MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościNie ma to jak udany początek sezonu

Nie ma to jak udany początek sezonu

Dodano: 13.05.2013 00:00
wystaw ocenę:
12345
Nie ma to jak udany początek sezonu

Propozycja wyjazdu na Nekielkę zapadła jeszcze w okresie kiedy większość z nas  zmagała  się z  zimą. Piotr, główny strateg  naszych karpiowych  wojaży  po  raz  kolejny  wziął  pod  uwagę  łowisko, które  dwa  lata wstecz  niestety  nie   okazało  się  dla nas zbyt  łaskawe. Przejmujący  i  zimny  wschodni  wiatr  skutecznie  uniemożliwił  nam  kontakt  z  karpiami, których zostało  złowionych  zaledwie kilka, pomimo  iż nasza  zasiadka  trwała  również  okrągły  tydzień. 

 
Kiedy  w  sobotni  wieczór  27-go kwietnia dotarliśmy nad  Nekielkę znowu  przywitał  nas  nieprzyjemny, chłodny  wiatr,  co  sprawiło,  że  soczyście  zakląłem,  pytając  Piotra  czy przypadkiem  nie  ciąży na  nas  jakieś  fatum  nad  tą  wodą.  Piotr uspokajał mnie, że wszystko jest pod kontrolą. 
 
 
Ponieważ  dzień  zbliżał  się  ku  końcowi  czym  prędzej  postawiliśmy  namioty  i  pompowaliśmy  ponton,  by  jeszcze w  miarę  możliwości wywieźć  zestawy. Chociaż  na  dokładniejsze  sondowanie  w  tym  dniu  nie  mogliśmy już  liczyć z  uwagi  na  zapadający  zmrok. 
 
 
 
Nastał  kolejny  dzień. Pierwszą  godzinę poświęcamy  na  poszukiwaniu interesujących  miejsc, zwłaszcza  że  obraliśmy  stanowisko nr 35, które  wydawało się całkiem  ciekawe  z  uwagi  na bliskość  wyspy. Zestawy  wywiezione,  poranna  kawa  wypita,  czas na  delektowanie  się pierwszą w tym roku zasiadką  przy  odpowiednim  trunku. 
 
 
 
 
Pierwsze  brania  zaczynają  się  w  poniedziałek  tuż  przed  północą ,  jednak  karpie  nie  są duże,  oscylują  w  granicach czterech  do  pięciu  kilogramów. Co ciekawe  brania  występują tuż  przed  północą  i  trwają  zazwyczaj  około  trzech  godzin. Jednak  Piotr łowi  pierwszego  karpia  11,5 kg  i co ważne  w  godzinach popołudniowych, co  daje  nam  nadzieję,  że  rybki  się  rozkręcają. Tymczasem  ja  łowię ….suma, nie  jest  duży  waży  9,5 kg , ale  widać że i jemu  posmakowały  nasze  kulki. 
 
 
 
 
Tego  samego  wieczoru  Piotr  łowi  jeszcze karpia  8,5 kg,  jednak  tuż  po  północy  na  mojej  lewej Delkim  odgrywa  swoją  melodię  i wystarczająco  skutecznie  podrywa  mnie  ze  snu. Czuję,  że  ryba  nie  jest  mała.  Piotr  już  chwyta  za  podbierak  czekając  w gotowości  i  po  skutecznym  holu  kiedy  ryba  jest  już  w  podbieraku  naszym  oczom  ukazuje  się  piękny  lustrzeń. Ważymy  go  i  niewiarygodne,  ale  jednak  17,7 kg okazuje  się  być  moim  nowym  rekordem. Jestem  cały  w  skowronkach. 
 
 
 
 
 
Tymczasem  u  Piotra  piękny  wyjazd  oznajmia  nam,  że  nie  dane będzie  spać  tej  nocy i  kolejny  okazały  karp  ląduje  na  macie, waga  pokazuje 15,8 kg. Jednak Nekielka  obdarzyła  nas tym  czego  nie  dane  nam  było  doświadczyć  dwa  lata wcześniej.  Najlepsze  miało  dopiero  nadejść.  
 
 
 
 
Tymczasem  wieści  zaczęły  szybko  się rozchodzić  i wiadomo  było,  że  35-ka łowi, niestety  na  innych  stanowiskach  nie jest  tak dobrze, jedynie  pojedyncze  brania. Krzysio Caban  na  przeciwnym  brzegu  łowi  również  swoją  ‘’życiówkę’’ o  czym  skutecznie  nas  informuje  swoim  okrzykiem  radości. Zaczynają  się  regularne  brania  teraz  również  w  dzień,  co  oznacza  że  ryby  na  dobre  zasmakowały  w  naszych  frykasach. Łowimy  na  Squid & Orange  oraz  Worm & Liwer  firmy Quality Baits. Naszym  czarnym  koniem  są  również  kulki,  które  sam  zrolowałem  tuż  przed  wyjazdem,  o  smaku  czosnku  24mm,  których  wielkość  bynajmniej  nie  przeszkadza  karpiom,  a  wręcz  przeciwnie -  Piotr  najczęściej  je  zakładał  mając  regularne  brania. 
 
 
                                   
 
 
Tutaj chciałbym  w  sposób  szczególny  podziękować  koledze  Pawłowi,  który  doskonale  skomponował  mix  i  niewątpliwie  jest  współautorem  naszego  sukcesu.  Kolejne  chwile  przynoszą  coraz  to  okazalsze  ryby 13 kg i  14,2kg.  Tymczasem  do  mnie znowu  uśmiecha  się  szczęśliwy  los dając  mi karpia  18 kg. Dopiero  w domu  po  dokładnej  analizie zdjęć  okazuje  się  być  tą  samą  rybą, którą złowiłem wcześniej. Niesamowite  ale  prawdziwe,  dwa  razy  ta  sama  ryba, widać  wszystko  może  się  zdarzyć. 
 
 
 
 
Mija  szósty  dzień  zasiadki,  przed  nami  ostatnia  doba. Kładziemy  się wcześnie  spać  by wypocząć  przed  długim  powrotem. Wcześnie  rano  kolejny  wyjazd  u Piotra i  karpik  ląduje  na  macie,  ma  7 kg. Nie  minęło pół godziny  od  wywiezienia  zestawu  i  kolejny  strzał, emocjonujący  hol  z  pontonu,  mamy pięknego  karpia,  którego  waga  wskazuje  16,1 kg . Ostatnią  rybą  jest  piękna  18-ka,  którą  Piotr  łowi  tuż  przed  dziewiątą. 
 
 
 
 
Reasumując,  podczas  niespełna  tygodniowego  pobytu  złowionych  zostało  293,5 kg  ryb, 28 karpi. Pogoda nas nie rozpieszczała bo przez  cały czas temperatura powietrza  oscylowała  w  granicach od  9 do  14 stopni  Celsjusza,  co sprawiało  że  pomimo  majówki  musieliśmy  się  ciepło  ubierać. Podczas  powrotu  doszliśmy do  wniosku,  że  właśnie  ta  pogoda  - może  nieco  dokuczliwa, ale sprawiła  że odnieśliśmy sukces, bo  gdyby  było  ciepło  i  słonecznie  ryba  przemieściła  by  się  w inny  rejon  łowiska,  na  bardziej  płytką  wodę. 
 
 
 
 
Pisząc  te  słowa  napawam  się  myślą,  że  na pewno  tam  wrócimy, bowiem  woda  ta  ma  duży  potencjał  i to  również  nasz wspólny wniosek gdyż  sukcesywnie  wchodziły  nam  coraz  to  większe  ryby. Trzeba  też  docenić  niezwykle  profesjonalne  podejście  właścicieli  łowiska  tj. Pana  Marka,  oraz  Pana  Przemka, bowiem  ich codzienna  wizyta  na  łowisku  pokazała, że  przywiązują oni dużą  wagę  do  komfortu i bezpieczeństwa przebywających  nad  wodą.
 
 
 
 
Warto  odnotować  również  wielkopolską  gościnność  o  czym  przekonaliśmy  się  kiedy  poznaliśmy  bardzo  sympatycznego  Pana  Wiesia,  który  pomimo problemów  zdrowotnych  uraczył  nas  przepysznym  ciastem. Pan  Wiesiu  również  oddaje się  pasji  łowienia  karpi  o  czym  przekonaliśmy  się słuchając  jego  opowieści, wierzę  że  kiedyś  razem  przyjdzie  nam  spotkać  się  nad  wodą. Poznaliśmy  naprawdę  fajnych  i  życzliwych ludzi,  jak  chociażby  wspomnianego  już  Krzysia  Cabana, ale  także  Pawła z Gold Carp oraz  Roberta  z Black Label Baits, z  którym  spędziliśmy  ostatnie  chwile  na  Nekielce.  Do  zobaczenia,  bo  na pewno  tam  wrócimy. Szkoda  tylko,  że  mój  przyjaciel  kończy  sezon,  bo  wkrótce  po raz  drugi  zostanie  tatusiem z  czego  i ja  się  cieszę  -  więc dla niego obowiązki  przede  wszystkim,  ale za to  ja  dopiero się  rozkręcam.

GALERIA

  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
  • Nie ma to jak udany początek sezonu
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.