MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościPóźnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - ...

Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu

Dodano: 09.11.2012 00:00
wystaw ocenę:
12345
Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu

W związku z informacją o przejściu pierwszego etapu w eliminacji do Gulp Carp Army oczekiwałem z niecierpliwością na dostawę kulek do testu, w trakcie myśląc wspólnie z początkującym karpiarzem Sławkiem o wodzie, na której moglibyśmy przeprowadzić próby. Decyzja zapadła bardzo szybko, analizując informację od miejscowych wędkarzy wybraliśmy gliniankę poza miejscem zamieszkania. Starsi ludzie, oraz mieszkańcy tej okolicy doskonale znali historię zbiornika, z czego udało mi się wyciągnąć szereg bardzo istotnych  dla mnie informacji. Szybkie ustalenia i o 02:00 jestem u Sławka zapakowany sprzętem karpiowym po brzegi. Dopakowuję więc kolegę i podążamy  w kierunku zbiornika. Po kilku godzinach docieramy na miejsce. Po ostatnich niepowodzeniach pogodowych i opadach śniegu woda wita nas piękną, polską, jesienną aurą z przebijającymi się ciepłymi promieniami wschodzącego słońca.

Szybko rozstawiamy sprzęt i namiot na grząskim po roztopach podłożu. Bierzemy ponton i płyniemy ze stukadełkiem szukając odpowiedniego miejsca. Z racji padniętej echosondy przechodzę na tradycyjną metodę. Po ok. dwóch godzinach znajdujemy odpowiednie miejscówki oznaczając je markerami na różnych głębokościach. Szykujemy zestawy : na włos idą kulki Squid & Liver 20mm, oraz przygotowana przeze mnie na bazie pokruszonych kulek bardzo treściwa zanęta do nęcenia punktowego. Zestawy przygotowuję sam, pod bacznym okiem kolegi, który z dużym zainteresowaniem przygląda jak się je konstruuje. Kulki pachną świetnie, biorąc pod uwagę czas dostosowane są wręcz idealnie do warunków panujących w łowisku. Wrzucam kilka do wody i obserwuję co się z nimi stanie za kilka godzin.

W międzyczasie wywozimy pierwsze zestawy, dosypując miejscowo po 30 kulek. Z racji dużej głębokości kulki rozchodzą się  na kilku metrach tworząc pas zanętowy. Wracamy do obozowiska po kilku godzinach. Obserwuję kulki wrzucone wcześniej do wody. Świetnie uwalniają aromaty i szybko pracują tworząc smugę w postaci chmury przenikającej przez wszystkie warstwy wody, a wiatr spycha falę w naszą stronę, dobry znak. Zmieniam delikatnie zestaw dokładając mały pop-up i bałwanek gotowy. W związku z tym iż w łowisku jest pewna warstwa mułu tak przygotowany przypon będzie prezentował się idealnie.

Wywożę ponownie prosząc Sławka o napięcie linki głównej i kładę zestawy we wcześniej przygotowanej miejscówce, ok. 110 m od brzegu. Wracam i zajmujemy się przygotowaniem czegoś do jedzenia. Konsumując obserwujemy wodę, na której w pewnej odległości od naszych markerów  zaczynają spławiać się karpie, ale sygnalizatory nie dają nam jeszcze znać.

Po ok. trzech godzinach donęcam łowisko kobrą wstrzeliwując ok. 30 kulek w rożnych odległościach od wyznaczonych wcześniej miejsc. Zaczyna zapadać zmrok więc przygotowujemy się do nocy. Po kilku minutach rozlega się donośny odgłos sygnalizatora z miejscówki Sławka, niestety krótkie przytrzymanie na kiju i spinka. Szykujemy kolejny zestaw i go wywozimy ( zmieniam przypon na inny). Po ok. 40 minutach następuje branie na moim zestawie i ostro jedzie. Wyrywam się szybko z namiotu i delikatnie przytrzymuję szpulę, dokręcając z umiarem hamulec. Kij wygina się przepięknie, proszę Sławka o podbierak, ale sam chce go podebrać, więc go instruuję co i jak. Woda jest czysta więc doskonale widać zbliżającego się z oddali cyprinusa, który zatacza rundki honorowe. Gdy już mam go przy powierzchni daję sygnał do podebrania i na macie przed 18:00 ląduje piękny lustrzeń, szybkie nocne zdjęcie i wkładam go do worka karpiowego czekając na poranną sesję.

 

 

Długo nie czekając przygotowuję następny zestaw i wywożąc go w miejsce wcześniejszego brania, rzucając ok. 10 kulek Gulpa na zestaw. Wracam i myślę ile może ważyć mój okaz? Bo w worku prezentuje się znakomicie, ale to zostawiam na jutrzejszy dzień. Robi się chłodno odpalamy piecyk i podgrzewamy wnętrze namiotu (teraz jest przyjemnie) i wymieniamy spostrzeżeniami odnośnie wcześniejszego odjazdu. Ok godziny 00:30 z zewnątrz dobiega dźwięk Sławka dzwonka, wybiegam zdecydowanym krokiem i zacinam jego lewy zestaw i jest. Przekazuję kij  koledze, aby delektował się holem, radzi sobie znakomicie, biorę podbierak i udzielam mu kilku małych wskazówek… na macie ląduje drugi piękny okaz – złocisty sazan. Odhaczamy go i wędruje do worka karpiowego czekając na poranek.

 

 

Wywozimy ponownie zestaw stosując podobną metodę jak wcześniej, czyli ok. 10 kulek na zestaw plus 2 kulki  na włos. Zapada grobowa cisza, a my sprawdzamy sprzęt przygotowując się do spania. Niestety cyprinusy nie dały nam pospać, bo ok. godziny 04:20 Sławek zacina kolejnego cyprinusa, który wpływa w zawady, plącząc przy tym drugi zestaw. Bierzemy ponton i płyniemy, niestety wypina się, ale odzyskujemy splątany, chodź zerwany zestaw. Zmieniamy taktykę i lokalizujemy zawadę tak aby nie było już takich niespodzianek. 

Montuję na szybko kolejny zestaw koledze, zakładam dwie kulki na włos i wypływam położyć go w odpowiednie miejsce ok. 90 m od brzegu, bo tak wywoziliśmy zestawy, w przeciwnym kierunku do moich. I tak w sumie do rana na naszej macie pojawia się jeszcze kilka mniejszych cyprinusów (4) w przedziale od 5 do 8 kg. Adrenalina nie pozwala nam zasnąć, a kolega wciąż podkreśla skuteczność kulek, które otrzymałem na test mówiąc abym mu takie załatwił. Budzimy się rano i przygotowujemy śniadanko. Przynęty pozostają w wodzie nie mamy zamiaru ich ruszać. Po śniadaniu postanowiliśmy zrobić foty i zważyć nasze cyprinusy. To co zobaczyliśmy rano wyciągając miśki z worka przerosły moje jak i Sławka oczekiwania, coś pięknego. Moja życiówka jak się okazało po ważeniu – 18,3 kg i Sławka 16 kg. Czas zasiadki dobiegł końca nie mniej w ciągu 2 dni przysporzył nam pięknych wrażeń i satysfakcji z testu kulek a miśki popłynęły w swoje głębiny.

Reasumując: Możliwość sprawdzenia kulek Gulp Carp Barkleya dała mi ogromną satysfakcję, ich aromatyczny zapach, świeżość, miękkość to zalety, oraz szybko pracujące jak na tę porę roku aromaty wabiące nasze karpie. Sądząc po skuteczności i efektach to  selektywna przynęta, a wszystko zawarte w kulce squid & liver. Jakość kulek Barkleya poznawałem przez cały sezon łowiąc na kulki fresh fruit, które również przyniosły mi piękne efekty w postaci dużych okazów, lecz nie takich jak ten z tej zasiadki. Sądzę, iż ta kulka sprawdzi się znakomicie wczesną wiosną. 

GALERIA

  • Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu
  • Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu
  • Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu
  • Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu
  • Późnojesienna zasiadka z Gulp Carp Army Barkleya - opis testu
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
z tego co widać na zdjęciach to nie jest raczej glinianka tylko żwirownia, a ci starsi ludzie z którymi rozmawialiście to właściciele łowiska czy sprzątaczka w hotelu??????? bo kelnerki w restauracji są raczej młode,.......
09.11.2012 21:14    autor: karp666
jak cały test tych kulek wygląda jak ten opis super zasiadki to zycze powodzenia firmie International Tackle , Sciema Sciema Sciema zaczynając od wagi karpia poprzez wywiad środowiskowy z miejscowymi starszymi ludżmi( czy jak to nazwałeś) kończąć na tym że jak łowisz na komercji to podaj jej nazwę a nie udajesz że to dzika woda albo rób zdjęcia w namiocie i z rybami których nikt wcześniej nie złowił!!!!!!hahhaahahah ahahaahahahah.
09.11.2012 22:05    autor: karp666
No to właśnie jest typowy przykład PRESJI KARPIOWEJ. Paru przypadkowych chłopaczków,którym w głowie się poprzewracało bo z dnia na dzień stali się TESTERAMI !!!!!!!!!!!! Proszę mi wybaczyć, ale jacy z Nich testerzy to poprostu ofiary polityki marketingu firmy IT. Tak naprawde to tylko przyśi klienci a ich koledzy i wszystkie osoby z ich otoczenia równierz tak to działa niestety. Pozdrawiam
10.11.2012 11:54    autor: TADEK
Mam pytanko do karp666 gdzie ten hotel o którym mówisz,bo chętnie bym się tam wybrał i połowił.TADEK jeżeli dostali do przetestowania to dostali i można powiedzieć że są "testerami".Miałem przykład na jednym spotkaniu karpiarzy ,gdzie podczas rozmowy padały słowa ja tej firmy nie używam (bo coś tam coś)nie podam nazwy tej firmy bo nie oto chodzi, ale uwierz mi gdy wybrałem się na pogaduchy do tych osób okazało się że 70% z nich używało właśnie ich produktów ,więc niema co tak mówić.Bo może się tak stać że sam kupisz kiedyś jakieś pudełeczko kuleczek tej firmy żeby sprawdzić ich walory:):).(nigdy niemów nigdy) POZDRAWIAM.
10.11.2012 16:30    autor: ~
A który to karpik miał te 16kg nie mówiąc już o tym 18kg.Pozdrawiam
10.11.2012 21:03    autor: Carphunter1
avatar Po przeczytaniu relacji nawet nie przeszło mi przez myśl, że karpie prezentowane na fotkach to te same co w poniższym opisie. Dlatego pierwsze co chciałem napisać to to dlaczego nie zrobili zdjęć tym swoim życiówką. Nie tędy droga.....szkoda, że sami siebie oszukujemy. Niestety panowie, ale osoby które łowia wieksze sztuki nie uwieżą w wagi które podajecie, bo to widac gołym okiem, że nie maja takiej wagi. Pomijając fakt....nie wiem co macie z takiej promocji - 5 kg kulek, które sa warte może z 200zł. Czy ta suma jest godna ośmieszania siebie? Dla niektórych może tak, ale bycie prawdziwym w każdym przypadku jest bezcenne. Dlatego nie dawajcie sobie zrobic wody z mózgu, bo to tylko odbije sie na Was. Pozdrawiam i testujcie nadal. Moż tę 18 złowicie.
11.11.2012 12:47    autor: dominik_231
Ta "glinianka" do której Panowie Testerzy dorabiają legendę to komercyjne łowisko Eldorado w Żelechowie. Siedzą na cypelku koło hotelu. Ten karp koło 18-stki, to może kiedyś przepływał, bo sam waży z 12 kg. Dzięki za poprawienie mi humoru w ten niedzielny wieczór, bajeczką dla dużych chłopców. A kulek nie kupie :D
11.11.2012 22:02    autor: Fatcarp
Do redakcji.Zróbcie coś proszę bo niedobrze się dzieje na tm portalu i w gazecie .Naprawdę gołym okiem widać na niektórych materiałach totalne babole czy zdjęciowe ,czy w tekście.Sprawdzajcie to jakoś ,zadajcie sobie troche trudu ,macie przecież kontakt z wieloma karpiarzami którzy NAPRAWDE połowili w swoim życiu .Dziwię się też szefom tych firm że zgadzają sie na coś takiego bo ja na przykład nie chciałbym żeby takie bzdury były sygnowane nazwą mojej firmy .Naprawdę ta ryba złowiona na kulki firmy xxxx osmaku xxxxx musi mieć zaraz 18kg wgórę ,a 8,10,13 itd. to już nie.Przecież to też ryba ,no i wzięła przecież na te kulki ,achyba to jest najważniejsze dla firmy ,że działa.Szkoda tylko tych młodych chłopaków i dziewcząt (mam nadzieję)którzy zaczynają ,a którzy czytając i oglądając to wszystko dostają obuchem ,mam nadzieję że się nie zrażą i jak to kolega świetnie wyżej napisał zostaną prawdzziwymi...zawsze.A tak na marginesie rybki piekne ,łowisko piękne ,przygoda była...
12.11.2012 00:39    autor: ~
....drodzy koledzy po fachu...miejcie trochę godności i szacunku do tych ludzi którzy wzieli udział w "konkursie" na testerów.To nie są testerzy, a wy piszecie takie głupoty.Jestem ciekaw ilu z was jest w stanie pochwalić się dwucyfrowym wynikiem ze zbiorników PZW ,z reguły to komercja na maxa i (licencyjonowane) łowiska, oby nie nazwać komercyjnymi, a tacy święci jesteście. Sprubujcie swoich sił i pokażcie klasę, a nie oczerniajcie ludzi których nie znacie.Będąc na zawodach karpiowych widziałem umiejętności tego faceta i powiem wam szczerze że szacunek dla niego, że się ogólnie zdecydował tu pokazać...bo to skromny człowiek.Co do redakcji to jak redaguje artykuły to niech zwróci uwagę na błędy bo przypuszczam że to nie jest wina osoby piszącej artykuł, lecz samej redakcji, bo nikt nie publikuje czegoś bez wcześniejszego sprawdzenia całości.Co do wagi ryb to wątpię w to aby była zawyżona , zwróćcie uwagę na inne foty zrobione profesjonalnie jak z ryby 5 kg robi się mutanty a tu profesjonalizmu nie widzę ..pozdrawiam ...
12.11.2012 18:08    autor: carpdanger
avatar Kolego carpdanger. Tym bardziej szanuję wszystkich kolegów z którymi mam jedna pasję. Jedyne co mi się nie spodobało to zawarte w każdym poście napisanym powyżej, a mowa tu u wadze. Nie widziałem , nie ważyłem, ale łowiąc juz jakiś czas i przeglądając tysiące fotek innych karpiomaniaków wagi podane w opisie zasiadki są zawyżone. Nie wiem co ma piernik do wiatraka skoro piszesz o rybach złowionych z dwójką w przodzie. Tytaj chodzi o wiarygodne opisy zasiadek, a nie łowienie i chwalenie się swoimi rekordami. Co do wód pzw to 3/4 przesiaduję właśnie na nich, a 1/4 to PGR i komercja, na której mozna mnie ewentualnie spotkać podczas zawodów. I powiem szczerze, że nigdy nie złowiłem jeszcze karpia który miałby 20 kg, ale uwież mi jeśli to nastanie i będzie ważył 19,900 to napisze że właśnie tyle ważył. I taka jest różnica. Nie było moim celem ubliżenie chłopakom którzy napisali artykuł, a jeśli tak sie poczuli to sory, ale karpi opisanych niestety tu nie widzę..... Pozdrawiam.
12.11.2012 20:37    autor: dominik_231
Kolego Carpdanger, jakie PZW, o czym ty piszesz. Już pierwszy akapit tego artykułu, zalatuje ostrą lipą. "Uczestnicy konkursu" piszą coś o gliniance, informacjach od starych ludzi itd., a łowią na komercji w Żelechowie gdzie doba kosztuje bodajże 100 zł. Co do zawyżania wagi, to zdarzyło mi się parę razy złapać ryby w granicach 18 kg i mam punkt odniesienia. Moim zdaniem ryba prezentowana w artykule ma sporo mniej.
13.11.2012 16:40    autor: Fatcarp
Zajebista ta glinianka a ryby to już nie wspomne 18,3 to mata 5kg ważyła, to dobrze że takiej maty dużej używacie. Ja tego karpia łowie co najmniej 3 razy do roku. EkO-FARMA rosnie w siłę a ryby na niej jeszcze szybciej. Super chłopaki to sie popisaliście nie ma co zajefajna reklama dla firmy pozdrawiam hehe.
13.11.2012 18:14    autor: Sylwek
avatar Panowie , nie mam zamiaru wypowiadać sie na temat tego zbiornika , bo go nie znam, tym bardziej na temat tych ludzi z fotek z tego art. bo też ich nie znam , ale chcę się odezwać na temat zawyżania wagi złowionych ryb, który już nie raz nie dwa drążyłem i coo??? i nic nikt z tym nie robi!!! wystarczy teraz popatrzeć na mój ( awatar ) obok wpisu , karp którego trzymam przy samej ( klatce ), do malutkich , chyba się nie zaliczam , ważył 18.84KG ważony wagą Foxa , jednego z Mistrzów Polski Karpiarzy, to tyle z mojej strony,pozdrawiam
13.11.2012 18:37    autor: obserwatorsos
avatar Sorki ten ważył ; 16.20kg - zapomniałem że zmieniłem (awatar ) ale ta 18+, jest w mojej galerii, z resztą są dwie.... jeszcze raz sorki ,nie spojrzałem, moja wina.
13.11.2012 18:40    autor: obserwatorsos
..Nawiazujac do tych komentarzy ktore tu zamiesciliscie to uwazam ze sa zalosne...ryby ktore zostaly zlowione przez tych ludzi moga miec taka wage skoro tam jak sadzicie w tym Zelechowie byly lapane..Ze zdjeciem karpia mozna zrobic rozne foty a tu nie widze kobinatorstwa jakie widac u innych znanych karpiarzy oszczedze sobie porownan. Nie chce reklamowac tych kulek, ale uwazam ze sa dobre bo lowilem tez na nie i przynosily efekty, lowilem karpie powyzej 10kg bez problemu bo sa dobre..a jak ktos nie prubowal to niech nie pisze pierdol...rownoznacznie z was moze sie ktos smiac. Zazdroscicie tej 20 osobowej grupie ze zostala wybrana do testu to i wy sprubujcie.Poza tym pewnych komentarzy byc tu nie powinno bo wszyscy lowia na komercjach i od takich zbiornikow oczekuje sie duzych ryb.Tylko nie zawsze sie je tam zlowi .
15.11.2012 14:28    autor: carpdanger
A ja gratuluję odwagi Jarkowi,że zgodził się na publikację swojego tekstu. Należy podkreślić, że to On, a nie jego partner z zasiadki został wybrany do testowania kulek Gulp Carp. W testach nie ważna jest wg regulaminu waga ryb,a sposób przedstawienia testu. Wiarygodność połowów zapewnia fotka w czapce gulp carp. Mimo późnojesiennej pory zdecydował się na łowienie i osiągnął sukces. Złowił kila ryb, na pewno były to dla niego ryby WAŻNE. Myślę, że wytykanie mu przez niektórych komentatorów oszustw, podważanie wag ryb, szydzenie, że z komercji jest po prostu nie na miejscu i świadczy tylko o ich małostkowości. Zostawcie innym trochę miejsca na radość z tego, że mogą w czymś uczestniczyć, że mogą coś złowić i np.niekoniecznie poprawnie poważyć. Przecież te wagi nie mają żadnego znaczenia. Ani to rekordy wody, ani świata. Testy kulek, to przecież zabawa. Taka była intencja organizatorów testu. To z tej dwudziestki wyłoniona zostanie dziesiątka, a z dziesiątki jeden oficjalny tester. Jemu będziecie mogli stawiać zapewne większe wymagania. Więcej luzu koledzy.
15.11.2012 18:00    autor: ~
avatar Kiedy to takie POLSKIE..jeszcze trochę i już nie będzie takich opisów z obawy ,że będą jeździć po człowieku jak po burej suce...Gratulacje podejścia do tematu
15.11.2012 19:37    autor: simon444
Ja też gratuluję ODWAGI autorowi, żeby się publicznie ośmieszyć to trzeba być..... ujmę to ładnie ODWAŻNYM !!! Przepraszam za moją małostkowość, ale jakoś nie lubię jak ktoś kłamie.
15.11.2012 20:09    autor: TADEK
avatar Na początek dodam ze nie czytałem art. ale po osobach komentujących widzę ze wy im po prostu zazdrościcie ze firma Gulp Carp Army Barkley wybrała ich z pośród kilku set karpiarzy i dali im do przetestowania kulki zal mi was ale taka polska juz jest jednemu sie udaje wybić i pokazać a inny siedzi w domu przy kompie pisze tu abc... i widać całkowita zazdrość.
15.11.2012 23:15    autor: polmarkru
Niedobrze mi się robi od tych żenujących tłumaczeń,że każy kto coś krytykuje to zazdrości i zawiści.Czego,no czego mają zadrościć,tych 5 kilo kulet.Jesteście śmieszni.Każdy kto złowił osiemnastkę czy dwudziestkę to boki zrywa z takich zdjęć,tylko kompletny laik karpiowy uwierzy w te wagi.
16.11.2012 10:40    autor: Molos
avatar Panowie, podtrzymuje twierdzenie kolegi jeżeli chodzi o tą krytykę, już nie raz pisałem "i tu i tam", że kto pisze blogi, czy też jakiekolwiek artykuły w internecie, to niestety, ale musi się liczyć ze słowami krytyki i nie chodzi tu wcale o zawiść czy zazdrość lecz spojrzenie na tema, po swojemu i ocenienie go własnym, zdobytym doświadczeniem. A odnośnie tego wpisu to zacytuję coś: "na macie ląduje drugi piękny okaz – złocisty sazan" koniec cytatu, a teraz pytanie , czy aby na pewno to sazan?, a może karp pełno łuski ? Pozdrawiam.
16.11.2012 11:24    autor: obserwatorsos
avatar Panie obserwatorsos i tutaj się Panu należy krytyka ,na zdjęciach widzimy dwa karpie, Pełno łuski i Lustrzeń i do Pana wiadomości obydwa te karpie to Sazan (sazan to porostu dziki karp) jeżeli są złowione na dzikiej wodzie ;).Do reszty nie będę się wypowiadał bo wody nie znam .
16.11.2012 13:01    autor: wojciechpapala
avatar I tu się Wojtek nie zgodzę, bo sazan, to dzika forma karpia,charakteryzuje się drobnymi łuskami i wysmukłym kształtem. Zamieszkuje ( jeśli jeszcze w ogóle występuje ) najczęściej rzeki. Te karpie pochodzą na 100 % z zarybień i to ostatnich kilku lat. Lustrzenie, to odmiana stworzona na potrzeby konsumpcyjne - brak skrobania- (sorry za te szczegóły :-))a pełnołuskie, to tzw. odpad hodowlany. Ok 20 % karpi w miocie, to pełnołuskie. Nawet jak rodzicami są golce. Z przykrością więc informuję, że... prawdziwych sazanów już niema... jak w piosence :-)A chciało by się takiego złowić, oj chciało.
16.11.2012 13:37    autor: gulpfan
avatar Przyjmuje słowa krytyki, bo to sprawa dla mnie normalna, że ktoś mnie krytykuje za coś co napisałem, lecz radzę najpierw poszperać w necie co to sazan? ( wik.....),a później krytykować i na pewno nauka nie pójdzie w las , i dowie się Pan troszkę więcej o " swojej" pasji Panie wojciechpapala, pozdrawiam gorąco.
16.11.2012 14:21    autor: obserwatorsos
avatar No i proszę znów się czegoś dowiedziałem ,a jeszcze przed Waszymi wpisami dałbym se ręce poobcinać za mój wpis .Wiec zwracam honor ;) Przepraszam za zamieszanie i serdecznie pozdrawiam
17.11.2012 00:30    autor: wojciechpapala
avatar Spoko, spoko:-) każdy z nas uczy się cały czas, byle by ta nauka nie poszła w las, pozdrawiam
17.11.2012 08:02    autor: obserwatorsos

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU