MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościRelacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro ...

Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow

Dodano: 24.11.2011 00:00
wystaw ocenę:
12345
Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow

Ledwo zdążyłem ochłonąć po październikowym wyjeździe, a już wielkimi krokami zbliża się termin mojego wyjazdu na Rainbow. Kompletny brak czasu skutecznie utrudnia przygotowania. Dosłownie rzutem na taśmę, dopinam wszystkie ważne tematy i w czwartek wieczorem wyjeżdżamy. Pomimo odległości dwóch tysięcy kilometrów, droga mija spokojnie i w miarę szybko. Nareszcie jesteśmy. Po kilku nieudanych wyjazdach, bardzo się cieszę, że znowu mogę tu być. Zamieniamy kilka zdań z właścicielem łowiska i idziemy spać. Nazajutrz czeka nas wiele pracy, od której zależeć będzie z jakimi minami będziemy wracać do domu. Dokładne wysondowanie łowiska zajmuję nam około pięciu godzin, nie mam jednak wątpliwości, że nie jest to czas stracony. 

 
 
Decydujemy się łowić punktowo każdym zestawem w innym miejscu. Dopiero parę minut przed zachodem słońca wywozimy zestawy. Płynąc z ostatnim, zauważyłem żerowanie dwóch ryb kilkanaście metrów od miejsca, w którym zamierzałem łowić. Wychodzące z dna bąble są naprawdę imponujące. Na kompletnym bezdechu, najciszej jak to możliwe, płynę w ich kierunku. Kładę zestaw zanęcam garścią kulek i dwoma garściami konopi i odpływam. Kilkanaście minut przed północą budzi mnie dźwięk sygnalizatora. Dwa piknięcia i lekkie przygięcie wędki. Przez dłuższą chwilę nic się nie dzieje. W momencie, kiedy zwątpiłem, że to branie, swinger opada. Nie zastanawiając się podnoszę wędkę do góry i nawiązuję kontakt z rybą. W łowisku leży w wodzie kilka sosen, więc łowię na sztywno. Łapię mocno za szpulę i cofam się z mocno wygiętą wędką parę kroków. Ryba jest bardzo ciężka, ale udaje mi się skracać dzielącą nas odległość. Po paru minutach mam ją pod brzegiem. Mistrzowskie podebranie Andrzeja i jest. Waga pokazuje równo 25kg. W końcu skończyła się moja zła passa na tej wodzie!!! Robimy kilka fotek i idziemy spać. 
 
 
Rano budzi nas najpiękniejszy dźwięk budzika na świecie. Tym razem branie u Andrzeja, niestety rozpędzony karp wpływa w zaczepy. Natychmiast wsiadamy do pontonu i płyniemy w kierunku ryby. Na szczęście ta historia również kończy się happy endem. Pełnołuski 26,2 kg ląduje w podbieraku. Doskonały początek!!! Trafiliśmy z miejscami, taktyką a także przynętami. Na tym zbiorniku to naprawdę powód do radości. Mija kolejna doba, a moje sygnalizatory niestety milczą. Andrzej łowi 12-stkę, 15-stkę i prawie metrowego amura. Kolejne delikatne branie, niestety znowu nie na mojej wędce. Ryba walczy naprawdę o każdy metr plecionki. Mimo, że to nie ja holuję, emocje udzielają się również mi. Czuję, że jest wielki. Karp pływa wzdłuż pierwszego spadu i nie ma mowy, żeby podciągnąć go nawet o metr. Łowię z Andrzejem naprawdę długo, natomiast tak skoncentrowanego jeszcze go nie widziałem. Po około kwadransie przeciągania udaje się oderwać rybę od dna. Bez namysłu wchodzę do wody i udaje mi się wpakować wielkiego Commona do podbieraka. Obaj się trzęsiemy. Czas na chwilę prawdy… Ważymy rybę i …wskazówka wytarowanej wagi przekracza magiczne 30kg! Eksplozja radości, cieszymy się jak dzieci, chociaż ja na pewno trochę mniej. Zaczynam się zastanawiać, czemu nie mam brań. O co znowu chodzi, co zepsułem, dlaczego od trzech dób nie miałem brania. Mimo czarnych myśli kontynuuję wcześniej założoną taktykę. 
 
    
 
 
W środę około dziesiątej mam w końcu delikatne branie. Trzy piknięcia sygnalizatora i lekkie opuszczenie swingera. Natychmiast zacinam i cofam się kilka kroków, żeby odciągnąć rybę od zaczepów. Mam wrażenie jakbym ciągnął worek ziemniaków po dnie. W pewnym momencie czuję dwa potężne kopnięcia i ryba zaczyna odpływać w prawo. Mam wrażenie jakbym zaczepił o pociąg, który dosłownie w parę sekund odjeżdża kilkadziesiąt metrów. Na szczęście płynie głęboką otwartą wodą. W pewnym momencie jakby słabnie. Zaczynam kontrolować rybę. Dwunastostopowy Invader o krzywej ugięcia 2,75lb naprawdę daje radę. Niesamowite, jaki zapas mocy ma ta witka. Parę minut później mam rybę pod brzegiem. Zdecydowanie słabnie i nie sprawia już żadnych problemów. Przez moment nawet wydaje mi się, że to kilkunasto kilowy karp. Wypływa na powierzchnię i ledwo mieści się w podbieraku. W tym momencie wielkie podziękowania dla Andrzeja Walczaka, który bezbłędnie wpakował smoka do podbieraka. Odkładam wędkę i składam ramiona podbieraka. Jest naprawdę wielka, bo na 100% jest to samica. Ryba zajmuje prawie całą wolną powierzchnię w wielkiej macie. Czyżby nowy rekord życiowy?!  Jeszcze parę sekund emocji i wszystko jest jasne. Moja druga trzydziestka, a dokładnie 35,2kg. Nieprawdopodobne!!! Mamy drugą 30-tkę z wyjazdu i drugi rekord życiowy. Sesja zdjęciowa i odprowadzam rybę do wody, jakoś mi nie przeszkadza, że ma tylko 13 st. 
 
          
 
 
Do końca tego nieprawdopodobnego wyjazdu złowiłem jeszcze dwa lustrzenie 22,5kg i 27kg. Wszystkie wyholowane przeze mnie ryby wzięły na bałwanki z kulek o średnicy 16mm o zapachu Homar&Rak. Łowiłem wędkami Invader 12’ 3lb i 12’ 2.75lb. Używałem plecionki głównej Dynacord o wytrzymałości 40lb, 23m przyponu strzałowego Zero Memory 40 lb i przyponów z plecionki Hybraid 50 lb. Zdecydowałem się łowić takim sprzętem, ponieważ Rainbow nie wybacza półśrodków. Miałem okazję się o tym przekonać, w czasie moich wcześniejszych wyjazdów. Na nasz sukces poza wielką zespołową pracą złożyło się jeszcze kilka istotnych szczegółów, ale o tym następnym razem. Na koniec: Wielkie dzięki wszystkim Tym, którzy trzymali za nas kciuki.
 
 
Zapraszamy wszystkich do galerii. 

