MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaBlogimarcin-jakubik33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
Dodano: 18.09.2018
DODAJ WPIS
wystaw ocenę:
12345
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach

Moja relacja z wypadu na Chwałowice w pierwszym tygodniu września.

 

Do wyjazdu na Chwałowice przygotowywałem się już kilkanaście dni wstecz, głównie dlatego, że dla mnie to wyprawa kilkuset kilometrowa. Nie bez znaczenia było co mogę zmieścić do auta. Bardzo się też cieszyłem, kiedy widziałem prognozy pogody informujące o znacznym spadku temeratury, mocnym wietrze i deszczu, które na pewno przemieszają wodę. Tak się złożyło, że pogoda unormowała się ponownie dzień przez moim przyjazdem. I o to właśnie chodziło, nie mogłem trafić lepiej. Przeżyłem na pewno najlepszą zasiadkę jaką miałem do tej pory w swoim życiu. 32 karpie, amur oraz 3 leszczyki w niecałe 3 doby!

 

Wiedziałem, że na zbiorniku spędzę max. 3,5 doby – dużo to i mało, ale nie chciałem ryzykować i przygotowałem ok 25 kg ugotowanej kukurydzy i ok. 5 kg orzechów tygrysich. Na Chwałowicach byłem wcześniej tylko raz, ale wiem że jest sporo amurów. Z resztą kiedy karpie żerują to tak samo wessają wszystko. Do tego kilka kilogramów kulek krylowych własnej produkcji i trochę rakowych z Nasha the Key Cray. Jak się później okazało brania był jedynie na te drugie.
Poniedziałek popołudniu przyjeżdżam nad wodę i widzę, że ryby się spławiają – na szczęście w rożnych miejscach więc widać, że są aktywne. Jestem rzutowcem, ale mam do dyspozycji pierwszy raz w życiu łódkę sterowaną, której nie zawahałem się użyć. Po krótkiej rozmowie z opiekunem łowiska Patrykiem wiem, że w weekend było trochę brań, ale bez szału. Liczę jednak, że woda jest zmieszana i ryba się ruszy.

Mam stanowisko nr 1, oprócz mnie tylko 3 jest początkowo zajęta więc zestawy kładę w różne miejsca – raczej pod drugi brzeg. Mój Deeper z zasięgiem nie daje rady tak daleko więc zasada jest prosta – trzeba zerkać przez lornetkę gdzie w okolicach spławów są bąble i tam kłaść przynętę. Oprócz tego jeden skrajny zestaw kładę w niby bankówkę z lewej strony pod krzak znajdujący się w wodzie – licząc, że stąd odjazd będzie najszybciej (po 20 godzinach zabrałem zestaw bez żadnego efektu. Na każdy zestaw zakładam co innego – jest kulka krylowa na miksie P. Szewca, jest orzech tygrysi z pływającą kukurydzą i jest też kulka z Nasha o zapachu raka. Zamiar był prosty – co będzie skuteczne na to będę łowił. W odwodzie miałem jeszcze też kulki truskawkowe gdyby nie było brań na śmierdziele i trochę słodkich popupów.
Na każdy zestaw na początku dawałem po garści orzechów i kukurydzy, plus dosłownie kilka kulek. Chodziło o to by sprawdzić czy ryba żeruje. Pierwsze brania były leszczyków po 30 cm. Nie ma nic gorszego, ale od razu przestawiłem dwa zestawy głębiej. Brań karpi nie było, ale i leszczyki nie wkurzały. Dopiero tuż przed wieczorem pierwszy odjazd i ok 7 kilowy karpik jest na brzegu. Myślę sobie, że jest dobrze, przynajmniej nie będę na 0. Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia co będzie w ciągu najbliższych 2 dni, i że będzie to jedna z najmniejszych ryb na zasiadce. Niedługo potem dołowiłem jeszcze jednego ok 10 kg i nastała noc.
Cały czas jednak widać było spławy i bąblowanie, a że mam dobrą nocną lornetkę i była prawie pełnia także po ciemku obserwowałem wodę. Brania zaczęły się przed 2 i do rana miałem na macie 4 sztuki 10-14 kg. I taka noc mi się podoba – po kilkunastu godzinach 6 ryb. To był dopiero początek bo przez niecałe 3 dobry złowiłem 33 karpie, amura i niedużego sumka. Największy karp miał 18,5 kg i póki co to moja życiówka. Udało się złowić oba karpie koi, które pływają w łowisku oraz pięknego 13 kg sazana, który był chyba najwaleczniejszy. Taktyka jaką przyjąłem okazała się dobra – odjazdy były często max. kwadrans od wywózki. Widać, że ryba wchodziła bardzo szybko. Miałem jednak kilka przerw kiedy woda cichła – brań wówczas także nie było. Gdy woda odżywała to było pewne, że za chwilę będzie branie, często na dwóch kijach w krótkim odstępie czasu.

Brania były jedynie na kulki the Key Cray oraz orzechy, które wybierały te większe ryby. Najczęściej ryby brały pomiędzy 2 w nocy, a 8 rano, oraz przed południem. Nie miałem jednak przerw dłuższych niż kilka godzin, za wyjątkiem wczesnych godzin nocnych. To był te noce, kiedy nie mogłem wyspać się na zasiadce.
Nad wodą siedziałem do czwartku rano i ostatnie godziny jechałem już na „oparach ziarna” - wsypywałem dosłownie dwie garstki, ale to wystarczało. Brania były do ostatnich chwil.
Co ciekawe oprócz mnie wędkujący niewiele złowili, a praktycznie wszystkie miejsca były zajęte. Słyszałem, że to dlatego że siedzę na „jedynce” a tam zawsze biorą. Być może coś w tym jest, choć Dagmara – właścicielka łowiska mówiła, że kilka dni wcześniej na jedynce efektów nie było. Sam też nie wierzę w magię stanowiska, bo były miejscówki gdzie kładłem zestawy i nie było żadnego odjazdu. Kluczem była obserwacja wody i szybkie przestawianie zestawów tam, gdzie pokazywały się kilka razy ryby. Miałem sytuację, gidze wcześniej długo leżał zestaw i nie bybło brania, ale w ciągu godziny widziałem tam kilka spławów i szybko tam położyłem zestaw z orzechem – 30 minut i piękny odjazd.

Na koniec kilka refleksji o właścicielach i samym łowisku. Napiszę przede wszystkim – są DEBEŚCIAKI!!! Przesympatyczna Dagmara i Patryk, który podpowie co i jak – bez jego wskazówek i pomocy (Patryk wiesz za co, jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ!!!) na pewno wyniki były by słabsze.
Co do samego łowiska to choć nieduże, z racji zmiennego dna trzeba znaleźć ryby. Myślę, że one są w okolicach każdego stanowiska, tylko trzeba dokładnie ich poszukać. To, że pod brzegiem wystają fajne krzaki wcale nie oznacza, że ryby tam będą – wg właśnie są w innych. No i to czego nie lubię i nie potrafię zrozumieć na łowiskach – zakaz używania plecionek. Tu też trzeba łowić na żyłkę. Jakie to ma znaczenie jeśli używamy żyłkowych strzałówek? Może się czepiam, ale jeśli nie ma się czego przyczepić to trzeba tego :)

Na pewno będę tu wracał, a mam chęć jeszcze jakiś październikowy weekendzik zrobić na Chwałowicach bo myślę, że to będzie czas tych najgrubszych rybek.

33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach
33 i 3 czyli rekordowa zasiadka na Chwałowicach

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
Brawo ! Jeszcze raz brawo !
18.09.2018 21:33    autor: ~Daga

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.