MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaBlogimakkNie wierzę w talizmany!
Dodano: 11.08.2015
DODAJ WPIS
wystaw ocenę:
12345
Nie wierzę w talizmany!

 

Nie wierzę w talizmany. Można mieć pamiątkę, symbol chwili szczęścia przeżytego niegdyś, które wraca do nas w myślach gdy zobaczymy dany przedmiot, owszem, ale nie dam wiary w króliczą łapkę wskazującą liczby do skreślenia w totka!

Wyjazd planowaliśmy skrupulatnie od paru tygodni. Standardowo. Miejsce, pogoda, warunki na lądzie, warunki w wodzie, ile sypiemy, co sypiemy, jakie duże przyjdą - czy przyjdą? Cały sezon dochodziły do nas informacje o pojedynczych, ale ładnych rybach łowionych w naszej docelowej wodzie. Najlepsza zachęta!

Niedziela, jesteśmy. Wieje. Wystukane, wysypane, kije w wodzie, łóżka w namiocie, zadki w fotelach, piwko w dłoni, relaksss! Nocka minęła w ciszy, gdyby nie liczyć wizyty spinningisty polującego na sandacze. Porzucał, porozmawialiśmy o amurach, sandaczach i sumie 1,80m/65kg który tydzien temu zszokował jakiegoś wędkarza i wzbił w powietrze kurz z kanapy w miejscowym sklepie wędkarskim, gdzie działa najszybsze w Polsce forum dyskusyjne o tematyce „kto, gdzie, na co”. Noc jak zwykle dała nam się zregenerować, wyspać, wypocząć, BEZ PIKA. Dała nam też temat do dyskusji taktycznych („jak to możliwe że nie przyszły?”) przy śniadaniu. Słońce zaczyna prażyć niemiłosiernie. Kilka dni z kolei tak jest i ma się utrzymać.. I ta głupkowata opalenizna z zaznaczonymi oprawkami polaroidów... Ehh, karpiowe znamię!
Przed południem PIK. Wzdręga, z tych co to się nie obawiają karpiowego bałwana. W głowie świta mi pomysł.

Popołudnie spędziłem z Wiktorem. Ma 10 miesięcy, zaczął własnie chodzić i trudno odmówić sobie radości patrzenia na te jego małe sukcesy. Po 19 mały po kąpieli, wyjeżdżam, buziak, wychodzę. Żona jednak cofa mnie, dostaję od synka pluszowego smoka, pacynkę na palec. :)

Jadąc nad wodę mijam całe rzesze kolorowych kogutów z cukrowymi piuropuszami na głowach. Nie da rady przyspieszyć, bawią się bardzo „szeroko”, na kilka dni wprawiają w lekkie odrętwienie miasto i okolice. Reaktywacja słynnego Jarocina. Nad wodą ich nie słychać. Kompan niecierpliwie czeka już na mnie. Sypiemy dokładkę, przed zachodem słońca pichcimy kolację i decyzja. Zwijam jeden kij, podmianka na nowozakupioną karpiową 13stopową armatę, marker na zestaw, metrowa zrywka z „12”, ta wzdręga z rana. Nigdy dotąd tego nie robiłem, ale wyobrażenie jak chciałbym postawić zestaw zrealizujemy i zobaczymy co to da. Bierzemy wszystko w łódkę i płyniemy. Za kwadrans jesteśmy już w fotelach i zgodnie z rytuałem, kolacyjka, zachód słońca, piwko i gadka o rybach. Na uboczu, przy trzcinie na podpórce dolnika wędki z wzdręgą siedzi pluszowy smok. Wędkarstwo jest cudowne!

Równo o 22.30 odczytuję smsa od żony: „Ciekawe jak wam upłynie ta noc?”. Odkładam telefon. Słyszę warkot silnika drugiego kumpla wracającego do nas z pracy.

Wyjazd!

Wzdręga jedzie! Oszaleliśmy. Do kija dobiegłem nie dotykając stopami gruntu. Kumpel za mną. Żyła ze szpuli ucieka jak wściekła, chwilę patrzymy na siebie, tnę. Kij w parabolę, jedzie z hamulca. Nic nie czuję. Jest tylko jednostajna siła wlekąca mnie na drugi brzeg. Linka główna sprawdzona wielokrotnie mono 0,33... W końcu zwalnia, daje się pompować, traci siłę? Bzdura. Zrozumieliśmy swój błąd gdy zagrał komplet sygnalizatorów w nęconym... Zawrócił po łuku i zwinął wszystkie nasze wędki oraz markera! Dlatego dało się pompować. Holowanie mozolne, powolne głębokie pompy, odjazdy dalekie, silne i płynne jak Pendolino. Pachwina od wciskającego się w nią dolnika doskwierała dość mocno. Jakieś 50 minut minęło zanim plusnął po raz pierwszy na powierzchni. Daleko. Po chwili ujrzeliśmy jego łupy, w postaci wielkiej czerwonej brody z poplątanych żyłek, Karpiowych zestawów, markera. Nie było szansy tego odciąć, więc gdy tylko stało się to możliwe, wycofałem się z kijem na łączkę trzymając ten wielki supeł przy szczytówce. Za parę chwil widzę słup światła padającego na podłużny marmurkowy kształt i słyszę kumpla: „ja pie%&*, dwójka!”. Wyraziłem brak wiary w sprawność jego oczu i prośbę by mnie nie straszył. Czekałem aż głowę ryby owiną (o włożeniu nie było mowy) podbierakiem, złapią ją obaj w ramiona i na brzeg.

Na brzegu szok, euforia, krzyki, szaleństwo. Moje wędkarstwo zadrżało, złowiłem rybę życia i pewnie drugiej takiej nie zobaczę, a już z pewnością nie szybko. To było coś jak wygrana w totka. Codziennie wielu próbuje, słyszy się czasem że gdzieś tam ktoś tam wygrał, a tym razem udało się właśnie mi.

Od razu mówię że nie byliśmy przygotowani na takie manewry. Wydaje mi się teraz, że ani sprzętowo ani mentalnie. A może nie wierzyłem w powodzenie tej misji?  Zabrakło nam opanowania by pamiętać o zwinięciu zestawów, nie mieliśmy ze sobą ani lustrzanki ani odpowiednio dużej maty, a tej karpiowej, którą mieliśmy, nie użyliśmy. Pewnie będą baty za to, ale powiem tylko, że zdaję sobie sprawę z niedociągnięć, natomiast wtedy nie było już jak ich naprawić. Wtedy cieszyłem się jak małe dziecko z biletów do disneylandu, odcięło mnie. Nas wszystkich!


Sum miał 198 cm. Waga? Ciężki był jak wszyscy diabli, ale ważenie wykraczało poza nasze możliwości. Jeśli spinningista wspominał o sumie 180/65 to ten mając niemalże 2 metry... Nie chcę i nie będę zgadywać. Zrobiliśmy trzęsącym się w rękach telefonem kilka zdjęć, wypiliśmy po piwku dygocząc od płynącego w żyłach światła. Wędek już nie rzuciliśmy, po wyjątkowo długiej rozmowie o wędkarstwie poszliśmy spać wiedząc, że i tak nie zaśniemy.

Do końca zasiadki nie widzieliśmy żadnego karpia. Nie pomógł nawet pluszowy smok :D

 

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
avatar Pięknie :-D
12.08.2015 09:20    autor: wiciio

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.