GALERIA

  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
  • Relacja z rewelacyjnej wyprawy Polaków nad Jezioro Rainbow
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
Takie połowy na Rainbow są niemalże codziennością http://karpmax.pl/artykul y/czytaj/najwieksze-karpi e-swiata.html Pan Radziejewski z każdej wyprawy wraca z 30-ką a największego ma chyba 38 ! Żeby było obiektywnie to panowie muszą się porównać z innymi z Rainbow i to porównanie wygląda.....hm mizernie. W każdym razie szału nie ma a pan Walczak to wręcz uratował honor tą trzydziestką. Możecie wieszać na mnie psy ale na Rainbow pomimo, że mnie stać i nikomu nie zazdroszcę nigdy nie pojadę, wg mnie to synonim obciachu. Poza tym szczyt degrengolady, panowie jadą 2 tyś km, planują jakiś czas "ich wyjazd życia", płacą pewniew parę tyś za wyjazd i zabierają jako przynętę......homar i rak Tandem Baitsa....ja tak nie potrafię.... Strach pomyśleć jakby zabrali dobre kulki...może byłoby 10 trzydziestek. Aterea jazda wszystkie pieski do obszczekiwania i opluwania bye
24.11.2011 19:48    autor: bartop
avatar Nie wiem czy są codziennością, bo tam nie byłem i pewnie nigdy nie wyląduje, czego żałuję, bo wiele czytałem o tej wodzie. A rybki piękne, gratuluje. Z tego co wiem, to jeden z tych panów jest testerem TB, wiec nie ma co się dziwić jeśli chodzi o przynęty. Dla mnie tam żaden obciach, bo z Polski to może o trzech ekipach słyszałem co tam łowiły, a przecież przypadkowa osoba tam nie połowi, bo wiem, że to nie takie łatwe, a rezerwacje są na następne lata. No ale każdy może mieć własne zdanie, tak więc z mojej strony "obszczekiwania" nie będzie.
24.11.2011 21:39    autor: lotrzyk666
avatar Panie Bartop! Walnij się "gumowym młotkiem" w łeb, potem idź spać i rano zastanów się co piszesz ..... i dopiero odpisz ... Heh co za gość....
24.11.2011 23:18    autor: videowarmuz
avatar Byłem na Rainbow w tym roku i też złowiłem pięknego karpia pełnołuskiego o masie 30,50 kg.Przynętą była kulka Tandem Baits wątroba i 90 % moich wyników mam własnie na kulki tej firmy niezależnie czy łowię na zawodach czy prywatnie.Gratulacje dla Tomka i Andrzeja.
25.11.2011 00:06    autor: Ryobi
avatar "...Strach pomyśleć jakby zabrali dobre kulki...może byłoby 10 trzydziestek." A może 3 dziesiątki? Co to są "dobre kulki"? Jak słyszę, że ktoś łowi na "dobre kulki" to wiem, że mam do czynienia z dyletantem. Dobre kulki, dobre kulki - są takie? Ktoś je smakował? To nie nam mają smakować tylko cypryniusom. Akurat karpie z Rainbow wiele z tych "dobrych kulek" posmakowały, niejednokrotnie przyprawione metalem. Wiedzą jak smakują i czym grozi ich pobranie. Słowa bartop-a zabrzmiały: Gdybym tylko chciał, ale mi się nie chce, lecz jakby mi się jednak zachciało to ja bym dopiero pokazał co potrafię. Ale nie liczcie na to, bo przecież mi się nie chce... Tany tany, bicie piany. To jest dopiero obciach takie komentarze wstawiać. Wiele razy miałem taką sytuację, że łowiłem na swoje kulki zrobione z dobrych składników i miałem słabe efekty a na kulki tzw. "słabe" karpie brały jak się patrzy. Oczywiście odwrotnie też bywało... ps Skąd w nas tyle jadu? To wychodzi nasze polskie piekiełko. Jesteśmy nieszczęśliwi gdy innym się powiodło. Ale to jest kwestia wychowania. Jacy byli Twoi rodzice i ile w ciebie "włożyli" taki Ty jesteś. Trudno, pewnych rzeczy się nie zmieni.
26.11.2011 10:45    autor: zbydzi
Ryobi, a w zasadzie Robercie... każdy połów pow 30 kg jest szumnie komentowany i tą trzydziestkę pełnołuską podobno złowiłeś na tak mocno promowane kulki firmy bandit carp ?!?!? Proszę skoryguj mnie jeśli się mylę... a prawdę na co kto łowi to się w Naszym pięknym Kraju nie mówi więc Panowie dajmy sobie siana szkoda naszych nerwów bo chyba już nawet łowca nie wie na co złowił rybkę, a promocja firm robi swoje i z czasem w internecie jeden karp dodam iż jeden i ten sam jest łowiony na kulki 3-4 firm w zależność w której co łowca dostanie .... już takie chore czasy mamy w PL ale może jakiś Bloger poruszy ten wątek w swoim Blogu chętnie poczytam co o tym myśli.. a z drugiej strony czy warto skoro każdy jest z kimś powiązany i robi "przysługę" firmie... Panowie więcej szczerości i spotkań nad wodą a na co biorą niech każdy sam dochodzi a nie wierzy w sponsorowane teksty....
26.11.2011 13:11    autor: Andrzejkapermistrz
avatar Pnowie każdy widzi tylko te trzydziestki a patrzycie na cały wynik jaki zrobili panowie Walczak i Wasilewski ? przecież onie nie złowili tylko tych trzydziestek !!!! ja osobiście nie nawidzę takich wód Komercyjnych ale z tego co czytałem to bardzo trudna woda i ja nie wim czy dał bym tam sobie rade oni jednak dali i złowili kilka ładnych sztuk wtym te dwie trzydziestki . A co do kulek to moim zdaniem dobra kulka to taka na która uda sie złowić karpia i nie ważne czy on waży 2kg czy też 40kg najważniejsze jest to że wogóle wzioł na podaną mu kulkei to właśnie ona mu posmakowała i jest dla niego dobra.Nstępna sprawa to niestety zakłamanie w Polskim światku karpiowym nieraz już poruszałem ten temat ale konkretnych odpowiedzi nigdy nie dostałem lecz takie zbywające podam przykład - TO SPRAWA TYCH CO ZGŁASZAJĄ RYBY DO PARADY ŁOWCÓW I NA CO JE ZŁOWILI- tak samo temat wagi niektórych karpi pokazywanych w pardzie rekordów i moim zdaniem niektóre z tych karpi odbiegają dużo od wagi którą podaj właściciele ów karpi.Kolejna sprawa to taka że niestety poprzez nagrody dane firmy wywieraj wpływ na zakłamanie ponieważ niektórzy ( karpiarze ) chcąc za friko dostać nagrodę piszą bzdury aby tylko dostać tą nagrodę i podają że danego osobnika złowili na daną marke kulki czyli marke sponsora danej nagrody . I TU NASUWA MI SIĘ PYTANIE*-KTO SIEJE ZAMĘT W POLSKIM ŚWIECIE KARPIOWYM ???????? Pozdrawiam gorąco .
27.11.2011 12:56    autor: obserwatorsos
avatar No z tego co Pan pisze, to wynika, że sami karpiarze, bo jak ktoś jest nieuczciwy i dla nagrody zrobi wszystko, to już sprawa jego sumienia. Przecież jakaś tam firma co sponsoruje konkurs nie każe kłamać, to już sami karpiarze to robią.
27.11.2011 14:11    autor: lotrzyk666
avatar A przecież to nie możliwe by udowodnić na co złowił rybę, a co do wielkości, to powiem szczerze, że ludzie robią zdjęcia pod takim kątem, tak wyciągają rybę do obiektywu, że często nie idzie powiedzieć jaką ma wagę, trzeba wierzyć w to co mówią.No oczywiście nie mówię o skrajnych przypadkach gdzie widać, że ktoś ma 10 kg a pisze, że 19, ale z czymś takim to moze raz się spotkałem. Pozdrawiam.
27.11.2011 14:14    autor: lotrzyk666
avatar A czy inni ludzie zgłaszaja do parday rekordów ryby niz karpiarze mam na myśli Krp Maxa oczywiście ? Muszę też panu przyznać rację bo niestety nie tylko nieuczciwi są wśród karpiarzy lecz każda dyscyplina sportowa ma takowych ( sportowców ) A co do sponsorowania to moim zdaniem firmy poprzez sponsorowanie nagród wymuszają żeby dany łowca okazu napisł że to na ich kulke czy też przynęte złowił rybę bo jeżeli tego nie napisze a napisze że np. złowił ją na kukurydze czy też kulke własnej produkcji i nie uwzględnił przy tym choćby jednego produktu firmy sponsorującej daną nagrodę to niestety może pomarzyć o tejże nagrodzie i tym samy firmy przyczyniają się do tego aby wędkarze kłamali nawet znam przykłady z własnego podwórka jeden kolega złowił parę ładnych amurów na kukurydzkę a napisał że na słodkie kiwi firmy TB i oczywiście dostał tą nagrodę no i od nas dostało mu się troszkę po uszach i na uszy i tego nie da się już odkręcić niestety to jeden z przykładów a jest ich naprawdę mnogo. Oczywiście nie da się tego udowodnić jeżeli akurat nie łowi się z danym gostkiem i nie widzi na co łowi ale ja tylko przytaczam znane mi przypadki i opieram się o fakty. Pozdrawiam
27.11.2011 15:28    autor: obserwatorsos
avatar I mam do pana prośbę jeżeli mogł by pan określić mniejwięcej wagę karpia którego trzymam na zdjęciu obok mojego postu zobaczymy czy pan trafi ????
27.11.2011 15:30    autor: obserwatorsos
avatar Naciągane zgłoszenia są we wszystkich dziedzinach wędkarstwa, tak więc to nie tyczy się tylko karpiarzy, ale wszystkich. No cóż lubimy się chwalić i bajki opowiadać. Co do sponsorowania nagród to oczywiście ma Pan rację, że firmy w pewnym sensie otwierają drogę do kłamstwa, ale to jak już pisałem od zwykłej uczciwości zależy czy ktoś na to przystanie. A jeśli chodzi o karpia, to strzelam, że ma ok. 17 kg.
27.11.2011 15:47    autor: lotrzyk666
avatar no prawie dobrze deklikatnie zaniżona waga o jakieś 1.70kg :}:}:}:}:} wiec teraz można się przekonac co do wagi i ja go trzymam przy samym ciele :} hahahhahah pozdrawiam
27.11.2011 15:51    autor: obserwatorsos
avatar ale tu nie o mojego karpia chodzi lecz o wynik p. Wasilewskiego i Walczaka to doświadczeni Karpiarze i znający fach od podstaw i myślę że powinni świećić przykładem i dążyć do tego aby atmosfera w naszym świecie karpiowym poprawiała się a nie schodziła coraz bardziej na psy . Swoimi wynikami i pisaniem prawdy o wszystkim a przede wszystkim żeby swoimi osobami dawali przykład nowym karpiarzom bo jeżeli człowiek który widzi co się dzieję w tym jak że cudownym a zarazem zakłamanym świecie karpiowego kunsztu etyki i nieraz surowych zasad to nie raz albo się zastanowi czy mam do nich przystać czy mogę się z takimi ludzmi integrować spotykać albo co najgorsze jeżeli stwierdzi że może też kłamać obrzucać kogoś błotem nie mając ku temu podstaw i faktów to co się stanie w niedługim czasie z naszym karpiowym światem ?????? I to nietyczy się tylko tych dwuch panów lecz wszystkich znanych medjalnych karpiarzy i nie tylko medjalnych choć to właśnie ci medjalni powinni dawać jak największy przykład młodym jak i starszym wędkarzom wstepującym i poznającym sztukę karpiowania. Pozdrawiam gorąco
27.11.2011 16:07    autor: obserwatorsos
avatar Ale tej Pana wypowiedzi to nie rozumiem już. Czyli co, że te ryby są naciągane, że ich nie złowili i jeszcze ściemniają że na kulki pewnej firmy? Przecież piękne ryby złowili, na jak wielu twierdzi, trudnej wodzie.
27.11.2011 16:20    autor: lotrzyk666
avatar Nie absolutnie to nie tyczy się do nich, lecz do poprzedniego mojego i pańskiego postu a chodzi mi o niektórych kłamczuchów którzy zgłaszają sie do parady rekordów KM
27.11.2011 17:54    autor: obserwatorsos
avatar Szanowni Panowie, bardzo cieszy merytoryczny ton dyskusji, z wyjątkiem pierwszej wypowiedzi kolegi, który twierdzi, że jak by tam był, a nie chce, to by złowił wszystkie tamtejsze trzydziestki :-)). Nawiasem mówiąc jemu to nawet ryby Hadriana rosną w oczach. Ale merytorycznie, tekst jest autorstwa Tomasza, Tomasz jest testerem TB od wielu lat. Ja stanowczo ZAPRZECZAM, że łowiłem na kulki tej firmy. Nie ma o tym nigdzie mowy. Łowiłem na sprawdzone na tej wodzie produkty Solara i pływaki SB. ( zresztą kolego bartop, jak Hadrian ) Natomiast potwierdzam z całą powagą, że Wasyl jako PRZYNĘTY używał produktu o którym pisze. Jednak jestem pewny, że kluczem do naszego sukcesu nie były przynęty, choć miały swoją wagę, a taktyka wynikająca z doświadczenia zdobytego podczas poprzednich wizyt. Proszę nie zrozumieć tego żle, ale moje trzy ostatnie wizyty na Rainbow skończyły się niezłymi wynikami, lecz wcześniej było naprawdę różnie. "Koledze" bartopowi polecam lekturę z września 2010, naszego wyjazdu z Robertem, kiedy złowiliśmy największego karpia jakiego kiedykolwiek złowił Polak. 37kg !!!! kolego bartop ,chociaż może zaraz usłyszymy, że 38 kg Hadriana, to ryba nigdzie nie zgłaszana :-))). Ale merytorycznie : piszą koledzy o tym ,że testerzy kłamią, bo mają z tego profity. Jest na pewno różnie. Ale dorzucę nowy wątek do rozmowy. Kto może zostać testerem ? Jaki interes przyświeca firmom przy doborze postaci do testowania ? Moim zdaniem jest diametralna różnica między testerem firmy, a zgłaszającymi ryby w konkursach. Tester ma kontrakt i dostęp do produktów od danej firmy. Używając ich wyraża o nich swoją opinię. Oni nie. Testerem może zostać osoba, która ma wyniki, doświadczenie i jest przez to jest medialna. Inne są tylko potencjalnymi klientami. Klient może wszystko, tester nie . Ja jestem testerem, ale na dzisiaj całego rynku . Testuję go dla siebie samego.
28.11.2011 17:05    autor: AndrzejWalczak
avatar Czyli moje rozumienie jest takie że tester absolutnie nie może kłamać na co złowił dany okaz a zwykły klient tak ? Panowie jak sądzicie czy wśród testerów są nieuczciwi którzy łowią okazy na kulki innych firm niż na te które są produktem danej firmy którą reprezentuje dany tester a za wszelką cenę wciskają nam kit że złowili ja na testowane? Ja np. mam sprawdzone niektóre firmowe produkty tak samo jak i swoje ale jeżeli pojawia się coś nowego na rynku to staram się to kupić i przetestować i właśnie w tym sezonie testowałem kulki firmy Dnamite Baits- fresh sqid,octpus&peper i niestety nie sprawdziły się a może to moja nieumiejętność łowienia na jeziorach bo dopiero od tego roku łowię na takowych na północy Polski?
28.11.2011 19:30    autor: obserwatorsos
avatar Pojęcie "absolutnie" jest chyba trochę utopijne :-). Ale, jak dobrze rozumiem interes normalnej firmy, to zależy jej na tym, żeby jej tester był bez skazy. Jeśli ktoś będąc poniekąd w pracy działa na niekorzyść firmy w której pracuje, to łamie ogólnie przyjęte zasady. Oczywiście w czasie tzw. wolnym, czyli gdy jest na rybach prywatnie, to może wszystko,ale czy prawdziwqy tester ma na to czas ? Natomiast osoba prywatna może wszystko, jednak jak upublicznia swoje wyniki, to ponosi pełną odpowiedzialność za nie, zarównio jak dowali, jak i skłamie co do przynęty.
29.11.2011 08:29    autor: AndrzejWalczak
avatar Pnaie Andrzju myślę że nieraz firmy aby zwiększyć sprzedaż przymykają oczy i mówią (rób tak zeby było dobrze)czyli jeżeli taka firma daje na takie coś przyzwolenie staje się nieuczciwą . Niestety tego nie da się udowodnić i możemy się tylko dymyślać . Ale co się z tym wiąże takaż firma i jej tester swoim postępowanie przyzwala na zakłamanie i zwykły karpiarz jeżeli widzi że może kłamać i coś za to dostać to niestety będzie to robił , i tu pytanie gdzie tu ETYKA HONOR I ZASADY których coraz mniej w naszym świecie ? wiem to raczej nie do wytępienia i musimu z tym jakoś żyć lecz nasza postawa może to w jakimś stopniu zmniejszać , reagując na wszystko co jest sprzeczne z karpiowymi zasadami i mówiąc o tm i o takich ludziach jeżeli jesteśmy pewni jażeli mamy na to jakieś dowody lub świadków i moim zdaniem nieuczciwość powinno się eliminować i WY jak ja to nazywam ludzie medialni możecie mieć na to największy wpływ oczywiście z pomocą tych zwykłych uczciwych karpiarzy i tu na łamach Karp Maxa czy też na innych portalach karpiowych trzeba w jak największym stopniu nagłaśniać i nie mieć litości dla tych nieuczciwych i nie ważne czy to zwykły karpiarz czy też znany jeżeli jest nieuczciwy to trzeba go piętnować i może wtedy jeżeli podejmiemy jakieś działania ku temu to zaczniemy tzn cały nasz cudowny świat karpiowy wychodzić na prostą bo to co teraz się dziej to tragedia. Pozdrawiam
29.11.2011 09:26    autor: obserwatorsos
avatar Panie Andrzeju, a może napisze Pan o tym kiedyś na blogu? To się wydaje ciekawy temat. Pozdrawiam.
29.11.2011 11:02    autor: lotrzyk666
avatar Witam i powiem że ten temat chyba nikogo nie interesuje tylko dla czego ? czy nikt nie czyta tego blogu i zawartym w nim postów ? a może duża większość zgadza się z domniemaną nieuczciwością i zakłamaniem hmmm ??? Co do testowania to czemu nikt z potencjalnych klientów w nawiązaniu do Pana nowego wątku nie chce się tu podzielic swoimi wiadomościami ? Czyżby każdy nic nie testował i czeka na opinie innych i wtedy albo będzi kupował towar bo jest dobry albo nie bo jest nie dobry bo się nie sprawdził u (jednego)? Ok każdy ma tam jakieś swoje małe tajemnice ale bez przesady PANOWIE :}:}:}:}:} pozdrawiam.
02.12.2011 11:57    autor: obserwatorsos
avatar Zapraszamy do czytania i komentowania nowego wpisu na blogu Mariusza Kapuścińskiego, który jest nawiązaniem do dyskusji jaka wywiązała się w tym wątku. http://blog.ka rpmax.pl/2011/12/lubie-bu rdele.html
02.12.2011 19:49    autor: redakcja
Witam trochę późno zdecydowałem się dodać swój komentarz ale jednak muszę to zrobić . Czytając ten z du... wyjęty pierwszy komentarz uśmiałem się jak nigdy ponieważ bije od niego zazdrością i chyba to właśnie zazdrość jest powodem tych bzdur to wszystko jeżeli chodzi o ten nieszczęsny komentarz . Jeżeli chodzi o producentów i ich testerów to tak naprawdę tylko i wyłącznie my ludzie kupujący i " testujący " ich wyroby możemy określić po " SWOJEMU " jakość , łowność i przydatność danych produktów . pozdrawiam Piotrek
03.12.2011 10:05    autor: seven717

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.