MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościWarto było czekać...20,7kg z dzikiej wody

Warto było czekać...20,7kg z dzikiej wody

Dodano: 17.07.2013 00:00
wystaw ocenę:
12345
Warto było czekać...20,7kg z dzikiej wody

W trzy osobowym składzie ( Sebek, Radziu i Ja) ponownie odwiedziliśmy dobrze nam już znane jeziorko, które  w tym sezonie „męczymy” dość intensywnie. Choć byłem nad tą wodą już trzykrotnie, to jak dotąd niestety nie mogłem pochwalić się niczym szczególnym (mały bączek) . Na szczęście ta wyprawa należała do mnie.

 

Nad wodę dotarliśmy w piątek 28.06 około godziny 16tej. Szybkie rozłożenie gratów i chwila na przygotowanie zanęty . Wcześniej ugotowane konopie, rzepik i kukurydzę zalałem olejem konopnym. Do drugiego wiaderka powędrowały natomiast pokruszone jak i całe kulki własnej produkcji, na bazie mączek roślinnych i produktów mlecznych, doprawione zapachem scopex oraz odrobiną brzoskwini. Nie zapomniałem również o pellecie. Nie ograniczam się nigdy do jednego rodzaju, gdyż zróżnicowany czas jak i rodzaj pracy poszczególnych pelletów w różny sposób oddziałuje na ryby. Wybór padł na szybko pracujący granulat Tandema scopex , średnio pracujący Dynamite Baits Hemp, oraz długo pracujący Tandema Hook pellet łosoś&krill , wszystko zalałem odrobiną mocno słodkiego NS enhancer od CCMoore.

 

Około godziny 17-tej wsiadłem na ponton w celu zanęcenia miejscówek. Wytypowałem sobie dwa bardzo ciekawe, a zarazem trudno dostępne miejsca. Jedno wśród zwalonych drzew, przy samych trzcinach z twardym dnem, a drugie na końcu pasu leżących kłód, zaraz pod gałęziami zdającej się wyrastać z wody jeszcze żyjącej wierzby, z lekkim namułkiem przy dnie.

 

 

Zawartość wiaderka powędrowała we „freespoty”, a ja wróciłem aby zabrać się za wiązanie zestawów. Zestawy  powędrowały do wody, a mnie pozostało cierpliwie czekać. Pierwsze godziny mijały dość spokojnie, żadnych śladów żerujących ryb , do tego ciągle zmieniająca się pogoda nie przepowiadała sukcesu. Grill i zupa chmielowa pozwoliły nam dość szybko doczekać zmroku.

 

O godzinie 23.00 pierwsze branie spod wierzby rozbudza nasze już dość senne nastroje. Szybka ucieczka z kijem w głąb lądu aby odciągnąć rybkę od konarów, parę podciągnięć wędki i karpik 8kg melduje się na macie.

 

Wraz z północą postanowiliśmy wskoczyć w śpiwory, do godziny 2:00 wysyp insektów, oraz wyszukany humor kompanów, nie pozwalały mi spokojnie zasnąć. Około trzeciej budzi mnie pisk centralki i branie z okolic trzcin, szybkie zacięcie, ryba siedzi na haku, lecz ewidentnie czuję jak strzałówka sunie po konarach.

 

 

Postanawiam włożyć trochę więcej siły by wyciągnąć rybę na otwartą wodę, na szczęście ryba opuszcza ryzykowne miejsce i ciągnie ku lewej stronie, w kierunku trzcin. Wsiadam z Radziem na ponton i wtedy zaczyna się zabawa. Ryba nie daje się odciągnąć od dna, wciąż powoli zataczając kółka wokół pontonu. Wszystko trwa dość długo i powoli zaczynałem myśleć, że toczę walkę z sumem. Jednak po naprawdę ciężkiej batalii, karp wyłania się na powierzchnię. Radziu supersprawnie go podbiera i wracamy do brzegu, patrzę na zegarek jest 3:35. Szybkie tarowanie mokrej maty i ku mojej ekscytacji pojawia się waga 20,70kg!!! Mój nowy rekord z dzikiej wody. Rybka wędruje do worka , rano krótka sesja i karpik cały i zdrowy wraca do wody.

 

 

GALERIA

  • Warto było czekać...20,7kg z dzikiej wody
  • Warto było czekać...20,7kg z dzikiej wody
  • Warto było czekać...20,7kg z dzikiej wody
  • Warto było czekać...20,7kg z dzikiej wody
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU