MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościJak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do ...

Jak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do nowego. Poradnik

Dodano: 18.01.2018 15:13
wystaw ocenę:
12345
Jak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do nowego. Poradnik

Zima, szczególnie dla karpiarzy w Europie, wiąże się z niskimi temperaturami. Łowienie w tym czasie jest trudne, a zimno nie sprzyja czerpaniu przyjemności z naszego hobby.


Oczywiście znajdą się śmiałkowie, którzy łowią nawet wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej zera. Jednakże dla większości z nas zima oznacza odpoczynek od łowienia, a wolny czas poświęcamy innym sprawom. Dla prawdziwych pasjonatów karpiarstwa jest to jeden z najtrudniejszych okresów. Głównie dlatego, że łowienie o tej porze roku jest niemożliwe z uwagi na lód na jeziorach. 

Wtedy właśnie, a nie od pierwszej zasiadki, rozpoczyna się mój nowy wędkarski sezon. Początek nowego sezonu rozpoczynam wraz z końcem ostatniej zasiadki poprzedniego roku. Sama kończę łowienie pod koniec listopada. Natomiast zaczynam łowić zawsze na początku marca. Pomiędzy mam trzy miesiące, które także poświęcam wędkarstwu. Chcę być bowiem w 100% przygotowana na pierwszą zasiadkę w nowym roku. Tak naprawdę w tym zimnym i nudnym czasie jest wiele rzeczy do zrobienia. W życiu codziennym przygotowania decydują o bardzo wielu sprawach. Dotyczy to także łowienia karpi. Aby nowy sezon przyniósł oczekiwane wyniki, staram się przygotować siebie i swój sprzęt tak dobrze, jak to możliwe. Z mojej perspektywy przygotowania do nowego sezonu wymagają rozważenia wielu spraw. Z jednej strony jest to kwestia sprzętu i przynęt. Ale z drugiej strony, dotyczy to także przygotowania mnie samej, mojego podejścia i motywacji.

 

Przegląd sprzętu karpiowego

Sprzęt. W trakcie intensywnego sezonu sprzęt ulega zużyciu i uszkodzeniu. Pierwszą rzeczą po powrocie z ostatniej zasiadki jest kontrola każdego elementu wyposażenia pod kątem możliwych uszkodzeń, czy też zniszczeń. Po takiej inspekcji zawsze czyszczę mój sprzęt, aby był gotowy na kolejny sezon. Według mnie ważne jest, aby zrobić to natychmiast po ostatniej zasiadce, a nie na tydzień przed pierwszą wyprawą w nowym roku. Jeśli zrobimy to zbyt późno, nie będziemy mieć czasu na zakupienie czegoś nowego. Ponadto brudny sprzęt będzie nam zalegał w kącie, co nie poprawi naszej sytuacji. Dlatego należy wyczyścić sprzęt i przygotować wszystko tak szybko jak to możliwe.



Zima – czas zakupów

Kiedy jednak stwierdzimy, że jakaś rzecz jest zepsuta albo się zużyła, to nadszedł czas na myślenie o nowym zakupie. Podczas czyszczenia sprzętu zawszę robię listę tych rzeczy, które muszę kupić lub odświeżyć. Ponieważ większość z nas nie ma pod ręką sklepu wędkarskiego, dlatego zawsze polecam odwiedzić jakieś targi wędkarskie. W moim przypadku staram się być na targach, które skupiają się na łowieniu karpi. W tego typu imprezach reprezentowane są wszystkie duże marki karpiowe i dzięki temu mogę porównać ich produkty pod kątem realnych walorów użytkowych. Jest to także dobra okoliczność, aby przyjrzeć się nowinkom sprzętowym. Czas ten poświęcam także na rozmowy z moimi przyjaciółmi oraz ludźmi, którzy mają to samo hobby, co ja.
 

Nie wolno zapominać o akcesoriach końcowych

Kiedy już kupię swój nowy sprzęt, to praktycznie mogę łowić. Jednak nie wolno zapominać o akcesoriach końcowych. Muszą one być tak samo dobrze przygotowane, jak pozostałe elementy wyposażenia. Zawsze przeglądam swoje pudełko wędkarskie, aby sprawdzić, jakich elementów brakuje mi do budowy zestawów. Kiedy mam już kupione wszystkie materiały, mogę przygotować moje przypony. Ponieważ mój ulubiony przypon wykorzystuję w 95% wszystkich sytuacji nad wodą, dlatego doskonale wiem, co muszę kupić. Kiedy zbiorę już wszystko razem, zaczynam robić moje przypony. Aby przygotować się do sezonu robię co najmniej 25 przyponów jednego typu. Ponieważ łowię w większości na przypony typu combi z wykorzystaniem sztywnego fluorocarbonu pozostawiam nieco dłuższe miękkie odcinki z plecionki. Dzięki temu mam zawsze pewne pole manewru i w zależności od sytuacji mogę zmieniać długość przyponu. Zazwyczaj sztywna część przyponu ma długość 6,5 cm lub 9,5 cm. Dzięki temu mogę nad wodą odpowiednio dobrać właściwy przypon do danej sytuacji. Kiedy mam już przygotowane przypony oraz zestaw z ciężarkiem, jestem gotowa na pierwszą wyprawę. Jednak tym, nad czym nie można przejść do porządku dziennego są przynęty. Nawet najlepiej przygotowany sprzęt nie złowi ryby, dopóki nie chwyci ona  odpowiedniej przynęty. Dlatego bardzo uważnie dobieram swój arsenał przynętowy. 
 

Zima to czas robienia kulek

W 95% łowię wyłącznie na kulki, dlatego muszą one mieć doskonałą jakość i być świeże. Gotowe kulki dostępne w sklepach są bardzo dobre i mają wysoką jakość. Jednak nic nie przebije świeżych kulek wykonanych własnoręcznie. Dlatego też zima to dla mnie czas robienia kulek. Razem z przyjaciółmi mamy odpowiednie narzędzia i jesteśmy gotowi do wyprodukowania około 80 kg kulek dziennie. Taka ilość kulek wystarcza mi mniej więcej na jeden sezon. Aby dobrać właściwą mieszankę na danym łowisku, mieszam także gotowe kulki z tymi robionymi przeze mnie. Jeśli chodzi o tworzenie przynęt, każdy, nawet bez odpowiedniego sprzętu, jest w stanie zrobić własne kulki.



Warto mieć pistolet do wyciskania ciasta, roller i cały potrzebny sprzęt, ale równie dobrze można wykonać kulki bez wszystkich tych narzędzi. Wszystko, co jest potrzebne to dobry miks oraz aromat (nie jest on zawsze konieczny) oraz 10 jaj na kilogram miksu. Jedynym narzędziem jest jakiś pojemnik do gotowania wody. Ja do gotowania stosuję głęboką frytkownicę. Jednak może to być także jakikolwiek garnek. Kiedy wymieszamy już miks z jajkami, robimy kulki o pożądanej przez nas wielkości i gotujemy. Następnie suszymy je przez 2-3 dni, a potem chowamy w zamrażarce lub też solimy. Aby kulki były zawsze świeże, najczęściej je mrożę. Wymaga to dużej zamrażarki. Jeśli jednak nie macie takiej zamrażarki, możecie wsypać kulki do wiadra z solą. 5 kg kulek należy zasypać 2 kg soli. Kiedy wyruszam na następną wędkarską wyprawę, otwieram tylko zamrażarkę lub wiadro i mogę jechać. Kiedy więc spontanicznie będziecie chcieli wybrać się na ryby, nie spotka Was sytuacja braku przynęt.


Zaplanowanie taktyki na nadchodzący sezon

Kiedy już mamy przygotowany sprzęt i przynęty, czas na zaplanowanie taktyki na nadchodzący sezon. Na jakiej wodzie chcemy łowić? Jakiego rodzaju nowych wyzwań chcemy się podjąć? Być może naszym celem jest jakaś konkretna ryba, którą chcemy złowić. Bardzo dobrą praktyką jest zaplanowanie właśnie teraz całych wakacji wędkarskich. Zawsze warto wszystko dobrze zaplanować. Jeśli zrobimy to zbyt późno, to, w przypadku łowisk prywatnych, dane stanowisko może być już zajęte. Jeśli się spóźnimy, przypadnie nam najgorsze stanowisko na danym łowisku. W omawianym okresie możemy też przyjrzeć się bliżej nowym łowiskom i lokalizacjom. Być może dysponujecie łódką lub pontonem oraz echosondą, która pozwoli zbadać wodę i wyszukać obiecujące miejscówki. Wszystkie te zabiegi wymagają czasu i powinny zostać wcześniej wykonane. Kiedy już rozpocznie się sezon, zdecydowanie wolę poświęcić czas na łowienie niż na wyszukiwanie miejsc. Jak widzicie, aby uzyskać lepsze wyniki w kolejnym sezonie, należy wykonać wcześniej całą masę rzeczy.


Wprowadzenie w wędkarski nastrój

W końcu jedna z najbardziej istotnych dla mnie kwestii - wprowadzenie w wędkarski nastrój. Jest to zawsze bardzo trudne w okresie, kiedy nie możemy łowić. Jednak dzisiaj jest wiele możliwości, które umożliwiają właściwe dostrojenie. Po pierwsze, proponuję spędzić ten wolny czas przed telewizorem na oglądaniu wędkarskich DVD lub darmowych filmów w sieci. Dzięki temu w waszych głowach pojawią się pewne obrazy i wyobrażenia związane z obecnością nad wodą. Ponadto część filmów zawiera wiele informacji, z których możecie skorzystać. Jeśli to jednak wam nie wystarczy, to polecam wam wędkarskie gry komputerowe. Na rynku jest kilka gier, które wiernie oddają klimat wędkarstwa. Moją ulubioną jest „Dovetail Fishing”. Jest to fantastyczna gra, która oddaje atmosferę karpiowania. Dzięki niej możecie wypróbować w wirtualnym świecie różne techniki wędkarskie, zanim wykorzystacie je nad wodą. Gra ta z pewnością odpowiednio was nastroi. 

Jeśli jednak i gry nie będą wystarczającym środkiem, to po prostu, niezależnie od pogody,  jedźcie na ryby. Być może nie złowicie karpia, ale może złowicie jakieś inne ryby. Ja jadę nad rzekę, która nie zamarza. Tutaj zawsze mogę coś złowić. Jeśli jednak zrobi się zbyt zimno, nie jadę nad rzekę, ale szukam innego miejsca, gdzie pogoda jest lepsza. Dlatego długie wakacje każdego roku planuję na styczeń i luty. Uciekam od zimna i szukam cieplejszego miejsca na spędzanie wakacji. Zawsze łączę takie wakacje z wędkowaniem. W zeszłym jak i przyszłym roku odwiedzam Azję. Bardzo dobrze wpływa na mnie takie połączenie odpoczynku i łowienia. Przez część dni relaksuję się na plaży, ale część dni poświęcam na relaks z wędką. Dobrą rzeczą jest to, że czas na takich wakacjach spędza się bardzo intensywnie, więc następny sezon przychodzi szybciej i zapomina się o tym, że nie można łowić naszych ulubionych ryb - karpi. 



Omówiłam najważniejsze sprawy, którymi warto się zająć w okresie pomiędzy zasiadkami. Aby przygotować się do nowego sezonu warto zrobić wiele rzeczy. W ten sposób na pewno nie będziecie się nudzić. Wszystkie te przygotowania pozwolą wam osiągnąć lepsze wyniki i umożliwią złowienie wielu dużych ryb. Dzieje się tak, kiedy perfekcyjnie przygotujecie się do łowienia. Sprzęt, elementy zestawu i przynęty oraz zaplanowanie odpowiedniej taktyki będzie was mocno motywowało na kolejny sezon. Nie ma, według mnie, lepszego przygotowania do sezonu. Jak więc widzicie, sezon tak naprawdę zaczyna się dużo wcześniej, niż sądzimy. Życzę wam udanego zakończenia sezonu i sukcesów w przygotowaniach!

Tekst i fot. Claudia Darga (www.facebook.com/dargaclaudia)

 

Więcej tekstów Claudii Dargi znajdziecie w każdym wydaniu "Karp Maxa".

  

 

GALERIA

  • Jak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do nowego. Poradnik
  • Jak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do nowego. Poradnik
  • Jak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do nowego. Poradnik
  • Jak przetrwać koniec sezonu? I przygotować się do nowego. Poradnik
  • Claudia Darga - karpie (2)
  • Claudia Darga - karpie (3)
  • Claudia Darga - karpie (4)
  • Claudia Darga - karpie (5)
  • Claudia Darga - karpie
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
Szkoda, że nie będzie jej na Rybomanii ;(
18.01.2018 18:57    autor: ~Rob
avatar Piękne zdięcia super opisany test
28.01.2018 18:51    autor: rafal101973
Ludzie chorągiewki, i kręgosłupa moralnego. Kto da więcej tam idzie. To samo z "nasza gwiazdą"Monisią. Była chyba już w każdej firmie, i w końcu otworzyła swój sklep by ludziom ciemnotę wciskać. Znalazł mi się autorytet, jak z koziej ....trąba, co ma trzy dni łowienia i to z dojazdem. Dobrała sobie jeszcze koleżankę, i tylko patrzeć, jak i ona będzie pisać artykuliki dla małych dzieci, bo już znawca tematu-była na Koblov
04.04.2018 22:37    autor: ~Cisek

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU