MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościPaweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze N ...

Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013

Dodano: 10.06.2013 00:00
wystaw ocenę:
12345
Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013

Sam przyjechałem dzień wcześniej bo nie lubię rano wstawać i jechać na łeb i szyję. Po małej, wieczornej integracji przywitał nas piękny słoneczny poranek. Wkrótce dojechał do mnie Piotr i zaczęliśmy dyskutować jak to się w tym roku potoczy. Co prawda świetnie jest wygrać, jednak specjalnie nam się to nie uśmiechało, ponieważ ze względów rodzinnych wyjazd do Włoch na WCC nie wchodził w tym roku w grę, zwłaszcza w moim przypadku. Postanowiliśmy jednak zrobić wszystko aby nasz wynik był jak najlepszy i walczyć do końca. Jednak najważniejsze jest losowanie i potem umiejętność wykorzystania swojej miejscówki w jak największym stopniu.

 

Po posiłku rozpoczęło się otwarcie zawodów oraz losowanie stanowisk. Pierwsza próba i wyciągam siódemkę, którą od razu odrzucam. Drugim razem losuję stanowisko nr 12 i niestety tak już musi zostać. Byliśmy bardzo zniesmaczeni po tak niekorzystnym losowaniu, jednak na los nie ma się wpływu i trzeba zacząć łowienie i walkę o jak najwyższe miejsce w miarę możliwości oczywiście.

 

 

 

Rozkładamy się w miarę szybko i sondujemy dno. Za dużo pracy przy sondowaniu nie ma ponieważ strona jest bardzo głęboka, już kilkadziesiąt metrów od brzegu jest 10 metrów głębokości. Nadzieję daje nam powalone drzewo po lewej stronie, które przypada dla mnie po naszym wewnętrznym losowaniu stron. Na skraju drzewa jest 6 metrów, a przed nim bliżej brzegu od 2 do 4 metrów i tam też kładę moje zestawy. Piotr ma nieco gorsze miejsce bo po prawej nic ciekawego w wodzie nie ma, dlatego postanawiamy aby jego kije wylądowały na wprost, na 7 metrów, a drugi kij na prawo na wysokości trzcin.

 

 

O 15.00 rozpoczyna się walka i wywozimy nasze zestawy za pomocą modeli zdalnie sterowanych. W tym roku mamy do dyspozycji dwie łódki z echosondami, co znacznie skraca czas wywózki czterech zestawów i pozwala precyzyjnie położyć zestaw na odpowiednią głębokość. Wszystko zrobione, a my siadamy i wreszcie spokojnie możemy porozmawiać, bo bardzo dawno się nie widzieliśmy ze względu na to, że mamy do siebie około 700km. Rozmyślamy i stwierdzamy, że jest to stanowisko gdzie można większą pracą wydłubać zaledwie kilka karpi, a o podium i zwycięstwie można od razu zapomnieć. Takie stanowiska dają tylko szansę na powalczenie o dwa pierwsze miejsca w sektorze. Niestety byliśmy we własnym sektorze (firma Natural Bait, której Paweł Szewc jest szefem, była jednym z pięciu sponsorów sektorowych – dop.red.), co dodatkowo nas zniechęcało do walki, ale cóż łowić trzeba bo dopóki kije w wodzie jest nadzieja.

 

Noc mija w zupełnej ciszy i bez nadziei na jakiekolwiek branie. Do południa jesteśmy bardzo zniesmaczeni nie mając ani jednej ryby na macie i żadnego widoku aby cokolwiek mogło się w tym temacie zmienić. Tymczasem na innych stanowiskach mają już naprawdę sporo ryb, a zwłaszcza Arek ze stanowiska nr 20. My natomiast siadamy i jeszcze próbujemy cokolwiek wymyślić, aby zacząć łowić ryby. Piotr postanawia położyć jeden zestaw na zig riga, a moje zestawy ciągle trzymamy pod drzewem, bo to jedyna szansa na ryby z naszego stanowiska.

 

 

Zbliża się pora obiadowa, a mnie morzy sen i idę się położyć na drzemkę, obmyślając co tu jeszcze zrobić, aby pierwszy karp znalazł się na macie. Najczęściej jest tak, że jeśli nie łowi się od pierwszej doby to potem nie ma już szans na dobry wynik, ponieważ inni zawodnicy zbytnio oddalają się, łowiąc kolejne ryby. Ledwo zamykam oczy, a tu następuje branie u Piotra. Wreszcie mamy pierwszego karpia na macie. Może się wreszcie coś zacznie dziać- pomyśleliśmy. Waga ryby po przyjściu sędziego wskazuje 12,8kg, a więc jest już kontakt. Wkrótce potem Piotr się rozkręca i łowi kolejną rybę karpia ponad 7kg.

 

 

Mimo tych ryb wiemy, że pozostałe zespoły są już daleko z przodu, a pierwsze dwie mają ponad 15ryb na macie. Szybko zapada noc i rano mamy kolejne 4 ryby, w tym Piotra z głębokiej wody 7 metrów - pięknego lustrzenia 14,4kg, ja natomiast zaliczam dopiero swojego pierwszego karpia w nocy spod krzaka.

 

 

 

Po wynikach z drugiej doby stwierdziliśmy, że nie ma tragedii, zwłaszcza patrząc na stanowisko oraz na to, że całą pierwszą dobę nie mieliśmy ryby. Mamy 4 ryby o łącznej masie 41,6kg, co daje nam nieoczekiwanie 4 miejsce, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni oraz zaskoczeni. Jednak to dopiero ledwo półmetek, a więc zabieramy się do cięższej pracy. W zeszłym roku mieliśmy kilkanaście amurów i próbujemy się do nich dobrać, bo one mogą dać nam kolejne kilogramy. Mamy swoją specjalną strategię na amury, która zawsze nam się sprawdzała nie tylko podczas zawodów, ale także na prywatnych zasiadkach. Ciągle liczę na amury, a Piotr zajął się karpiami.

 

Po drugiej nocy zaczęły się kolejne brania. Wreszcie w dzień łowię pierwszego amura ponad 9kg. Widać, że strategia zaczyna działać. Następnie Piotr doławia kolejnego, pięknego karpia 12,7kg, co nas po raz kolejny cieszy. Już widzimy, że mamy szansę na pudło, powalczyć o trzecie miejsce. Dlatego mocno się sprężamy i przyciskamy tematy aby zwiększyć swoją skuteczność. Jak na razie Piotr ma dobrą passę łowi sporo karpi, w tym kilka ma już złowionych na zig riga, a także z dna. Ryby jakby mocniej się nam ruszyły ale to tylko dzięki dopracowaniu kilku sposobów na ich złowienie. U mnie melduje się drugi amur, ale bez większych szaleństw. Ważne że od czasu do czasu amury nam punktują. Niestety sam nie mam szczęścia do zig riga i nie mogę złowić na ten zestaw karpia. Przed nocą mówię Piotrowi, że następny dzień jest mój i wreszcie muszę poprawić swoją skuteczność.

 

Po trzeciej nocy wstaje bardzo wcześnie. Jestem kompletnie niewyspany, a to przez trzeciego amura, który podczas holu wbił nam się w trzciny i narobił sporo zamieszania. Do tego złamałem jedną wędkę i noc miałem pełną wrażeń. Jednak miałem nadzieję, że to tylko na szczęście.

 

Jest piąta rano, a ja mimo tego, że Piotr nadal śpi już przewożę zestawy. Wywożę na zig riga i przewożę zestaw spod krzaka. Do metody zig rig przygotowuję specjalną zanętę pracującą tuż przy powierzchni wody, oraz tworzącą słup zanęty wydobywający się od dna aż po powierzchnię. Karpie dobrze reagują na tego typu zanętę i szybko w nią wchodzą. Kładę zestaw około 50 metrów od brzegu, a kulkę o smaku extasy pop up, umieszczam 1 metr pod powierzchnią wody. Widzę z daleka jak pięknie chmura zanęty unosi się w okolicy mojego zestawu.

 

 

Dosłownie po 5 minutach mam branie na zig riga. Zacinam i krzyczę do Piotra by wstawał, choć on myślał, że ja ustawiam dopiero wędki. Karp idzie bardzo ciężko dnem. Czuć masę ryby, bo delikatnie piłuje w dno i nie robi przy tym większych zrywów jak to bywa przy małej rybie. Ryba jest bardzo silna i ciężko ją podciągnąć do brzegu. W tym czasie branie następuje u Piotra z dna. Piotr jednak łowiąc kilkanaście metrów od brzegu wyjmuje bardzo szybko karpia, który ma sporo ponad 13kg. Wreszcie się rozkręcamy - powiedział Piotr, wkładając swojego karpia do worka. Tymczasem ja nadal holuje moją zdobycz. Minęło chyba 20 minut zanim ją zobaczyłem. Jest piękny i wreszcie się przewalił przy podbieraku. Piotr szybko go podbiera i na macie widać, że jest to piękny grubasek. Sędziowska waga wskazała 16kg, a więc niewiele jej brakło do największej ryby zawodów. Jestem bardzo zadowolony z dużej ryby i w dodatku na zig riga.

 

 

Pracujemy nadal i łowimy kolejne ryby. Po południu przychodzą wyniki i jesteśmy szczęśliwi z 3 miejsca. Po trzech dobach mamy już 11 ryb i 118kg. Musimy się jednak streszczać, ponieważ jest dość ciasno, więc musimy coś dołowić. Ten dzień zdecydowanie należy do mnie i łowię kolejne ryby tym razem spod krzaka. Mam pięknego dwukolorowego karpia i kolejnego nastokilowca. Ryby mają po kilkanaście kilogramów i biorą w biały dzień.

 

Ryby weszły w zanętę w postaci kulek extasy oraz Ognizzera, a także testową nowość na kolejny sezon kulek owocowych Secret Forest. Do tego nęcimy różnej granulacji pelletem o smaku halibuta 20mm, kryla 12mm a także muszli GLM 6mm. Połączenie takiej grubości pelletów daje nam pracę zanęty przez długi czas od wsypania do wody, aż po kilkanaście godzin później. Moje ryby w większości zostały złowione na kulki o smaku Ognizzer w połączeniu z różą, oraz extasy. Piotr natomiast łowił głównie na Adrenalinę, a także extasy. Jak nam czas pokazał kulki z szybką pracą z serii Black Horse zdały egzamin po raz kolejny na zawodach. Zanętę mocno dopalaliśmy shooterami oraz aminoliquidami, które są nieodzowne podczas każdej mojej zasiadki.

 

 

 

 

 

 

Ostatni ranek przywitał nas słoneczkiem, a my od czwartej zaczęliśmy pracę. Łowię kolejnego karpia, a tuż przed końcem zawodów ostatniego doławia Piotr. Jesteśmy już prawie pewni, że trzeciego miejsca nikt nam już nie odbierze. To zresztą i tak więcej niż się spodziewaliśmy z tego stanowiska.

 

 

Kończymy zawody łowiąc po 8 ryb każdy i się śmiejemy, że podobnie mieliśmy przed rokiem wtedy też było po równo, ale po 11 ryb. Udaje nam się także złowić 3 amury chyba najwięcej sztuk na drużynę spośród pozostałych. Do tego dochodzi wspaniały lustrzeń 16kg. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dzięki ciężkiej pracy wróciliśmy do gry o podium. W sumie łowimy 16 ryb o łącznej masie 206kg. W zeszłym roku pierwsze miejsce i zwycięstwo, w tym roku trzecie miejsce i śmiejemy się z Piotrem, że brakuje nam tylko drugiego. Ale cóż była to dla nas kolejna wspaniała przygoda i wielkie przeżycie, z pewnością wrócimy tam za rok, a losowanie i czas pokaże co z tego wyniknie.Dziękuję Piotrowi za wspaniałą zasiadkę i wszystkim tym, którzy tam byli i walczyli do końca. 

 

 

GALERIA

  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
  • Paweł Szewc o tym jak było na Karpiowym Pucharze Normark/Polskich Eliminacjach do WCC 2013
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.