MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaBlogimakkni rak, ni wydra, ale chyba nie ryba...
Dodano: 13.03.2014
DODAJ WPIS
wystaw ocenę:
12345
ni rak, ni wydra, ale chyba nie ryba...

Właśnie wysłuchałem panelu dyskusyjnego, najciekawszego merytorycznie moim skromnym zdaniem, z tych które odbyły się na tegorocznej Rybomanii.. Faktycznie, kwestia złowienia i puszczenia bądź zabrania ryby obłożona jest dużym bagażem problemów, postrzegana przez wielu w dość wąskim zakresie ze względu na trudne do zdjęcia z oczu klapki... Uwarunkowania prawne, choć też rozczarujące (mały poboczny aspekt a jednak obrazuje funkcjonowanie państwa na innych, ważniejszych społecznie płaszczyznach), byłyby chyba niewielkim problemem w obliczu społecznej chęci rozwiązania PROBLEMU.

Tyle że nie wyobrażam sobie co działoby się na zebraniach sprawozdawczych po ogłoszeniu (radykalny przykład najlepszy!)  całkowitego zakazu na szczupaka i sandacza.  1 maja też byłby ciekawy. Chociaż w sumie czy ci, którzy nie przejmują się wymiarami i limitami ilościowymi, przejmują się datą?

2 miliony łowiących, z czego 600 000 zrzeszonych, obrazotwórcze liczby. Ilu przestrzegających RAPR? Ciekawe ilu z nich stwierdziło, że szkoda wydać kasę "na kartę", jak i tak nie sprawdzają, ilu na to  nie stać, ilu uznało ze nie dołożą cegiełki do budowania tej "organizacji" jaką jest PZW...

W internecie wcale nie trzeba długo szukać, by znaleźć chwalących się połowami w okresach ochronnych, w miejscach objętych zakazami, metodami tak wyrafinowanymi jak szarpak. Myślałby kto, że zasłaniają twarz, dziury od kotwic w boku wyszarpanych ryb, rejestracje aut? Za to zimowe zdjęcie z bałwanem - podpisanym jako strażnik PSR- gdzieś wciąż jest. Taką mają fantazję jak "nie bierum".

Chyba jedna kwestia, która źle brzmi w moim odbiorze, to "gospodarka wędkarska". Przywodzi to na myśl, że ktoś jest za to odpowiedzialny i w sposób rozsądny procesem tym steruje, oraz wynikanie z faktu prowadzenia owej gospodarki zysków, które ktoś, hipotetycznie przynajmniej, mógłby zgarniać. Czy nie byłoby w większej mierze zgodnym z rzeczywistością nazwać sprawę gospodarką rabunkową? Oddawałaby lepiej realia, nie sugerowała że PZW czerpie zysk, bo przecież jest on rozkradany, no i w końcu, ale niemniej istotnie, nie byłoby to wszystko łączone z HOBBY, którym jest wędkarstwo. Żadna ze znanych mi definicji słowa hobby nie zakłada wykonywania jakiejkolwiek czynności dla zysku, nie istotne czy jest nim banknot, pełna zamrażarka mięsa, czy coś innego. Dlatego moim zdaniem nie gospodarka wędkarska, znajdźmy inne słowo.

Wychodząc poza panelowy temat, w stronę tytułu tego posta, zauważę jeszcze jedną frapującą rzecz. MODNE jest, bo nie dla wszystkich jest to naturalne, dla niektórych tylko modne, puszczanie karpi, cackanie się z nim na macie, dezynfekcja gęby, żeby miał czym dalej wciągać kule, ale sprawa ma się inaczej gdy delikwent łowi nie-karpie. Mata karpiowa.Podbierak, worek karpiowy. Możnaby mnożyć przykłady. A leszcz, sandacz lin i okoń to nie ryby? Nie będę wspominał o takich gatunkach jak jazgarz, uznanych powszechnie wręcz za szkodnika. One nie warte obchodzenia się jak z żywą istotą? Albo może to nie są ryby?

Chciałoby się opisać pierwszą zasiadkę  tegoroczną nad wodą.. Jednak emocje przeżywane wtedy nie wynikały tylko z przebywania na łonie natury, albo z holu ryby. Nie odnotowałem brania, za to zawrzała krew jak od pewnego starszego adepta sztuki wędkarskiej usłyszałem pytanie " Co by to teraz warto na żywca połowić, bo ja się nie orientuję co by brało i co łowić można..."

 

editka mała (jedna myśl została w głowie bo poducha wygrała batalię, ale internet daje nieograniczone możliwości :) ):

Jeśli ktokolwiek dotarł w lekturze do tego miejsca, to pozwolę sobie (bo być może pojęcia nie każdemu są znane!!!) rozwinąć pewną myśl, której nie poświęcono wystarczająco dużo czasu podczas panelu.
 Eutrofizacja i biomanipulacja.
Znaczenie poszczególnych gatunków w "ewolucji wody". Wody, w których jako wędkarze przecież szukamy ujścia naszych emocji, powinniśmy traktować nie jako obiekt, mający swoje umiejscowienie i wymiary, a raczej jak zjawisko zachodzące w czasie. Widać to dobrze na przykładzie jezior, rzeka jest jeszcze bardziej "pokręcona". Woda się rozwija, zmienia. Można określić przyczynę, okoliczności powstania jeziora, można określić fazę jego rozwoju, oraz przewidzieć dalsze etapy jakie będziemy obserwować. Związane jest to z trofią ( żyznością) jeziora, czyli jego zdolnoscią do produkcji biomasy. Jeziora o wyższej trofii szybciej zarastają zielskiem, spada przejrzystość i jakość wód, wypłycają się, przechodzą w bagna, dalej zarastają, aż znikną. Są to oczywiście procesy, których obserwacja wymagałaby długowieczności, dłuuuugowieczności. Jest pewne ALE. Człowiek to bardzo dobrze opanował. Zaburzyć trofię jeziora i w tego wyniku przyspieszyc jego ewolucję, czyli po "naszemu" degradację. Bo niewielu z nas traktowałoby zarastanie jeziora jako jego rozwój, a w ujęciu naukowym tak to mniej więcej wygląda. Jak zaburza się trofię jeziora? Spływanie z pól uprawnych związków m. in. azotowych -nawozów, środków ochrony roślin oraz  pestycydów czy insektycydów, wrzucanie do jeziora śmieci, a odnotowuje się nawet odprowadzanie do jezior rur kanalizacyjnych(!), ingerencja w obszarze otaczającym wodę, ingerencja w skład flory i fauny jeziora, i wiele wiele innych. Generalnie wiele sposród aktywności człowieka zakłóca równowagę biologiczną jezior. Polecam zainteresowanym poszperać w sieci...

Co można z tym zrobić? Najlepiej byłoby zaprzestać negatywnych oddziaływań! Ale jeśli już się coś stało, woda podupadła, krystalicznie przejrzyste jezioro zakwita, zarasta... Możemy ratować je, opóźniać procesy zmian. Na przykład chemią. Sypać w wodę proch i czekać aż zielsko wygnije.. Piękna perspektywa, i wcale nie dająca długoterminowej pewności poprawy. Można też użyć biomanipulacji. Biomanipulacja to nic innego niż manipulowanie zagęszczeniem określonego gatunku wpływającego na zmniejszenie zagęszczenia gatunków nieporządanych.  Jest to proces nie dający rezultatów natychmiast, ale jak zacznie się sytuacja poprawiać, to istnieją duże szanse na poprawę długoterminową. Poznańskie uczelnie od dłuższego czasu przyglądają się możliwościom tej metody, osiągając zadowalające wyniki ( być może google wie coś więcej :) ).
Jako że nie zapomniałem tematu przewodniego panelu i miałem się tutaj od niego nie oddalać, dam przykład biomanipulacji wpływający na ograniczanie zakwitów wód. Jest to problem nagłaśniany każdego lata na kąpieliskach, więc nie dotyczy wyłącznie wędkarskich użytkowników wód.
Łańcuch troficzny w uproszczeniu wygląda tak:   fitoplankton (glony i sinice powodujące zakwit wody)->plankton zwierzęcy (drobne zwierzęta żywiące się fitoplanktonem)-> ryby "spokojnego" żeru(płoć, leszcz, krąp itp)->drapieżniki

Biomanipulacja zakłada, że w takim łańcuchu odżywiania zwiększenie ilości drapieżnika spowoduje zmniejszenie ilości takich ryb jak leszcz, krąp, płoć, odzywiających się roślinami, ale też drobnymi zwierzętami, które to z kolei ograniczają ilość glonów. Sumarycznie ujmując, szczupak ograniczy ilość płoci, tak więc drobne organizmy zjadające glony mają możliwość żwiększenia swojej populacji i tym samym ograniczanie mozliwości zakwitu wód. Jeśli do tego dołożyć ograniczenie wpływu biogenów z poza jeziora, można mocno zmniejszyć ryzyko zakwitu. Efekt osiągniemy nie wrzucając do wody chemii, tylko pozwalając na zbudowanie odpowiedniej populacji drapieżnika. Dokładnie tak, jak mówili uczestnicy panelu. Dodatkowo zyskujemy opiekę nad populacją białej ryby, gdyż osobniki osłabione, chore są eliminowane i nie rozprzestrzeniają chorób, znika też ryzyko karłowacenia skutkiem niedoboru pokarmu, a osobniki przeżywające mają lepsze warunki do wzrostu.. Same plusy, tylko dajmy tym kaczodziobym żyć!

jak przynudzam to powiedzcie, tylko delikatnie :D

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.