnych rzeczy, których nie zrobiłem poprzedniego wieczoru i oddaję się bez końca swojej pasji siedząc i obserwując wodę i to co się na niej dzieje. Wreszcie przychodzi pora obiadowa, ale to nie czas na mój obiad ponieważ odzywa się wędka z oczka wśród roślin. Wywózka na jakieś 120 metrów od brzegu pośród roślin, gdzie są znikome szanse na doholowanie ryby do brzegu to nie łatwe łowienie. Wskakuję więc w ponton i za rybą. Podczas takiego łowienia ułatwia życie ponton z silnikiem, dzięki któremu mamy wolne ręce i swobodnie zwijamy plecionkę w czasie, gdy silnik pcha ponton w kierunku karpia. Roślinność jest bardzo gęsta jednak udaje się w dość szybkim czasie podebrać rybę. Następnie ważę rybę już na brzegu i waga pokazuje 13,6 kg. Szybka sesja zdjęciowa i wypuszczam rybę, a następnie wywożę w to samo miejsce, donęcając. 
 
Na kolejny strzał nie czekałem zbyt długo. Dokładnie o godzinie 17 wyjmuję z tego samego miejsca na karpia o masie 14,6 kg. Zaczyna więc robić się ciekawie. Kolejna wywózka i kolejne oczekiwanie na odjazd. 
 
Trzy godziny było spokoju, gdy o 20:45 usłyszałem delikatne branie z lekkim odjazdem na tej samej wędce co poprzednio wyjąłem 2 ryby. Zacinam i wskakuje do pontonu płynąc na silniku w kierunku karpia. Każdy hol z tego miejsca jest bardzo trudny. Roślinność zaplątuje się o plecionkę i w pewnych momentach hol staje się ekstremalny. Muszę odczepiać zielsko z plecionki aby odzyskiwać kontakt z rybą, na szczęście cały czas karp tam jest. Kiedy się nieco odkopałem z tych roślin wreszcie została ostatnia kępa tuż na przyponie strzałowym, a więc tuż przy karpiu. Jednak ostatniej kępy nie daje się ściągnąć, zresztą to i tak bezcelowe ponieważ karp robi ostre zrywy i zaszywa się w kolejne kępy moczarki. Nadal go nie widzę tylko uciekającą całą masę roślin. Ryba jest bardzo silna i co mi się ją uda podciągnąć w pobliże powierzchni to ona z powrotem nurkuje do dna. Nagle karp zmienia strategię i zaczyna uciekać na boki. Ciągnie za sobą mnie z pontonem i wielką kępę roślin co wydaje się wcale go nie męczyć. Na stojąco z pontonu próbuję podciągnąć rybę do powierzchni wody aby zobaczyć co to jest. Wreszcie wynurza się, przewala na bok i robi kolejny ostry zryw ciągnąc ponton. Widzę go przez chwilę ale już wiem, że jest ogromny, prawdziwa wielka bestia. Z pewnością będzie to rekordowa ryba, pytanie tylko czy przekroczy magiczną dwudziestkę, czy też nie. Aby się o tym przekonać musiałem walczyć dalej. 
 
Ryba zaczyna robić coraz krótsze i słabsze zrywy a ja wreszcie podbieram ją wraz z całą kępą zielska. Dopiero teraz się rozglądam i widzę, że jestem ponad 100 metrów od miejsca gdzie zacząłem hol pionowo nad rybą, ależ mnie poprzeciągał pomyślałem. Przez zielska prawie nie widzę ryby więc jeszcze nie mogę ocenić całej jej wielkości. Składam podbierak i trzymając rybę w wodzie przy pontonie włączam silnik i płynę do brzegu. Bez silnika taki manewr byłby niemożliwy musiałbym wtedy włożyć karpia do pontonu, a co za tym idzie wyposażyć się w dodatkową matę na taki cel. Powoli wracam i już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę go w całej posturze. Wreszcie jest brzeg, gramolę się z pontonu i próbuję wyjąć karpia z wody i zanieść go na matę. Ledwo niosę rybę z kilkoma dodatkowymi kilogramami zielska na matę i wreszcie jest, leży, jest potężny, leży na całej długości maty. Ma ponad metr długości i wygląda bardzo imponująco, teraz już wiem nawet bez ważenia, że ta ryba przekracza jakże magiczną masę 20 kilogramów. To jednak nie wystarcza rybę trzeba dokładnie zważyć. Wkładam karpia do specjalnego worka do ważenia i ważę. Waga w końcowym efekcie po odliczeniu worka pokazuje 22,1 kg. Jest więc rekordowa ryba ponad 22 kg i robi imponujące wrażenie. 
 
 
Teraz trudna sesja zdjęciowa bo to naprawdę ciężka ryba i nie jest łatwo ją przytrzymać. Mimo wszystko karp wraca w dobrej kondycji do wody, a ja szczęśliwy zabieram się do wywózki kolejnego zestawu w to samo miejsce. Cały czas robię tak samo nęcę punktowo na zestaw w oczku pośród roślinności i dosypuję taką samą ilość zanęty po każdym braniu. Zawsze kilka kulek kruszę i całość zalewam aminoliquidem. 
 
Mija więc pierwsza doba a ja mam już 4 zaliczone ryby, w dodatku jedną ponad 22 kg. Walczę jednak dalej, bo przecież to ledwo mój początek urlopu. O godzinie 3 nad ranem budzi mnie potężny pisk sygnalizatora. Tym razem odzywa się wędka położona na środku akwenu. Karp ma 13 kg, a ja po wywózce idę dalej spać. 
 
Ledwo zasypiam a tu kolejne tym razem bardzo delikatne branie z oczka wśród roślin. Karp bierze z tego samego miejsca co wcześniejszy okaz 22,1 kg. Zaspany próbuje doholować rybę do brzegu, jednak wiem, że jest to niemożliwe dlatego jak tylko nieco się ocknąłem płynę za rybą. Hol jest zasadniczo krótki, bo już za drugim razem podbieram karpia. Z pewnością pomogło mi to, że na łbie ryby było mnóstwo zielska przez co sam widziałem tylko ogon. Nawet nie wiedziałem co złowiłem płynąc do brzegu, a strasznie mocno mnie ściągało przez sporą masę karpia. Nie widząc ryby chciałem lekkim i szybkim ruchem wyjąć ją razem z zielskiem i złożonymi ramionami podbieraka z wody na matę. Strasznie się zdziwiłem kiedy aż złapałem się za kręgosłup i puściłem rybę z powrotem do wody. Za drugim podejściem i lekkim okrzykiem wreszcie wytarabaniłem go na brzeg. Był potwornie ciężki. Na macie zrobił jeszcze większe wrażenie. Przecież on jest ogromny może i większy od swojego poprzednika. Ma ogromny brzuch i jest bardzo szeroki. Wreszcie waga wprawia mnie w kolejne wielkie emocje jest jeszcze większy ma dokładnie 23,2 kg. Wielka masa na mojej macie naprawdę wielki okaz. Szczęśliwy i cały obolały oraz mokry robię zdjęcia. Tutaj trzeba odpowiednio dobrze trzymać rybę aby wyszły ładne fotki oraz żeby przypadkiem nie zrobić rybie krzywdy. Macham rybie na pożegnanie i szczęśliwy siadam na krzesełku. Jest piękny poranek ze słoneczkiem, a spać to już chyba nie pójdę z emocji się nie da. Pod rząd tak wielkie ryby to naprawdę piękna sprawa. 
 
 
 
        
 
 
O godzinie 14 doławiam amura 10,5 kg ze środka akwenu. I właściwie jednocześnie mam branie karpia 13 kg. Tego dnia nic się już nie dzieje, a ja sobie w spokoju odpoczywam i podziwiam moje wielkie karpie przewijając fotki w aparacie. 
 
Kolejne branie mam następnego dnia tuż przed godziną 16 i doławiam karpia 15,7 kg. Widać karpie robią sobie nieco przerwy w braniach. Kolejna ryba jest dopiero po następnej dobie i waży 14,5 kg. Wreszcie z powrotem zaczyna się coś lepiej dziać. Tuz przed 6 rano holuje kolejną piękną sztukę. Karp ma 17,8 kg. Po tej rybie właściwie cały dzień nic się nie dzieje, dopiero o 23:30 mam potężne branie spośród roślin. Wypływam w strasznej ulewie za karpiem. Dodatkowo w ciemnościach wplątuje sobie w śrubę silnika plecionkę i tracę około 10-15 minut na odplątywanie tego całego bałaganu. Na szczęście ryba nadal jest na haku i jak się potem okazuje niewiele brakło jej do 20 kg. Karp ma równe 19 kg. 
 
Tej samej nocy i na tej samej wędce o 3:30 nad ranem mam następny strzał. Karp jest także bardzo duży i ostro walczy w roślinach i w ciągle padającym deszczu. Mam już trochę dość, jestem już cały dzień i noc mokry, a zmiana ciuchów nie pomaga, bo są kolejne brania i trzeba wyskakiwać. Mimo tego warto było zmoknąć, waga kolejnej ryby to 19,5 kg. Jestem mokry i szczęśliwy, dwie dziewiętnastki jednej nocy piękny wynik. 
 
Kolejny dzień to ryba 13,5 kg w samo południe z oczka wśród roślin. Tuż po tej rybie, wieczorem o godzinie 18 doławiam pięknego karpia 16,2 kg, z tego samego miejsca, a godzinę później mam następną rybę o masie 10,9 kg. Ten sam dzień pokazał, że ryba dobrze żeruje gdyż wyjmuję tuż przed 21:00 karpia 8,5 kg. 
 
Wreszcie nadchodzi ostatni ranek zasiadki. Postanawiam zwinąć się dwa dni wcześniej, gdyż już naprawdę jestem obłowiony i normalnie zmęczony. Ciągle leje deszcz, a ja zaczynam mieć tego dość. Jednak to nie koniec ryb. O 6 rano ostatniego poranka doławiam pięknego lustrzenia 16,1 kg. A ze środka o godzinie 9 rano, mam agresywne branie i jak się potem okazuje wyjmuję amura o masie 14,2 kg. 
 
 
Podsumowując te kilka dni urlopu złowiłem 17 karpi, oraz 2 amury. Łączna waga ryb to 290,2 kg co daje średnią ponad 15kg. Większość z tych ryb złowiłem na kulki tonące o smaku Arctic Krill 20mm, a resztę na bałwanki z kulek o smaku Adrenaline. 
 
Pogoda mimo dobrych brań była okropna, ciągle lał deszcz na zmianę z chwilowym słońcem. W końcowej fazie zasiadki większość dnia i nocy to były potężne ulewy, które tworzyły już w zasadzie nie kałuże, a jeziora wody na brzegu. Było bardzo ciężko, hole trwały w nocy w deszczu i zielsku, chwilami miałem już dość takiego urlopu. Mimo wszystko po całej zasiadce jeszcze kilka dni odpoczywałem i mimo ciężkich warunków wspominam ją bardzo dobrze i zaliczam do niesamowicie udanej. 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wszystkie zdjecia z zasiadki zamieściliśmy w galerii.             

GALERIA

  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
  • Deszczowe 20-stki
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.