MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaBlogipawelkarpLovely Times - Sebastian Lemke
Dodano: 9.05.2016
DODAJ WPIS
wystaw ocenę:
12345
Lovely Times - Sebastian Lemke
Lovely Times - Sebastian Lemke

                                               "Och, gdyby tak wszyscy ludzie
                                                 Mogli przeżyć taki jeden dzień.
                                                Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi
                                                 I powie: "Idźcie tańczyć, to nie sen"

 

Te piękne słowa wypowiedziane przez wielkiego człowieka trzymają mnie w zadumie po takich wspaniałych chwilach, które udało mi się przeżyć w okresie wiosennym tego roku. Nadal nie mogę uwierzyć w to co się stało i nie chodzi tu o typowo, że tak powiem karpiowe spojrzenie a spełnianie marzeń, o których snułem już od paru lat, pomimo młodego wieku. Myślę, że domyślicie się o co chodzi w dalszym rowinięciu moich słów na waszych ekranach.



Zacznijmy od tego, że majówka była zaplanowana nad piękną niewielką wodą naszego dobrego kolegi Bartka, jedno stanowisko i rezerwacja już ubiegłego roku zrobiona we wrześniu, niestety bezchmurne niebo i wschodni wiatr przez 2 dni utrudniał łowienie i jedyne co udało się nam złapać to kilka linów, które swoimi pięknymi oczkami upiększały nam te dwa dni, ostatniej już 3 nocy karpie poczuły lekką zmianę pogody a wynikiem tego były 3 piekne złoto czarne pełnołuskie karpie wyciągięte spod pływającej wyspy. Zasiadke uznam za udaną spowodu rozdziewiczenia nowej wody, oraz spędzeniu majówki w miejscu gdzie dwa dni szukałem zasięgu a jedyne kto nas odwiedził to kąpiący się bóbr i różnego rodzaju ptaki umilające poranki.



                                       
          Dzień przerwy

Tą zasiadkę również miałem zaplanowaną już od dawna, praktycznie od zimy razem z dziewczyną snuliśmy plany o tym, aby po majówce wybrać się gdzieś razem z tego względu, że mamy wolne, ponieważ akurat trwają matury w naszych szkołach.
Nawet nie wiecie jak się obawiałem o to aby wszystko poszło po mojej myśli,
niech w końcu ta pogoda się ustabilizuje... grrr





Telefon budzi mnie zaspanego i zmęczonego w środę rano, krótkie wieści, że tata kończy pracę szybciej a to jak wiecie bardzo dobra wiadomość ponieważ zawiezie nas szybciej. Po zakupach, które zrobiliśmy z moją dziewczyną, spakowaniu wszystkich potrzebnych rzeczy wyruszyliśmy pełni nadzieji...





Na miejscu! Na moich ukochanym miejscu... Po rozpakowaniu, uporządkowaniu wszystkich gratów, wytypowaniu miejscówek i wyborze, który pozostawiłem Natalii kulek na włos, zmęczony wywózką wróciłem z wody na obiado-kolację.  Na pierwsze branie nie musiałem długo czekać, pierwszy hol tak jak ustaliliśmy z Natalią ma być jej instruktażowym, po kilku wskazówkach na macie ląduje niewielki karp do 10kg i tak to wszystko się zaczęło- wiecie co? Ja już dawno przepadłem w tym hobby ale teraz i moja dziewczyna została wchłonięta przez pogodę ducha, którą tworzą karpiowe zasiadki. Pierwsza nocka oczywiście zwiastowała 3 braniami, obiecałem sobie że nie będę wywoził żadnej wędki po braniu w nocy i tak co dziennie 3 kije lądowały na brzegu do rana- sam nie wiem dlaczego ale w nocy brały jedne z najmniejszych karpi jakie udało nam się wyciagnąć. Gdy rano obudził nas skwar porannego słońca, postanowiliśmy najpierw wywieźć zestawy a potem zrobić śniadanie, słońce rozpędzało się na dobre a my od rana walczyliśmy z niewielkimi wąsaczami, Natalii również udało się złowić pierwszego karpia w życiu, od tamtej pory łowiliśmy na dyżury, jak się później okazało tamtejszym  karpiom  z drużyny "A" bardziej spodobała się kolej Natalii ale i o mnie nie zapomniały...
Kolejna noc minęła klasycznie, niewielkie 3 sztuki na macie i zmęczenie rano.  Ranek okazał się bardzo gorący, widać było że temperatura podkoczy dzisiaj na grubo powyżej 20 stopni, bezchmurne niebo również nie zwiastowało zbyt wielkiej ilości brań w dzień, dobrze że się myliłem. Już po śniadaniu, gdy nastąpił piękny odjazd z głebokiej wody a była to kolej Natalii po 40 minutowym holu na macie ląduje jej największa ryba jaką do tej pory w życiu widziała 16.10 kg, był to smukły z wielkim ogonem samiec, który dał jej popalić na pontonie ale tym razem przegrał. Reszta dnia przebiegła bardzo spokojnie, apropo opaliłem się na czerwono ( na truskawkę fluo ha ha )



 


Następnego ranka postanawiamy zmienić jeden zestaw w inne miejsce, miałem chytry plan aby tą wędkę poświęcić na dużą rybę i specjalnie nie nęcąc ani grama ziaren z peletem a same duże kulki ustawić się na jednego z tych największych, co to było za zaskoczenie gdy akurat wypadło na kolej Natalii i po krótkim holu z brzegu postanawiamy wypłynąć pontonem po tego karpia, po pierwszym młynku i pokazaniu szerokości tego karpia, przeczuwałem że będzie on wielki ale nie aż tak, gdy był już w macie wiedziałem, co złapaliśmy. Wskazówka pokazuje po odjęciu worka 21,30kg, euforia ! Chyba do teraz nie dociera do mnie co takiego złapaliśmy w tamtym momencie... Karp był na tyle duży, że musiałem pomóc Natalii go trzymać- w cale jej się nie dziwię bo i razem mieliśmy problem. Po opadnięciu emocji, gratulowania pieknej ryby oraz kilku telefonach, wywozimy jeszcze raz w to samo miejsce z tą samą taktyką.  Około 2 godzin później następuje kolejne branie, tym razem moja kolej, jest odjazd na tej samej wędce więc wypływamy po raz kolejny pontonem aby skrócić długość linki, tym razem Natalia wiosłuje a ja po zdecydowanym holu mam karpia w podbieraku i w tamtym momencie pomyliłem się jak mało kiedy " nie jest duży" powiedziałem Natalii, gdy podniosłem go z wody do maty już okazał się dużo większy niż myślałem, wskazówka pokazuje 21.20kg, głośny krzyk C'Moon ! Kilka zdjęć, obowiązkowe dotlenianie tak dużej ryby i walczymy dalej. Kolejno następuje kilka brań ale nic wartego uwagi aż wieczorem znowu nastała kolej Naty i na macie po długim problematycznym holu- karp wszedł w pomost, udaje się wyciagnąć karpia o wadze 18,5kg, który został imiennikiem mojej dziewczyny. Ostatnia noc, kolejne 3 brania i chyba najcieplejszy poranek z wszystkich, szybkie śniadanie i powoli zaczynamy kończyć zasiadkę naszych marzeń, lecz gdy składam namiot słyszę odjazd, Natalia podniosła wędkę i zaczyna pompować ale widzę, że to może być spora ryba więc wypływamy na wodę, karp nie daje za wygraną ale w końcu się poddaje, na macie ląduje mój znajomy karpik, kolejny w piękną wagą 18,20kg. To jest absolutna masakra, nigdy w życiu nie pomyślał bym, że połowimy takie ryby w taką pogodę.



Niestety to był już koniec i ostatni karp naszej wyprawy, reszta to już pakowanie i powrót w ciszy i z łzą w oku, z niedowierzaniem, że to co napisałem jest prawdziwe.



Cała zasiadka potoczyła się przecudowanie, dopasowały ryby a co najważniejsze pogoda, życie pokazało mi kolejny raz, że w życiu piękne są tylko chwile, lecz chciałbym dodać jeszcze kilka słów.



Chciałbym wspomnieć sąsiada, który pomimo tego, że poruszał się na wózku, radził sobie równie dobrze jak my i to sam, bez niczyjej pomocy i z tego co wiem udało mu się wyciągnąć pięknego ponad 17kg karpia pełnołuskiego za co razem z Natalią oddajemy wielki szacunek i podziw za to co robisz ! Dajesz wielkiego kopa aby się nie poddawać !



Chciałbym podziękować Pawłowi za kulasy przygotowane na zasiadkę, jak i testowanie nowości, które w krótce będziecie mieli okazje kupić.

Ale najbardziej chciałbym podziękować Natalii, za to że ani razu nie zostawiła mnie w nocy bez pomocy, podbierała każdą rybę, za to że się nie poddała gdy karpie miały więcej siły niż ona i za to, że uczestniczy w tym moim dziwnym a teraz naszym życiu.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.