MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościWarto walczyć do końca

Warto walczyć do końca

Dodano: 14.11.2017 12:12
wystaw ocenę:
12345
Warto walczyć do końca

Paweł Kokoszka i Bogdan Gackowski z polskiego teamu Foxa spędzili kilka dni na łowisku Gosławice, a Bogdan dodatkowo na Jeziorze Miłoszewskim. Udało im się złowić m.in. dwa karpie blisko 20 kg. 

 

Bogdan Gackowski o zasiadce na Jeziorze Miłoszewskim:

 

Dzwoni do mnie kolega, pyta jak z braniami ja na to odparłem, że trzy doby bez ryby i śmieję się, że od środy w nocy będą brały tak jak ostatnio, w głębi ducha myślę sobie - oby tak było. Nie uwierzycie ale tak się właśnie stało. Godzina 02:00 zameldował się na macie karp 16,2 kg. Cieszę się bo na pusto już nie zjadę. W dzień już bez brania ale została jeszcze ostatnia noc. Mam cichą nadzieję, że połakomi się jeszcze jakaś ładna ryba. Ostatnie wywiezienie zestawów, ciemność już ogarnęła wodę w oddali słyszę spławy. Oby i tej nocy pojechało... Nie mogę coś zasnąć w głowie wiele myśli ... Wyobrażam sobie jak karp podnosi mojego bałwanka.... Nawet nie wiem kiedy zasnąłem z telefonem w ręku.... Coś piszczy.... To u mnie? Budzę się z głębokiego snu. Po chwili jestem już na nogach i biegnę do wędki, tak tak jest ryba! Ucieka na otwartą wodę. Pięknie walczy.... Z radości krzyczę Yes Yes... Ryba nie daje za wygraną. Ponad pół godziny holu i jest mój piękny gruby czarnuch. Rano ważenie 18,4kg, nie jest to koń ale i tak się bardzo cieszę, że w ostatnią noc udało się mi złapać piękna waleczną rybę. Wszystko co dobre szybko się kończy. Rano pakowanie i powrót do szarej rzeczywistości. Mimo słabego żerowania karpi w tej prawie tygodniowej zasiadce dwie ładne ryby...jest ok. Walczcie zawsze do końca bo warto!


 

Paweł Kokoszka o Gosławicach: 


Pierwsza noc upłynęła spokojnie. Brak spławów karpi nie zwiastowało brań. Druga doba również upłynęła bez magicznego pii. W przedostatnią noc postanowiłem zmienić taktykę i postawiłem małego pop-up'a nad warstwą mułu. Nad ranem nastąpiło energiczne branie! Szybko zabrałem kij i podbierak i wskoczyłem do pontonu. Masa zielska i wiatr nie ułatwiał holu. Po kilkunastu minutach wskoczył do podbieraka! Boguś czekał zadowolony na brzegu z matą i obstawialiśmy ile może mieć. Waga wskazała 18,5kg niewiele zabrakło do magicznego 20+, ale oczywiście nie waga jest najważniejsza. Bardzo się cieszyłem z tej ciężko wypracowanej ryby. 




Źródło: www.facebook.com/FoxIntPolska

GALERIA

  • Warto walczyć do końca
  • Warto walczyć do końca
  • Warto walczyć do końca
  • pawel kokoszka_fox_karpie
  • pawel kokoszka_fox_karpie_2
  • sygnalizatory bran fox
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU