MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościJak łowić karpie wiosną. Poradnik

Jak łowić karpie wiosną. Poradnik

Dodano: 21.03.2018 09:53
wystaw ocenę:
12345
Jak łowić karpie wiosną. Poradnik

Wiosenna pogoda potrafi być jednak bardzo zdradliwa – jednego dnia mamy piękne słoneczko, by następnego zerwał się huraganowy wiatr i przyszedł ostry ziąb. To właśnie pogoda zmusiła mnie do tego, bym nauczył się odpowiednio reagować i wiedzieć, w którym momencie zmienić miejscówkę.



Nigdy nie zakładam, że będę zawsze łowił w płytkich miejscach, bo przecież to wiosna. Mocne trzymanie się danej miejscówki może oznaczać tylko jedno – powrót do domu o kiju. Zawsze więc staram się reagować na wszelkie zmiany pogodowe i szukać karpi tam, gdzie mogą przebywać w danej chwili. Obserwacja wody to podstawa na każdej z moich zasiadek. Czasami zmieniam miejsce położenia zestawów nawet, jeśli w danym miejscu nęciłem karpie od dłuższego czasu. 
 

Wiosenna taktyka na karpie

Doskonałym przykładem na to, że warto zmieniać miejscówki, może być moja majowa zasiadka na dzikim, naturalnym jeziorze. Doskonale pamiętam jak od 2 tygodni nęciliśmy karpie w okolicach podwodnej górki, rozległej na ponad 20 metrów kwadratowych. Miejscówka bardzo ciekawa, w okolicach spady dna na głębokość do 5 metrów, natomiast nasze łowisko to 2,5 metra, a w okolicy pas podwodnych roślin. Sypaliśmy co drugi dzień porcją około 5 kg zanęty, w skład której wchodziły kulki Arctic Krill BH 20 mm, orzechy tygrysie oraz niewielka dawka mieszanki pelletu i ziaren. Jak się okazało, co nęcenie cała zanęta znikała z dna, a my stopniowo podnosiliśmy ilość sypanych smakołyków. Podczas zasiadki, sytuacja się całkowicie odmieniła. Jakby karpie wiedziały, że my tu jesteśmy, więc teraz nie będą żerować. Noc minęła bez brania. Dopiero późnym popołudniem udało się mi wyholować pięknego pełnołuskiego.





Zanęta jednak leżała na dnie i nie była wyjadana tak, jak to miało miejsce podczas nęcenia. Po pierwszej nocce postanowiłem od razu poszukać zastępczego łowiska. Być może problemem było zbyt wiele zestawów w jednym miejscu? Do tego markery skutecznie zniechęciły karpie do żerowania. Może coś wyczuły? 



Ruszyłem nad wodę. Dzięki kamerze podwodnej udało się mi znaleźć piękny plac z twardym dnem na głębokości 4,5 metra. Dodatkowo, dno usiane było kraterami po żerujących rybach. W okolicy kępa roślin podwodnych – idealna miejscówka. Wywiozłem zestaw, zakładając większego bałwanka z kulek 20 mm o smaku ślimaka oraz białego pop-upa 15 mm. Sypnąłem bardzo skromnie, bo same pokruszone kulki. To zestaw na dużą rybę, bo położony dużo głębiej i ponad 20 metrów od głównego pola nęcenia.




Noc minęła bez brania. Jednak tuż przed 10 rano, przy nowej miejscówce usłyszałem dźwięk sygnalizatora. Jedzie, a więc coś tam jest. Po długim holu okazało się, że nowe miejsce przyniosło mi jedno branie, ale ryba ważyła ponad 20 kilogramów. Wiedziałem, że zawsze warto coś zmieniać podczas swoich zasiadek. To przynosi naprawdę dobre efekty. Podobną strategię stosowałem wiele razy i na 3 zasiadki aż 2 razy była to dobra decyzja. Warto zastanowić się, czy przypadkiem nie popełniamy błędu, łowiąc wiosną zbyt płytko lub tam, gdzie nie ma żerujących karpi. 



Płytkie miejsca, to dobre żerowiska karpi

Wiosną płytkie miejsca są naprawdę dobrymi żerowiskami karpi. Mogą jednak zaskakiwać pod względem ilości brań, jak ich szybkiego zaniku. Okolice trzcinowisk, metrowa głębokość, a ja dosłownie holuję karpia za karpiem. Widać ciągłe spławy i żyjąca wodę. Na trzcinach jak i na dnie, zauważam rozwijające się różnego rodzaju stworzenia, które jak widać, posmakowały karpiom. To są żarłoki. Drobny pokarm im nie wystarcza, dlatego mogę się cieszyć z regularnych brań. 

Tego dnia świeciło piękne słońce, które mocno ogrzewało miejsce mojej zasiadki. Woda się po prostu gotowała. Stan ten trwał 3 dni, ale brania notowałem tylko w dzień i pierwsze dwie godziny po zachodzie słońca. Najlepsze były godziny popołudniowe, czyli wtedy, kiedy słońce najmocniej ogrzewało dany fragment łowiska. Po trzech dobach zaczął wiać silny wiatr, który schłodził wodę i brania zniknęły razem z karpiami. Temperatura wody spadła nagle o 4°C, więc po dobrym żerowaniu. Podobne sytuacje zdarzają się często podczas wiosennych polowań na karpie. Kiedy pogoda jest stabilna i słoneczna, karpie wychodzą na płycizny, a jak tylko robi się wietrznie i chłodno, znikają gdzieś w głębinach. 

fot. Na ostrożne karpie wybieram zestaw przelotowy


Łowienie głęboko

Podobną sytuację miałem na 300 hektarowym zbiorniku zaporowym. Jednak była ona całkowicie odmienna od opisanej wcześniej. Kiedy zajechałem nad zaporówkę padał deszcz – pogoda w ogóle nie sprzyjała połowom. Do tego zimny wiatr i naprawdę gęste, czarne chmury. Po krótkiej rozmowie z kolegami, którzy byli tam już 3 dni, postanowiłem łowić głęboko, a nawet powiedziałbym bardzo głęboko – jak na zasiadkę pierwszomajową.  Głębokość wynosiła 5,5 metra, w niedaleko był głęboki rów opadający na 6,5 metra. Jak się okazało, przy tak paskudnej pogodzie karpie jak i wszystkie żyjątka, zeszły na głębokość 5,5 metra, tuż przy rowie. 



Spadek, bogaty w naturalny pokarm jak racicznica, był doskonałą miejscówką na wiosenne karpie. Jak się później okazało, miejsce, gdzie łowiliśmy, graniczyło z niewielkim rowem, który zasilał zbiornik. Tym małym ciekiem do zbiornika wpadało sporo karpiowych przysmaków – był to kolejny plus naszej majowej miejscówki. Z zasiadki zanotowałem w przeciągu trzech dni kilkanaście brań, naprawdę pięknych lustrzeni jak i karpi pełnołuskich. Kombinowałem z drugą wędką, łowiąc płytko na 2 metrach przy wyspie, ale tam kompletnie nic się nie działo. Karpie żerowały na głębokości. Po zmianie miejsca na te głębsze, notowałem regularne brania na obu wędkach. To była naprawdę wspaniała zasiadka, jednak ucząca zupełnie innych zachowań podczas wiosennych połowów. Nie zawsze będziemy łowić karpie z płycizn. 



Łowienie karpi wiosną w rzekach

Jak wspomniałem wcześniej, łowiąc wiosną w zbiornikach zaporowych, dobrze jest wybierać miejsce, w które wpływa rzeka zasilająca akwen. To jedne z najlepszych żerowisk zaporówkowych karpi. Tam gromadzi się wszelka drobnica szykująca się na tarło, woda jest dość płytka – drobne organizmy mają dobre warunki do rozwoju. Ponadto, rzeka niesie ze sobą sporo przysmaków, dlatego patrząc na połowy w samej rzece, warto szukać wszelkiego rodzaju wpływów, nawet małych cieków. Ryby podążają tam za naturalnym pokarmem, ale i za ikrą, która lada chwila się pojawi. Oczywiście, miejscówki bardzo spokojnego nurtu, zakola oraz klatki powinny również zwrócić naszą uwagę. Przede wszystkim łachy piasku, które powstają pomiędzy główkami – to tam jest niesiony przez nurt wszelkiego rodzaju pokarm. Podniesione stany rzek wypłukują różne robaczki, którymi pożywiają się ryby. Zwróćmy na to szczególną uwagę. 



Dobrymi miejscówkami są także płytsze starorzecza połączone z rzekami. Dobrych miejscówek na wiosnę jest naprawdę dużo. Zawsze po przyjeździe na miejsce, staram się dokładnie czytać wodę. Nie napalam się, aby jak najszybciej zarzucić kije, tylko siadam i obserwuję. Kiedy zauważę coś ciekawego, ruszam na wodę i dopiero wtedy szukam konkretnych miejscówek.

Tekst i zdjęcia: Paweł Szewc


 

Więcej karpiowych poradników znajdziecie w każdym wydaniu dwumiesięcznika "Karp Max".
 

 

GALERIA

  • Jak łowić karpie wiosną. Poradnik
  • Jak łowić karpie wiosną. Poradnik
  • Jak łowić karpie wiosną. Poradnik
  • Jak łowić karpie wiosną. Poradnik
  • wiosenny karp - pawel szewc (3)
  • wiosenny karp - pawel szewc (4)
  • karpiowa miejscowka
  • mgła nad jeziorem i wędki
  • zachod slonca nad jeziorem
  • zestaw końcowy na karpie
  • 08
  • wiosenny karp - pawel szewc (5)
  • przynety carp gravity (2)
  • przynety carp gravity
  • wiosenny karp - pawel szewc
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU