MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościSiódmy kraj zaliczony...Krzysztof Charmuszko z kol ...

Siódmy kraj zaliczony...Krzysztof Charmuszko z kolejnym karpiem +20

Dodano: 06.09.2017 13:10
wystaw ocenę:
12345
Siódmy kraj zaliczony...Krzysztof Charmuszko z kolejnym karpiem +20

W połowie sierpnia pisaliśmy o planach Krzysztofa Charmuszki z Baitbox.pl złowienia karpia powyżej 20 kg w dziesięciu różnych krajach. Właśnie odhaczył kolejną, siódmą już pozycję - Chorwację. Tak zrealacjonował nam tę wyprawę: 


Podczas zimowych rozmyślań o tym, który kraj na mojej karpiowej mapie powinien się pojawić jako pierwszy, zaświtał mi w głowie chytry plan. Dlaczego nie zaatakować dwóch krajów podczas jednego wyjazdu? Wracając z Chorwacji, mógłbym zatrzymać się na kilka dni na Bled. Ta perełka słoweńskich wód byłaby drugim podejściem do złowienia tam karpia 20+.

Plan pozostał planem, bo tygodniowy wyjazd na Chorwację był zaproszeniem na turnus organizowany przez Ardy Veldkampa. Pojechałem tam na zaproszenie mojego belgijskiego przyjaciela Kennetha, więc nie mogłem po kilku dniach zostawić go samego, by zaatakować Bled. Po tygodniu w Chorwacji nie miałem też czasu, by przemieścić się na Słowenię. Tak więc wszystkie siły skoncentrowałem na Chorwacji.




Sumbar to woda, o której przed wyjazdem niewiele wiedziałem i niekoniecznie chciałem poświęcać jej dużo uwagi. Powodem była wielkość zbiornika – 20 hektarów. Przy innych wodach, na których łowiłem, wyglądało to niczym kałuża. Do tej pory wśród moich karpiowych podbojów miałem zaliczone takie wody jak Raduta Lake, Lago Di Bolsena, Rybnik, Lac de Madine czy Lac Du Der, czyli ogromne zbiorniki.

Szczerze przyznam, iż długo zastanawiałem się czy w przypadku złowienie upragnionej 20-tki na tej chorwackiej wodzie, powinienem ją sobie zaliczyć. Wątpliwości wynikały przede wszystkim ze względu na wielkość zbiornika. Moje wątpliwości rozwiał ten, którego ścigam ;) Miesiąc wcześniej na Sumbar był Steve Briggs, który wybrał właśnie ten zbiornik, by odhaczyć kolejny kraj w swojej jakże bogatej kolekcji. Skoro jemu ten zbiornik nie przeszkadzał, postanowiłem to zaakceptować i przechytrzyć chorwacki 20+.



Po szybkim porannym wylosowaniu numeru 5, mieliśmy prawo wyboru spośród 10 stanowisk jako piąta ekipa. Oczywiście dwa cyple, gdzie ilość łowionych ryb jest największa, zostały wybrane na początku. My ze względu na to, że Kenneth miał campera, wybraliśmy stanowisko 26, które dawało nam możliwość postawienia go jak najbliżej wody. 

Po przyjeździe na wylosowane stanowisko - mała konsternacja. Organizator markerami wyznaczył każdemu stanowisko do łowienia i okazało się, że mamy niewielki pasek około 45 na 120 metrów - tragedia. Właśnie dlatego nie lubię małych zbiorników! Ale koniec narzekania! Przyjechałem tu wypocząć z przyjaciółmi oraz wykonać konkretne zadanie i tego musiałem się trzymać.


 
W tej wodzie podobno pływa ponad 100 karpi, których waga przekracza 20 kilogramów. Sprawa więc wydała się prosta - pytaniem nie było czy, ale kiedy jednego z nich złowię? Z perspektywy czasu wiem, że była to najłatwiejsza woda na jakiej przyszło mi do tej pory łowić. Ryby +20 kg nurkowały do podbieraków dookoła zbiornika z częstotliwością wydawanych Big Mac-ów w McDonald's. Przed losowaniem jeszcze tego nie wiedziałem.

Po szybkim sondowaniu postanowiłem, że ze względu na upały łowić będę w najgłębszych partiach naszego stanowiska, wykorzystując doświadczenie z Węgier - tam sprawdziło się to znakomicie. Wywożąc zestawy, za każdym razem zastanawiały mnie duże ilości bąbelków na wodzie na różnych głębokościach. Z początku myślałem, iż to w większości żerujące ryby. Później okazało się, że były to podwodne wybijające źródełka. Dlatego też głębokości na jakich łowiliśmy nie miały znaczenia, bo temperatura wody była wszędzie jednakowa. Wybrane przeze mnie głębokie partie wody niestety nie były dobrym miejscem, a wszystkie ryby przemieszczały się wzdłuż bardzo dużego wypłycania na środku zbiornika o głębokości około 2,5 metra.  

 

Przez pierwsze 2 doby łowiłem po swojemu i głównie mniejsze ryby, ale za to Kenneth, który zdążył poznać zbiornik przy wcześniejszym pobycie, od razu znalazł receptę na tą wodę. Gdy po drugiej nocy sprawdziłem worek, w którym przetrzymywaliśmy rybę do porannego zdjęcia, wszystko stało się jasne. Ogromne ilości wydalonych łusek kukurydzy oraz strawione konopie świadczyły o jednym: ryby wolą drobny pokarm, więc jak najszybciej należy im taki podać. W ruch poszła Boili krusha z Ridge Monkey oraz 30 kg kulek, a w garnkach gotowały się konopie. Zestaw natomiast skróciłem do 20 cm, haczyk Centurion nr 4 oraz pojedyncza przynęta jaką był nawiercony i wypełniony korkiem Tiger in Talin z CC Moore.



I to było to czego chciały karpie! Na każdy zestaw szło 5-7 litrów mieszanki pokruszonych kulek, konopi oraz wszechwładnej tutaj kukurydzy. Efekty przyszły natychmiast i od tego momentu karpie atakowały często i gęsto. Rzadko kiedy w wodzie były wszystkie wędki. Gdy Kenneth wywoził swój zestaw, ja już z wędką czekałem na ponton, gdyż na haczyku była kolejna ryba. 

I tak na zmianę od 21:00 do 4:00/5:00 nad ranem. Narzekać na nudę nie mieliśmy prawa, a jedynym minusem był kompletny brak brań w dzień. Po trzecim dniu postanowiliśmy w dzień wyciągać wędki z wody, by pozwolić rybom spokojnie żerować w naszych miejscówkach. Codziennie przed śniadaniem donęcaliśmy każdą z nich dodatkowym wiadrem naszej mikstury, za co ryby odwdzięczyły się nam nocą wieloma braniami. My natomiast chcieliśmy odespać pracowite noce, lecz w 38 stopniowym upale to niezwykle trudne. Dlatego skróciłem pobyt o 2 dni i postanowiłem pożegnać się z chłopakami w czwartek rano. 

W sumie złowiłem 7 ryb powyżej 20 kg i jednego amura 27 kg. Do tego niezliczona ilość karpi w przedziale 12-18, które w większości odhaczałem w podbieraku. Wyjątkiem były charakterystycznie ubarwione ryby, które zostaną na pamiątkę w katalogu.




Siódmy kraj zaliczony i chciałbym podzielić się z wami fajną ciekawostką. Wszystkie ryby +20 które w swoim życiu przechytrzyłem, udało mi się szczęśliwie wyciągnąć na przypon Blow Back Rig, zawiązany na plecionce Kryston Quicksilver. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż innej nigdy nie używam. Nie straciłem również żadnej ryby w Chorwacji mimo bardzo dużej ilości brań, a wszystkie były idealnie zapięte w dolną wargę. To niezwykle ważne podczas holu, gdyż mogę skoncentrować się na wszystkim dookoła, nie martwiąc się o utratę ryby. To moja osobista satysfakcja, bo przypon to mój ulubiony dział wędkarstwa. Uważam go za najważniejszy element całego sprzętu, dlatego też poświęcam mu dużo uwagi oraz precyzji. 

Czas pożegnać Chorwację i planować kolejne kraje, po to, by przy dużej ilości szczęścia móc w lutym na Rybomanii cieszyć się z korony +20 dziesięciu różnych krajów. Czy to jednak możliwe tak szybko? Będzie niezwykle trudno, ale to mnie jeszcze bardziej nakręca i poświęcę temu wyzwaniu każdą wolną chwilę, by was - a przede wszystkim siebie - nie zawieść.  

PS. Obiecuję poprawę i nigdy więcej na tak małych zbiornikach nie zamierzam łowić. To zdecydowanie nie mój kaliber.

GALERIA

  • Siódmy kraj odhaczony...Krzysztof Charmuszko z kolejnym karpiem +20, tym razem z Chorwacji
  • Siódmy kraj odhaczony...Krzysztof Charmuszko z kolejnym karpiem +20, tym razem z Chorwacji
  • Siódmy kraj odhaczony...Krzysztof Charmuszko z kolejnym karpiem +20, tym razem z Chorwacji
  • Siódmy kraj odhaczony...Krzysztof Charmuszko z kolejnym karpiem +20, tym razem z Chorwacji
  • Krzysztof Charmuszko_Sumbar Lake (3)
  • Krzysztof Charmuszko_Sumbar Lake (4)
  • Krzysztof Charmuszko_Sumbar Lake (7)
  • Krzysztof Charmuszko_Sumbar Lake (9)
  • Krzysztof Charmuszko_Sumbar Lake
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
Troche pokory...
10.09.2017 22:19    autor: ~Pajak
A dlaczego?. Facet jest wyśmienitym karpiarzem z ogromnymi sukcesami na koncie.Jeśli ktoś może zamieszczać tego typu teksty to właśnie on.
11.09.2017 14:52    autor: ~Aero
Zgadzam się z Aero. Tyle lat łowi, wielkie sukcesy, zwycięstwo w WCC w 2014 roku, piękne karpie, wie o czym pisze. To nie jakiś małolat co się chwali 20-tką z kałuży. Powodzenia Chris!
11.09.2017 17:45    autor: ~fgtt

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU