MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaBlogikisioJak bić rekordy, to z przytupem.
Dodano: 7.09.2016
DODAJ WPIS
wystaw ocenę:
12345
Jak bić rekordy, to z przytupem.
Jak bić rekordy, to z przytupem.

Każdy z nas karpiarzy ma jakiś cel, barierę, którą próbuje pokonać. Moim przez długie lata było przekroczenie magicznej granicy.

+20.

Wędkuję od 30 lat, od 15 śmiem nazywać siebie karpiarzem. Przez ostatnie 15 lat zaliczyłem grubo ponad 100 zasiadek, ale wciąż odbijałem się 'dwudziestki' jak od ściany... Wiedziałem, że ten dzień w końcu nadejdzie, ale nie spodziewałem się, że odbędzie się to z takim przytupem :)

Sentyment do Jarosławek mam od dawna, bo tam testowałem pierwsze przypony własnej roboty, czy pierwsze własnoręcznie ukulane proteiny. Niby dużo tam potężnych ryb, przewinęło się ich przez moje maty setki, ale wciąż brakowało tej dwójki z przodu. W tym roku startowałem tam (pełen optymizmu) w zawodach, ale zakoczyły się one dla mnie świetną lekcją pokory. Niby znam tę wodę jak włąsną kieszeń, wylosowałem teoretycznie najlepsze stanowisko, a tu klops - nic do wagi.

Wytrzymałem 2 miesiące (z przerwą na dzikusa) i w pierwszy piątek września, razem z drużynowym kompanem Mike'iem (i jego synem Maksiem) usiadłem na jdnym z moich ulubionych stanowisk. Na drugi dzień miała dołaczyć do nas moja ślubna i jedyna Dora, szczęśliwie choć trochę zarażona naszą chorobą. Pojawiły się pierwsze miśki, najwyraźniej ściągnięte do nas najprostszym sposobem, czyli wyrzuconym w pocie czoła żarciem. Żadne tam wynalazki - kuksa, trochę pelletów i kulek, dobrze zalane boosterem. W nocy pojawiła się pierwsza godna uwagi ryba - piękny lustrzeń (16,20kg). Spokojne przerwy między żerowaniem wypełniało nam tradycyjne gadanie o rybach, dobrej muzyce i oczywiście latające spomby i słuchanie Metalliki ;)

Drugi wieczór rozpoczęły dwa porządne paździochy (czyt. jesiotry), a jeden z nich urządził mi jazdę porównywalną tylko z odrzańskimi sumami.

I tak ich nie lubię ;)

W nagrodę, późnym wieczorem zbliżyłem się ponad osiemnastokilogramowym lustrzeniem do mojego PB (19,20kg), ale to wciąż nie było to... Przed drugą w nocy nastąpiło odcięcie zapłonu, ale sen przerywały pojedyńcze piki i jeden wylądowany misiek godzinę przed świtem.

Nastał dzień.

TEN dzień.

Poranna kawa wypiiiiiiiiii, pi pi pi piiiiiiiiiiiiiiiiiiii..... i czuję tą leniwą majestatyczną siłe na drugim końcu wędki. Od razu wiem, że będzie piękna ryba.

I jest rekord, z małym ale - ciągle brak dwójki z przodu (19,60kg, maruda). Japa na szczęście cieszy się jak głupia, zwłaszcza że Dora bije chwilę później swój rekord, wymarzonym, pięknym żółto-białym jesiotrem.

Godziny mijają, zaczyna zacinać przenikliwy deszcz, a na macie melduje się dublecik. Razem nawet +20 było ;)

A +20 ciągle na ołtarzyku.

Koło 15 zostaję sam i w strugach deszczu zaczynam powoli skłądać namiot. Na w pół zawinięty w namiotową podłogę słyszę potężny odjazd. Wypadam z namiotu, podnoszę wędkę i...

...i stop. Ryba staje w miejscu i kilka minut zastanawiam się, czy to zaczep. Po chwili widzę, że żyłka jakby od niechcenia zaczyna uciekać w bok i już wiem, że po drugiej stronie nie wisi żaden ułomek. Po kilkunastu minutach, 20 metrów od brzegu widzę szeroki pas bąbli, kilka metrów za wchodzącą do wody żyłką. Wiem, że będzie dobrze, bardzo dobrze.

I co?

I druga wędka zaczyna jechać jak opętana, a pode mną lekko uginają się nogi. Potężna ryba na haku, drugi odjazd, nikogo w pobliżu, jeden podbierak... Udaje mi się w dotrzeć do poda, podnoszę drugi kij dokręcam lekko wolny bieg i niech się dzieje wola karpia. Po kolejnych kilku minutach udaje mi się wprowadzić do podbieraka pierwszą rybę, rzucam odbezpieczony kij w krzaki, podbierak z rybą w wodzie, a ja pędzę do drugiej wędki.

Jest!

Powoli i majestatycznie jechał cały czas, więc był już dość daleko. I czuję, że nie będzie lekko. Zaczynam się rozglądać za pomocą, ale nie widzę nikogo w pobliżu. Podchodzę do podbieraka (ciągle holując potężna rybę) i widzę, że ciężko będzie dołożyć temu prosiakowi kompana. Zaczynam ordynarnie drzeć japę  i machać ręką. Kilkanaście metrów ode mnie zza trzcin widzę idącego szybkim krokiem, leko wystraszonego sąsiada. Z daleka widzi co się dzieje i biegnie po kolegów i drugi podbierak.

Jestem (prawie) uratowany.

Drugi misiek zachowuje się tak samo jak pierwszy - zostawia szeroki pas bąbli kilka matrów za przecinającą wodę żyłką. Wiem, że będzie dobrze, ale nie myślałem, że aż tak.

Ryby są potężne, nie ma szans, żeby zmieściły się razem w kołysce...

 

Pierwsze ważenie 20,50kg.

Drugie ważenie 22,50 kg.

Dublet życia, so far. I jest nowy cel, trójka z przodu ;)

 

Kurtyna :)

Jak bić rekordy, to z przytupem.
Zarażanie żony :)
Jak bić rekordy, to z przytupem.
Wieczorna nagroda po dwóch 'paździochach' z rzędu (18,50kg)
Jak bić rekordy, to z przytupem.
Poranne bicie rekordu nr 1 (19,60kg)
Jak bić rekordy, to z przytupem.
Bicie rekordu żony :)
Jak bić rekordy, to z przytupem.
Drugie bicie rekordu (20,50kg) i nim się obejrzałem...
Jak bić rekordy, to z przytupem.
...bicie rekordu nr 3 (22,50kg)
Jak bić rekordy, to z przytupem.
I moi wybawcy. Vielen Dank!!! Jeśli ktoś z Was zna kolegów z Niemiec - podziękujcie im w moim imieniu, albo podeślijcie na prv kontakt.

OSTATNIE WPISY TEGO AUTORA

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
Pięknie!
08.09.2016 16:23    autor: ~Mariusz
Niechcący wcisnalem kosz przy komentarzu, przepraszam i proszę o nieusuwanie ;)
08.09.2016 22:24    autor: ~kisio

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.