MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościPogoń za rekordem nie może przesłonić przyjemności ...

Pogoń za rekordem nie może przesłonić przyjemności z łowienia

Dodano: 13.09.2019 11:42
wystaw ocenę:
12345
Pogoń za rekordem nie może przesłonić przyjemności z łowienia

Karpiowanie to nie tylko hobby czy sposób na spędzenie wolnego czasu. Dla sporej części osób uprawiających ten rodzaj wędkarstwa, to po prostu sposób na życie.



Zgłębianie tajników wędkarstwa karpiowego, spędzanie coraz więcej czasu nad wodą i łowienie coraz większej liczby cyprinusów powoduje niekiedy, że zostajemy wciągnięci w stan, w którym bez karpiowych zasiadek nie jesteśmy w stanie żyć. Są tacy, którzy każdą wolną chwilę przeznaczają na poszukiwanie nowych metod przechytrzenia karpi, marząc o rekordowych okazach.


 

No właśnie, marzenia o biciu rekordów… Zasadniczo nie ma w tym nic nagannego, przeciwnie – jest to jedna z form sportowej rywalizacji. Bijemy rekordy, które stały się udziałem innych karpiarzy, ale też bijemy rekordy, które odnotowaliśmy na swoim koncie. Bywa jednak i tak, że pogoń za rekordem oraz nieustanny wyścig za liczbą złowionych ryb stają się tak wielkie, że u niektórych mogą powodować brak satysfakcji, ciągłe niezadowolenie, a niekiedy nawet frustrację. A stąd już niedaleko do porzucenia wędkowania.

 
 
Żeby jednak tak się nie stało musimy pracować nie tylko nad technikami łowienia, ale także nad swoim podejściem do karpiowania, zachowując z jednej strony entuzjazm (bo to on jest siłą napędową prowadzącą do sukcesów), z drugiej jednak – zdrowy dystans do wszystkiego co robimy.


 
Moja dotychczasowa przygoda z karpiowaniem obfitowała w wiele pięknych chwil, ale nie obyło się w czasie jej trwania bez powątpiewania w sens tego, co robię, oraz niewiary we własne możliwości czy umiejętności. Na szczęście te gorsze chwile nie zaważyły na moim podejściu do tego wspaniałego hobby. Bilans „zysków” i „strat” okazał się korzystny. Zdecydowanie szala przeważyła na korzyść tych pierwszych.


 
Niewątpliwie na moje przeżycia karpiowe wpływ miał młody wiek. Karpie zacząłem łowić, kiedy miałem 10 lat. Obserwowałem innych, porównywałem sposoby łowienia, próbowałem utożsamiać się z najlepszymi. Najważniejszym elementem zasiadki było dla mnie branie karpia, najlepiej o rekordowej wadze. Każda bezrybna zasiadka, każdy dzień i noc bez ryby były zniechęcające. Kolejne stracone godziny – myślałem. W pewnym momencie łowienie karpi przestało sprawiać mi przyjemność, przestało mnie fascynować. Potrzebowałem resetu, odpoczynku od pogoni za braniami. Zatrzymałem się w punkcie, w którym zasiadki były dla mnie monotonne – pakowanie sprzętu, wiązanie przyponów, wywożenie, czekanie na branie i ponowne pakowanie ekwipunku. Tak zacząłem postrzegać wyjazdy na ryby. Rutyna przejęła kontrolę nad czerpaniem przyjemności z każdej chwili spędzonej nad wodą, z przesiadywania na łonie natury i poszukiwania nad wodą ukojenia dla umysłu.


 
Na szczęście po chwili przerwy, po wyprawie na targi wędkarskie i spotkaniu ze znajomymi, zapał oraz entuzjazm wróciły! Znowu zacząłem myśleć o rybach. Tym razem przyjąłem jedną podstawową zasadę, która pozwala zachować komfort podczas łowienia. Chodzi o czerpanie przyjemności z danej chwili. Każdej chwili. Kiedy przygotowane są już przypony oraz najlepsze zanęty i przynęty, kiedy wędki są wywiezione, kiedy słońce zachodzi, kiedy karpie się spławiają, wtedy podziwiam naturę, a te chwile uwieczniam na zdjęciach. To właśnie jest piękne w karpiowaniu. A jeżeli do tego zdarzy się branie zakończone sukcesem, wtedy piękne chwile przeistaczają się niemalże w szczęście. Tylko dlaczego dla wielu z nas najważniejszym momentem zasiadki, tym, co pamiętamy najbardziej, staje się ustalenie wagi naszej zdobyczy? Większość osób, po zasiadce, potrafi idealnie wymienić wagi złowionych ryb, ale nie pamięta o cechach charakterystycznych złowionej ryby, emocjach, jakich dostarczyła im podczas holu lub o warunkach atmosferycznych i okolicznościach, w jakich skusiła się na naszą przynętę.


 
Podejście do zasiadek, jako złożonego procesu, emocjonowanie się chwilami, jakich dostarcza nam otoczenie i natura, nie przekreśla oczywiście potrzeby edukacji. Nikt z nas nie wie wszystkiego. Można czytać specjalistyczne czasopisma, oglądać filmy instruktażowe, słuchać porad starszych kolegów karpiarzy. Jednak najcenniejszą lekcją jest pobyt nad wodą. I nawet, jeśli będą to bezrybne zasiadki, to musicie mieć świadomość, że często to właśnie one przynoszą najwięcej spostrzeżeń, przemyśleń, a także rozwiązań i pomysłów. Podczas każdej zasiadki, nawet – a może tym bardziej – tej, prowadzonej w najgorszych warunkach pogodowych, nauczymy się znacznie więcej niż przed ekranem komputera, czytając mniej lub bardziej trafione porady (choć trzeba przyznać, że na samym początku naszej karpiowej przygody także i ten etap trzeba zaliczyć).



W karpiowaniu nie ma schematów, nie ma utartych ścieżek, które pozwolą nam zawsze odnieść sukces. Każdy zbiornik jest inny, każdy dzień jest inny, a przede wszystkim każdy karp jest inny. Dopiero zbierając doświadczenie osobiście, łowiąc często i analizując zachowania ryb, możemy wspiąć się na wyższy poziom karpiowej układanki. Nikt nie przekaże nam doświadczenia i czasu spędzonego nad wodą. Oczywiście, wiedza teoretyczna jest bardzo ważna i sprawia, że unikniemy części błędów. Jednak to wiedza praktyczna jest tym, co decyduje, że zwiększamy swoje szanse na udane połowy.


 
Chciałbym zwrócić się do wszystkich młodych karpiarzy, którzy poszukują swojej drogi w karpiowym świecie: czerpcie przyjemność z każdej chwili spędzonej nad wodą. Wyciągajcie wnioski z każdej minuty pobytu na zasiadce. Dzięki temu z czasem na pewno uda się wam przechytrzać cyprinusy. Nie nastawiajcie się na bicie rekordów, lecz na obcowanie z naturą i zdobywanie doświadczenia. Starajcie się zrozumieć, czym kieruje się karp wybierając miejsce żerowania i rodzaj pożywienia. Z czasem przyjdą też i rekordy, ale pamiętajcie – każda złowiona ryba, ma w sobie coś wyjątkowego i dla każdej warto być karpiarzem.

To nie informacje z Internetu uczynią nas lepszymi wędkarzami. To własne doświadczenia i przeżycia są najważniejsze. Łatwiej i efektywniej nauczyć się technik łowienia i holowania ryb zaczynając od mniejszych okazów. Poza tym człowiek uczy się wtedy pokory. Nieskupianie się na rekordach spowoduje, że każda zdobycz będzie sprawiała nam radość, a – jeśli pojawi się coś wyjątkowego – wspaniale! Znam to uczucie i wam też tego życzę. Pamiętajcie o najważniejszym – pogoń za rekordem nie może przesłonić przyjemności, jaką czerpiecie z łowienia. Nie dajcie sobie wmówić, że najważniejsza jest waga. Najważniejsze jest to, że stajecie się prawdziwymi Karpiarzami.



Tekst i zdjęcia: Kuba Ziemianin

Artykuł ukazał się w "Karp Maxie" 5/2019 w stałej rubryce Strefa Młodych, której Kuba Ziemianin jest redaktorem. Zapraszamy też młodych adeptów (do 20 roku życia) do dołączenia do grupy Strefa Młodych Karp Maxa na facebooku

 

GALERIA

  • Pogoń za rekordem nie może przysłonić przyjemności, jaką czerpiecie z łowienia
  • Pogoń za rekordem nie może przysłonić przyjemności, jaką czerpiecie z łowienia
  • Pogoń za rekordem nie może przysłonić przyjemności, jaką czerpiecie z łowienia
  • Pogoń za rekordem nie może przysłonić przyjemności, jaką czerpiecie z łowienia
  • jezioro ładny widok
  • ładna dziewczyna wędkarka
  • kuba ziemianin
  • duży karp
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.