MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościTop 20 rewolucyjnych produktów karpiowych cz. 1

Top 20 rewolucyjnych produktów karpiowych cz. 1

Dodano: 20.09.2021 10:30
wystaw ocenę:
12345
Top 20 rewolucyjnych produktów karpiowych cz. 1

W tym dwuczęściowym artykule (cz. 2 pojawiła się w „Karp Max” 5/2021) przedstawię 20 rewolucyjnych produktów karpiowych, bez których dzisiejsze łowienie wyglądałoby zupełnie inaczej. Muszę zaznaczyć, że ten wybór jest całkowicie subiektywny i wynika z moich spostrzeżeń oraz śledzenia na bieżąco rozwoju wędkarstwa karpiowego na przestrzeni ostatnich 40 lat. 


Wędkarstwo karpiowe od kilkunastu lat jest oddzielną gałęzią wędkarstwa. Nie ma innego sposobu łowienia, w którym byłaby taka ilość i różnorodność sprzętu oraz akcesoriów. To przecież oprócz podstawowego wyposażenia, czyli wędzisk, kołowrotków, linek, podbieraków, także dziesiątki innych elementów: zestawy końcowe, sprzęt sygnalizujący brania, pozwalający na odpowiednie posadowienie wędek, zabezpieczający rybę na brzegu, czy też całą gama sprzętu biwakowego. Spora część tego wszystkiego została zapożyczona od innych gałęzi wędkarstwa (spławikowego, muchowego), albo też zaadaptowana z typowego sprzętu turystycznego.

Są jednak produkty (konkretne modele), które w znaczący sposób wpłynęły na rozwój wędkarstwa karpiowego, a czasami wręcz dokonały prawdziwej rewolucji w łowieniu karpi. Większość z nich narodziła się w latach 90. ub. wieku, bo to właśnie wówczas wędkarstwo karpiowe wstępowało na zupełnie nowy poziom. Pomysły, które wówczas się rodziły były zaczątkiem tego wszystkiego co dzisiaj możemy oglądać w katalogach firm adresujących swoje produkty karpiarzom. 

1. Kołowrotek Shimano Baitrunner 6500

To był pierwszy kołowrotek, w którym zastosowano wolny bieg szpuli. Dzisiaj tego typu konstrukcje są w ofercie wszystkich firm produkujących kołowrotki, a wielu karpiarzy nie wyobraża sobie bez nich łowienia. 


Firma Shimano po raz pierwszy zaprezentowała ten kołowrotek w 1987 r. Nazwała go Baitrunner, i jak się później okazało, nazwa ta stała się synonimem wszystkich kołowrotków posiadających system wolnego biegu szpuli. Pierwszy Baitrunner z dźwignią w tylnej części korpusu, oraz regulacją nacisku bezwładności szpuli, był oferowany w 2 wielkościach: 5500 i 6500. Zaledwie w ciągu 30 dni od pierwszych pokazów tego kołowrotka (wówczas tylko w Wielkiej Brytanii), zamówionych zostało kilka tysięcy jego sztuk. Nic w tym dziwnego, bo to było coś, czego świat nigdy wcześniej nie widział. Zadziwiał nie tylko nowatorski system wolnego biegu, ale także wielkość kołowrotka, oraz pojemność jego szpuli. Zmodernizowana, unowoczęśniona wersja Baitrunnera (jako Baitrunner D) jest produkowana do tej pory. Na bazie popularności tego modelu pod koniec lat 80.powstała mniejsza konstrukcja Baitrunner Aero, która szybko stałą się najpopularniejszym kołowrotkiem karpiowym lat 90.   


2. Kołowrotek Daiwa Tournament ST 

O ile Shimano było prekursorem kołowrotków z wolnym biegem szpuli, jej największy konkurent, czyli Daiwa, jako pierwszy zaproponował kołowrotki ze szpulą do dalekich rzutów, dzisiaj określane mianem Big Pit. 

Początki tego typu konstrukcji sięgają 1990 r. kiedy światło dzienne ujrzał model GS9000, specjalistyczny kołowrotek do połowów z morskiej plaży. Jako pierwszy w historii miał wydłużoną szpulę o powiększonej średnicy. Jednak model, którym po raz pierwszy zainteresowało się środowisko karpiarzy powstał 2 lata później. To SS9000, na który jako jeden z pierwszych łowił Kevin Nash. Po świetnym przyjęciu tego kołowrotka, firma Daiwa zaczęła opracowywać koncepcję podobnego sprzętu, ale w 100 % adresowanego do łowców karpi. 

Tak w 1995 r. światło dzienne ujrzał Tournament ST, wyznaczając nowy kierunek w rozwoju sprzętu karpiowego. Produkowany był w dwóch wielkościach: 5000 i 6000. To właśnie w nim po raz pierwszy zastosowano system Twist Buster, przeciwdziałający skręcaniu się żyłki, a także aż 8 łożysk. Mimo upływu lat ten model nadal jest produkowany w ograniczonej serii i znajduje wielu fanów na całym świecie. 


 

3. Baitrunner Conversion Caps

W połowie lat 90. karpiarze mieli do dyspozycji 2 zupełnie nowe typy kołowrotków: rzutowe oraz z wolnym biegiem szpuli. Posiadacze modeli Big Pit nie mieli więc możliwości z korzystania z udogodnień jakie przynosiły Baitrunnery. W tamtych czasach nie wymyślono jeszcze popularnych dzisiaj systemów Quick Drag, więc pokrętło hamulca należało poluzować i później dokręcać po braniu. Dla wprawnych nie stanowiło to problemu. Natomiast karpiarzy, którzy już dążyli przywyknąć do systemu typu Baitrunner, a chcieli używać Big Pitów, brak wolnej szpuli stanowił spory problem. Jednak szybko i sprytnie ten problem rozwiązano. 

W 1996 r. w sprzedaży pojawiły się tzw. konwersje, czyli wymienne pokrętła hamulca do szpuli Tournamenta ST, oraz do produkowanych równolegle modeli Daiwy z nieco niższej półki Emblem ZT i ST. Konwersje to wkręcane nakładki na szpule, z wbudowaną dźwignią, przy pomocy której jednym ruchem można było poluzować hamulec a zamykając go po braniu, od razu holować karpia. Obudowa konwersji jednocześnie stanowiła pokrętło do regulacji siły nacisku sprzęgiełka. Na rynku znane były dwa rodzaje nakładek konwersyjnych, oba można zobaczyć na zdjęciach. 

► Więcej artykułów poświęconych historii wędkarstwa karpiowego znajdziecie TU.

Konwersje były bardzo popularne, jednak były tylko namiastką kołowrotka Big Pit z wolnym biegiem szpuli. Na przełomie dekad do sprzedaży trafiły dwa pierwsze modele kołowrotków do dalekich rzutów z wbudowanym wolnym biegiem, czyli Shimano Big Baitrunner Lomg Cast oraz Daiwa Infitity i tym samym popularność konwersji znacznie spadła. Dzisiaj ten system jest niemal zupełnie zapomniany, jednak trzeba przyznać, że w swoim czasie znakomicie spełniał swoje zadanie.   


4. Wędziska Rod Hutchinson Dream Maker

Rod Hutchinson był jednym z pionerów nowoczesnego wędkarstwa karpiowego. Już na przełomie lat 80/90 ub. w. słynne stały się jego miksy bazowe do kulek, a także płynne atraktanty. W połowie lat 90. Hutchinson związał się z firmą Relum, która pod czujnym okiem słynnego karpiarza zajęła się zaprojektowaniem i dystrybucją sprzętu karpiowego, w tym wędzisk. Typowe dwuczęściowe karpiówki były już wówczas oferowane przez wiele firm wędkarskich, ale rynek był cały czas otwarty na nowe pomysły, m.in. na wędziska z górnej półki. 

Karpiówki sygnowane nazwiskiem Roda Hutchinsona pojawiły się w sprzedaży w 1996 r. i z miejsca stały się hitem, a jednocześnie marzeniem każdego karpiarza. Pierwszy model o nazwie Dream Maker wyznaczył kierunek, oferując świetną moc blanku, progresywne ugięcie, a przede wszystkim perfekcyjne wykonanie. Burgundowy kolor blanków (blanki początkowo pochodziły z fabryki w Nowej Zelandii, później z USA), ręcznie wykonane napisy i zdobione zakończenie  dolnika wyróżniały te wędziska spośród wszystkich innych dostępnych na rynku, stając się synonimem ręcznie robionych, eleganckich karpiówek z najwyższej półki. 

Przez kolejnych 10 lat powstawały nowe serie Dream Makerów, a także oparte na nich nowe modele, m.in. Intrigue, The Legend, Enduro, Inspiration. Wędziska Hutchinsona produkowane do 2005 r. są dzisiaj prawdziwymi rarytasami. Karpiówki sygnowane jego nazwiskiem nadal są produkowane, ale ze swoimi pierwowzorami, oprócz nazwy, nie mają nic wspólnego. 


5. Sygnalizatory Fox Micron 

Sygnalizatory elektroniczne (choć początkowo raczej „elektryczne”) są stosowane w wędkarstwie karpiowym od ponad 50 lat! Jednak w formie, jaką znany dzisiaj, dostępne są mniej więcej od końca lat 80. Tu trzeba zaznaczyć, że jednym z prekursorów był polski Videotronic. 

Jednak sygnalizatorem, który stał się wyznacznikiem zupełnie nowatorskiej technologii był Micron firmy Fox. To pierwszy kompaktowy sygnalizator z możliwością regulacji głośności, tonu i czułości, diodą świetlną, a nie mini żarówką, oraz zewnętrznym wyjściem. Żaden z dotychczasowych sygnałów nie miał takiej głośności i możliwości regulacji ustawień. Projektantem pierwszych Micronów był Max Cottis, jeden z karpiowych wizjonerów, który swoimi pomysłami nadawali kształt nowoczesnemu sprzętowi. Pierwszy Micron miał symbol DXR i został zaprezentowany w 1997 r. W kolejnych latach powstawały jego udoskonalone wersje: LXR i najbardziej ze wszystkich doceniony RX, ale także ich zubożone wersje, m.in. SX. Właściwie wszystkie sygnalizatory innych producentów, w mniejszym czy większym stopniu, bazowały na pomysłach zaczerpniętych z Micronów.

 

6.  Żyłka Amnesia

W czasach kiedy rodziło się współczesne wędkarstwo karpiowe, sztywne materiały czy leadcory w ogóle nie były znane, podobnie jak idea przyponów strzałowych. Pierwsze zapotrzebowanie na materiały typu stiff narodziło się po wymyśleniu sztywnych przyponów. Na początku stosowano zwykłe, grube linki mono. Nie wiem kto jako pierwszy wpadł na pomysł, aby sprowadzić do Europy produkty amerykańskiej firmy Sunset, ale to była znakomita idea. Sunset Line & Twine to producent żyłek, który na amerykańskim rynku był już od 1932 r. Specjalny rodzaj żyłki, która okazała się idealnym do wiązania Stiff Rigów, a później, jak się okazało, także do zastosowania w przyponach strzałowych, zwał się Amnesia. Kiedy wspominam tamte lata, dokładniej drugą połowę lat 90. Amnesia była jednym z najbardziej poszukiwanych materiałów do karpiowych zastosowań. Choć w oryginale produkowana była w różnych kolorach, do wędkarstwa karpiowego stosowano ją wyłącznie w kolorze czarnym. Amnesia miała specyficzne właściwości, pozwalające na bezproblemowe jej wiązanie, co odróżniało ją od zwykłych linek mono o znacznej średnicy. Jednak tak jak w przypadku wielu innych akcesoriów, również Amnesia zaczęła być szybko „podrabiana” przez innych wytwórców i zniknęła w gęszczu podobnych, za to tańszych produktów.        


7. Cobra Throwing Sticks

Mało kto dzisiaj wie, że popularna nazwa Cobra, odnosząca się do rury wyrzutowej, jest nazwą własną (objętą prawami) produktu wymyślonego w latach 90. przez Angielkę Ninę Sansome. Wpadła ona na znakomity pomysł, jak nęcić kulkami proteinowymi z brzegu i to na znaczną odległość. Jej firma Cobra International Limited została założona w 1996 r. i działała do roku 2007 r. Pierwsze odpowiednio zagięte rury wyrzutowe zrobione były z aluminium, kolejne z plastiku. Były produkowane w kilku różnych średnicach oraz długościach. Większość była jednoręczna, a te do wyrzucania kulek o największej średnicy, także dwuręczne. Błyskawicznie po debiucie Cobry produkt te znalazł się na wyposażeniu niemal wszystkich karpiarzy. To były czasy kiedy nie było jeszcze łódek zanętowych a nęcenie kulkami na odległości ponad 40-50 m było praktycznie niemożliwe. Cobry pozwalały nie tylko na dalekie, ale przy odrobiny wprawy, także na bardzo celne posyłanie kulek w łowisko. Jednak, tak jak w wielu lustrzanych przypadkach, idea oryginalnej Cobry znalazła wielu naśladowców. Znak patentowy Cobry obejmował wyłącznie jej nazwę, a nie kształt czy zastosowanie. Dlatego też w szybkim czasie, jak grzyby po deszczu, zaczęły się mnożyć podobne konstrukcje, które już po kilku latach wyparły oryginalne produkty Niny Sansome. Jednak wymyślona przez nią nazwa na zawsze pozostała synonimem rury wyrzutowej. 


8. Tripody Amiaud Peche

Nowoczesne wędkarstwo karpiowe powstała na Wyspach Brytyjskich, jednak za sprawą angielskich wędkarzy szybko zdobyło popularność na kontynencie. Zwłaszcza Francja, gdzie jest bodaj najwięcej w Europie wód karpiowych, szybko stałą się karpiowym eldorado. Jednak francuski styl łowienia karpi nieco różnił się od brytyjskiego. Francuzi mieli swój własny styl, związany głównie z łowieniem na dużych zbiornikach. Do niego właśnie dostosowywali sprzęt, który nie był tak „finezyjny:” jak angielski. Najlepszym tego przykładem były francuskie rod pody: solidne, ciężkie, pozwalające na postawienie zestawów w trudnych warunkach terenowych. 
 
Najbardziej znanym francuskim producentem stojaków była (i nadal jest) firma Amiaud. Została założona w 1971 r. przez Michela Amiaud i początkowa wytwarzała najróżniejsze produkty ze stali nierdzewnej. Na mapie wędkarstwa karpiowego zaistniała jednak dopiero w 1996 r. Synowie Michela, Anthony i Franck zaproponowali przestawienie produkcji na sprzęt wędkarski. Tym sposobem pod zmienioną nazwą Amiaud Peche, firma rozpoczęła produkcję pierwszych na świecie tripodów ze stali nierdzewnej. To była słynna seria Carp’o (później także serie Mini Carp’o, Extreme, Mini Alu). Z linii produkcyjnej schodziły tripody różnej wielkości, a po pewnym czasie również cała seria przeznaczonych do nich akcesoriów. Pomysł na tripody chwycił w całej Europie. W innych krajach zaczęły powstawać podobne konstrukcje, jednak to właśnie marka Amiaud pozostała synonimem najwyższej klasy tripodów.  


 

9. Plecionki Krystona 

Dzisiejsze wędkarstwo karpiowe nie mogłoby się obejść bez plecionek przyponowych. Jeszcze w połowie lat 80. ub. w. jako przypon służyła zwykłą żyłka mono, później także materiał zwany dakronem. Były one jednak zbyt sztywne. Wszystko zaczęło się zmieniać pod koniec tamtej dekady. Tym, który spowodował prawdziwą rewolucje w materiałach przyponowych był Anglik Dave Chilton. Zaczął próby z różnymi materiałami, m.in. z nicią, z której robiono linki spadochronowe, ale także z nicią dentystyczną. Odkrył dla wędkarstwa karpiowego materiał o nazwie Spectra, z którego robiono właśnie nici dentystyczne. Był niezwykle wytrzymały i wyjątkowo miękki. Zastosował go w swoich zestawach i okazało się, że to znakomita idea. Chilton założył firmę Kryston (od imienia swojej żony Christine), a jej pierwszym produktem był Multi-Strand. Po paru latach eksperymentów innowacyjny Anglik mógł pochwalić się kilkoma innymi rodzajami plecionek o różnych właściwościach. Tak zrodziły się dziś już legendarne plecionki Silkworm, Merlin, Super-Silk, Super-Nova, Quicksilver. To właśnie on jako pierwszy zaproponował materiały przyponowe składające się z dwóch warstw: miękkiej plecionki pokrytej plastikową otuliną: Snake-Skin i Snake-Bite. Od drugiej połowy lat 90. Kryston był niekwestionowanym światowym liderem w produkcji materiałów przyponowych, ale także innych innowacyjnych produktów, jak Klin-Ik, Greased Lightning, Granite Juice, Bogey czy Bondage. 


10. Namiot Nash Titan

Jeszcze 30 lat temu na rynku nie było ani jednego namiotu dedykowanego do łowienia karpi. Jako schronienie służyły wędkarskie parasole, albo typowe turystyczne namioty. Wraz z niebywałym wzrostem popularności wędkarstwa karpiowego w połowie lat 90. zrodziły się pierwsze próby przystosowania ich do potrzeb karpiarzy. Oczywiście prym wiedli w tym Anglicy. Dwie marki wykazały się wówczas znakomitymi pomysłami: Hutchinson i Nash. O ile Rod Hutchinson postawił na konstrukcje oparte na giętkich pałąkach, Kevin Nash zaproponował absolutnie rewolucyjny system, a na którym opiera się wiele współczesnych konstrukcji. To było nawiązanie do idei parasola, ale w zupełnie innym wydaniu. Podstawą był stelaż ze składanych rurek aluminiowych połączonych umieszczoną w górze konstrukcji głowicą, kształtem przypominający nogi pająka. Takie rozwiązanie pozwalało na znakomite naciągnięcie poszycia, a tym samym świetną stabilizację namiotu nawet przy bardzo silnym wietrze. Kolejnym innowacyjnym pomysłem był opadający tył namiotu, który pozwalał na bezproblemowe umieszczenie go np. pod zwisającymi gałęziami drzew. Nazwa Titan po raz pierwszy pojawiła się w 1997 r. i zapoczątkowała kilkanaście serii produkowanych po dziś dzień. Miały one różnorakie usprawnienia, jednak podstawowe zasady konstrukcji pozostały niezmienione.  

Autor: Przemysław Mroczek




Drugą część "Top 20 rewolucyjnych produktów karpiowych" znajdziecie w "Karp Maxie" 5/2021, który możecie kupić w dwóch wersjach:

   
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.