MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościKARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIER ...

KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA

Dodano: 16.01.2017 13:52
wystaw ocenę:
12345
KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA
Podjechałem busem wąską drogą w sam środek kanionu. Opadał na 350 metrów. Z drugiej strony wyrastała skalna ściana. Ardèche płynęła pośród dużych głazów wapiennych. Było tuż przed zachodem słońca, a ja szukałem miejsca na nocleg.


Dzikość i prehistoryczne zwierzę
Pierwszą noc spędziłem ponad tysiąc kilometrów stąd, w małym schronisku z pojedynczą, wysoką wieżą. Razem z przyjacielem Jörgiem zanieśliśmy łóżka na samą górę tej starej wieży. Spaliśmy pod niebem pełnym jasno świecących gwiazd. Na dnie doliny mogliśmy usłyszeć miękki szum Ardèche. Dolina rzeki Ardèche (Gorges de Ardeche) została zaludniona ponad 35000 lat temu. W bardzo znanej jaskini Chauveta, którą rzeka wykuła w wapieniu, znajdują się najstarsze w Europie malowidła naskalne. Leżąc w nocy pod gwiazdami wyobrażaliśmy sobie życie w dolinie prehistorycznych nosorożców oraz niedźwiedzi jaskiniowych. 




Następnego dnia ukazał nam się krajobraz rodem z trylogii „Władca Pierścieni”. Staliśmy na szczycie wieży z szeroko otwartymi oczami i patrzyliśmy na dolinę Ardèche. W rzece dostrzegliśmy skaczące karpie. Ta fantastyczna przyroda wprawiła nas w euforię, więc wkroczyliśmy w głąb doliny. Następnej nocy zatrzymaliśmy się obok słynnej skały Pont d'Arc. Powstała ona wiele tysięcy lat temu, kiedy rzeka przebiła się przez wąską skałę, tworząc wapienny most. Po drodze często się zatrzymywaliśmy i badaliśmy okolicę. Gęsi i sępy krążyły po niebie, a ja zbierałem dziki tymianek na wieczorny posiłek.



Spotkanie z przyjaciółmi
Późnym popołudniem bus dojechał na pole biwakowe. Wcześniej wykupiliśmy w Lidlu, w małym miasteczku Vallon-Pont-d'Arc zezwolenia na pobyt. Zapłaciliśmy 9 euro za noc za osobę na kampingu. Nasi dwaj przyjaciele Tobias i Renè chcieli przyłączyć się wieczorem i postanowiliśmy razem następnego ranka rozpocząć naszą przygodę. Po południu Jörg i ja nurkowaliśmy w rzece i odkryliśmy głębokie miejsce z twardym dnem, gdzie żerowały karpie. Widzieliśmy także same ryby. Po posiłku, który zjedliśmy wczesnym popołudniem na kampingu, składającym się z krewetek z dzikim tymiankiem, każdy z nas wziął dwie wędki, prostą podpórkę z buzzbarem na dwie wędki oraz małym pudełkiem ze sprzętem i kilkoma napojami. Czas na karpiowanie!



Temperatura powietrza wynosiła 28 stopni, a wody 25 stopni. Do głębokiej wody trafiły ziarna, pellety i kulki. 50 metrów od naszej miejscówki znajdowała się mała jaskinia, z której płynął strumień zimnego powietrza o temperaturze 12 stopni. Włożyliśmy tam dwa małe piwa, a kiedy skończyliśmy już nęcenie, mogliśmy uraczyć się zimnym trunkiem z naturalnej lodówki. 



Przygotowaliśmy dwie mocne wędki rzeczne i wybraliśmy haczyki Radical Wide Gape w rozmiarze 4 i 6, które dobrze spisują się w rzekach. Naszymi przynętami były rybne pellety i kulki Rubby Dubby, które zakładaliśmy na zestawach z bałwankami jako przynęty tonące. Taką mieszanką zanęciliśmy także łowisko, wrzucając około kilograma kukurydzy z orzechami tygrysimi. Kiedy czekaliśmy na pierwsze branie, zadzwonił mój telefon. Tobias wyjaśnił, że na autostradzie w Lyonie jest wielki korek. Nie było to zaskoczenie, gdyż Lyon zawsze był zakorkowany. Przyjazd był opóźniony o trzy godziny, do 10 wieczorem. 



50 minut później żyłka zaczęła wyjeżdżać z kołowrotka i pierwszy karp z Ardèche został zacięty. Po uporaniu się z rybą ponownie zasiedliśmy przy wędkach. Jörg i ja patrzyliśmy w małą, krętą drogę, którą popołudniem sami jechaliśmy. Zobaczyliśmy srebrnego busa z czarnymi oponami na niemieckich numerach. Tobias i Renè dostarczali nam wiele radości. Tym razem korek w Lyonie nie był zbyt duży i po 15 minutach nad brzegiem Ardèche znajdowało się już czterech przyjaciół. Wieczorem złowiliśmy jeszcze 5 karpi i różne inne białe ryby. Kiedy już każdy z nas złowił swojego karpia z Ardèche, nastał czas na wyprawę kajakiem.

 
  • Artykuł znajduje się w najnowszym wydaniu dwumiesięcznika „Karp Max”. KUP TERAZ.



Początek przygody
Następnego dnia wstaliśmy o siódmej rano. Bezpośrednio na kampingu „Les Tunnels” wynajęliśmy kajaki. Nad rzeką Ardèche istnieje wiele różnych firm wypożyczających kajaki, z których każda wynajmuje je na kilka dni. Jednak ważne jest wykupienie wcześniej w Vallon  zezwoleń na biwakowanie, które w podstawowej wersji kosztuje 7 euro na noc na osobę. Dzięki temu możliwe jest spędzenie nocy w kanionie tuż przy rzece. 

Spakowaliśmy wodoodporne sakwy ze wszystkim, co było potrzebne. Hamaki do spania i cienki koc plus małą kurtkę i jedzenie, a także wodę. Ponadto małe pudełko ze sprzętem, sygnalizatory oraz dwa kołowrotki. Ja spakowałem trochę ubrań, małą kuchenkę oraz mały garnek. Na wypadek deszczu wziąłem też plandekę. W górach Ardèche doświadczyłem już ulew oraz gwałtownych burz. Pewnego razu mój pozostawiony na parkingu samochód był pełen wody.  



Każdy z nas miał po dwie krótkie wędki 10-stopowe Radical Old School Bateau. Krótkie wędki są idealne, gdyż mieszczą się w kajaku. Do torby wsypałem ziarna, kilka kulek oraz pellety i wstawiłem ją w kajaku między nogi. Pojechaliśmy 10 km wąską drogą w górę rzeki.  Kajaki leżały na przyczepie. Mogliśmy zaparkować busy za darmo na kampingu, aż do powrotu za kilka dni.

 


Stary mur
W pierwszy dzień popłynęliśmy w dół rzeki około 8 kilometrów. Było słonecznie, więc zatrzymywaliśmy się tu i tam, obserwując z kajaków brzany i karpie w płytkiej wodzie. Przemieszczaliśmy się po różnych odcinkach rzeki. Ardèche przecina 6 szerokich tam, w których znajdują się przeprawy dla kajaków. Przepłynięcie tamtędy to szalona zabawa. 



Wczesnym popołudniem minęliśmy duże, głębokie zakole i natrafiliśmy na następną tamę o długości 800 metrów. Natychmiast rozpoznałem tę część rzeki i wróciłem myślami do moich najpiękniejszych wędkarskich wspomnień. Kiedy pokazałem moim przyjaciołom stary, wąski mur, będący częścią ruin znajdujących się w rzece, opowiedziałem im historię.  Było to 20 lat temu, miałem 13 lat i po raz pierwszy z grupą młodych ludzi pojawiłem się nad Ardèche. Na tym małym murze łowiłem przez 6 dni, mając wędkę z włókna szklanego o długości 1,95 m. Przynętami były chrząszcze i świerszcze. Nie chciałem robić nic innego, jak tylko łowić ryby. Szóstego dnia małe ryby znikły, a ja miałem swoje pierwsze branie i złowiłem suma o długości 50 cm. Wszystko co mogłem robiłem źle, ale ta ryba wzbudziła we mnie pasję. Nigdy nie zapomnę tego starego muru!



W pobliżu rozbiliśmy dwa małe obozowiska. Hamaki szybko przymocowaliśmy do drzew. Zanęciliśmy 30-metrowy odcinek rzeki o głębokości 4 metrów ziarnami, kulkami i pelletami. Użyliśmy tych samych przyponów i przynęt co dzień wcześniej. Kiedy leżałem w hamaku, usłyszałem pierwszy dźwięk sygnalizatora. Długi, 9-kilogramowy karp z Ardèche wziął na kulkę Rubby Dubby. Miejsce to dało nam jeszcze 3 ryby, a Rene i Tobi 200 metrów dalej w dół rzeki złowili kolejne dwa karpie.



Zimne źródła
Następny poranek zaczął się słonecznie. Jörg i ja popłynęliśmy kajakami do Tobiasa i Renè. Po francuskim śniadaniu złożonym z bagietek i sera pozwoliliśmy, aby rzeka nas prowadziła. Wczesny ranek, kilka osób na rzece, idealny czas na obserwację zwierząt. Zatrzymywaliśmy się tu i tam i oglądaliśmy krajobraz. Modliszka siedziała na suchej gałęzi. Wspaniały owad, który nie występuje w moim kraju. 



Tuż przed południem minęliśmy Pont d'Arc, naturalny most, przez który Ardèche przepływa już od tysiąca lat. Jest to jeden z kilku naturalnych przełomów rzecznych w całej Europie. W tym miejscu znajduje się najgłębszy odcinek rzeki prawie 12 metrów. Niedaleko Pont d'Arc znajduje się słynna jaskinia Chauveta. Za kolejną pętlą rzeki są kolejne małe jaskinie. Zatrzymaliśmy się i zbadaliśmy jedną z nich. Z jaskini wypływał mały strumyk z lodowatą wodą. Przed samą jaskinią pływało kilka kleni. Jednego z nich szybko udało nam się złowić. 



Woda miała 8 stopni i mogliśmy szybko użyć jej jako naturalnej lodówki na nasze napoje. Zabawa była przednia. Na końcu jaskini znaleźliśmy małe przejście, po którym mogliśmy się wspinać. Z pięciu metrów zaczęliśmy skakać do głębokiej wody. Oczywiście wcześniej sprawdziliśmy głębokość w tym miejscu. 



Około drugiej wpłynęliśmy kajakami do głębokiego kanionu. Po obu stronach wyrastały wysokie na 300 metrów skaliste ściany. Kiedy tam wpłynęliśmy, nie było już odwrotu i przez następne 20 km musieliśmy wiosłować. Zatrzymaliśmy się po 5 kilometrach, a w głębokiej rzece znaleźliśmy karpie. Każdy z nas miał wędkę z kulką pływającą, a cienkie żyłki zarzuciliśmy w pobliże karpi. Nie minęło piętnaście minut, kiedy żyłka zaczęła uciekać między moimi palcami. 10 kilogramowy karp chwycił przynętę. Oczywiście wszystkie pozostałe ryby uciekły w różnych kierunkach. Płynęliśmy kolejne 6 kilometrów w dół rzeki. 



Wspinacze zamontowali w skalnej ścianie haki, do których przymocowaliśmy nasze wiszące maty. Przybyliśmy tam o 16.00. Za nami było 10 km rzeki. O 17.00 mieliśmy na brzegu pierwszego karpia. Więcej ryb zaczęło brać wieczorem. Żartowaliśmy, jedliśmy i cieszyliśmy się spokojem i zapierającą dech scenerią.

Wyprawa czterech przyjaciół
Kolejny dzień płynęliśmy przez nietkniętą przyrodę, mijając bobry i dzikie kozy, które przechadzały się przez tereny wiejskie. Natrafiliśmy na olbrzymią gąsienicę zmierzchnicy trupiej główki, która miała aż 12 cm długości. 



Zaczęliśmy dzień od łowienia karpi w głębokim odcinku rzeki i spędziliśmy popołudnie i noc na biwaku. W kanionie można przebywać tylko na biwakach, ale można też łowić karpie. Czterech towarzyszy dzielnie wiosłowało, przemierzając kanion, przeprawiając się przez bystre odcinki, które czasami podtapiały kajaki. W ten sposób straciliśmy kamerę Go Pro oraz okulary przeciwsłoneczne. Takie rzeczy się zdarzają podczas wypraw tego rodzaju.




W górach wyrastających nad olbrzymim zakolem rzeki wznosił się stary zamek templariuszy, do którego można się było dostać jedynie wąskimi ścieżkami. W ostatnią noc przepłynęliśmy obok jedynego obozowiska nad kanionem. Dominowali tam naturyści. Ponieważ nikogo tam nie było, zostaliśmy w ubraniach, ale odwiedzając mały sklep i chcąc kupić nieco chleba, sera i butelkę wina, ściągnęliśmy koszulki i spodenki. W ostatni poranek przebyliśmy rzeką kolejne 3 kilometry, a potem wyciągnęliśmy kajaki z wody w miejscu Pont de Espirit. Do kampingu zostaliśmy zabrani busem. Za nami było ponad 30 kilometrów spływu.





Wrażenia, jakich doświadczyliśmy podczas wyprawy nad Ardèche były wspaniałe. Po przybyciu na kamping, udaliśmy się nad Czerwone Jezioro - Salagou na południu kraju. Rozdzieliliśmy się tam i nie łowiliśmy już razem…przyjaciele się rozstali. Ale to już zupełnie inna opowieść.

 

Zasady bezpieczeństwa:
  • Zawsze zakładaj kamizelkę ratunkową.
  • Zabezpiecz rzeczy w kajaku za pomocą pływających opasek (pianek do pływania). My straciliśmy kamerę i okulary przeciwsłoneczne!
  • Przymocuj wszystkie przedmioty, gdyż kajak może wpaść w gwałtowne prądy.
  • Nie staraj się utrzymywać zanurzonego kajaka.
  • Nie zapomnij stosować kremu z filtrem przeciwsłonecznym.
  • W kanionie możesz zrobić zakupy na kampingu dla nudystów. Jest tam jednak dość drogo!
  • Zabierz ze sobą liny do zabezpieczenia kajaków.
  • Dobrze przymocuj hamaki, gdyż podłoże jest twarde i ostre.
  • Nigdy nie płyń nocą
  • W kanionie zatrzymuj się jedynie w miejscach specjalnie oznaczonych.

Porady dla kierowców:
  1. Jadąc w kierunku Vallon, podążaj trasą „Gorges de l’Ardèche”, która prowadzi przez dolinę. Systemy nawigacyjne wybierają drogę przez góry. Trasa przez dolinę jest znacznie bardziej atrakcyjna. Trasa zaczyna się w Pont des Espirit.
  2. Jeśli wybierzesz się wcześnie rano, będziesz mógł zobaczyć bobry i rysie.
  3. W zacisznej części doliny Ardèche Gorge, znajduje się ciekawy, stary kamping, do którego można się dostać na piechotę bez samochodu. Jednakże w tym miejscu trzeba lubić chodzić bez ubrań, gdyż jest to miejsce dla naturystów.
  4. Po drodze zbieraj dziki tymianek i rozmaryn!
  5. Warto zwiedzić jaskinię Chauveta.
  6. Stare miasto w Vallon oferuje nie tylko małe restauracje, ale także świetne bary na rynku.
  7. Nad rzeką Ardèche znajdziesz wiele kampingów o różnym standardzie. Dużo takich miejsc znajdziesz bezpośrednio przy Vallon lub pod Pont d’Arc
  8. Wypożyczenie kajaka kosztuje około 50 euro za dwie noce.

Kampingi:
Les Tunnels
Route de Gorges
07150 Vallon-Pont-d’Arc
Francja
tel.:0033-475-880022
www.ardeche-vacance.com

Jedyne zakupy w kanionie:
La Plage des Templiers
Route des Gorges de l'Ardèche
07150 Vallon-Pont-d'Arc
 Francja
camping-templiers-ardeche.com
+33 4 75 04 28 58

Zezwolenia na biwakowanie w nocy dostępne są tutaj:
Centrum rezerwacji Vallon Pont d'Arc
Rond point des Gorges
07150 Vallon Pont d'Arc
Tél. : +33 (0) 4 75 88 00 41 / Fax. : +33 (0) 4 75 37 60 71
E-mail: reservation@gorgesdelardeche.fr


Porady dotyczące sprzętu:
  • Wytrzymałe kołowrotki (kamienie, piasek), 
  • Krótkie 3-metrowe wędki (mieszczą się w kajaku), 
  • Ciężarki do 230 gram
  • Wytrzymały materiał przyponowy w otulinie, 
  • Mocna żyłka 0,40 mm 
  • Przypon strzałowy 0,60 mm, 
  • Haczyki o szerokim kolanku z grubego drutu w rozmiarze 8 i 6
  • Małe pudełko z bezpiecznymi klipsami, igłami do przynęt dla 2 osób


Artykuł znajduje się w najnowszym wydaniu dwumiesięcznika „Karp Max”. KUP TERAZ.
 
 

GALERIA

  • KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA
  • KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA
  • KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA
  • KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA
  • KARPIOWANIE Z KAJAKA – WYPRAWA NICZYM DRUŻYNY PIERŚCIENIA
  • 01
  • 02
  • 08
  • 09
  • 10
  • 11
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 27
  • 29
  • 30
  • 31
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU