MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaBlogipepsoniuszDzikie mazurskie karpie
Dodano: 2.09.2017
DODAJ WPIS
wystaw ocenę:
12345
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie

Zasiadkę na Małym Szwałku zaplanowaliśmy na dzień 22 sierpnia, lecz jak to zwykle bywa, ogrom obowiązków, praca i inne okoliczności sprawiły, że nad wodą pojawiliśmy się późno, bo dopiero o godzinie 16:45. Szybkie rozstawienie namiotu, przyciągnięcie łódki ze stanowiska nr 10, uzbrojenie wędek i… wywozimy. Paweł doskonale zna stanowisko nr 14, więc zaoszczędziliśmy sporo czasu na sondowanie. Wybrane przez nas miejsce pozwala na łowienie w każdych warunkach, do dyspozycji łowienie w zaczepach, górka Pankiewicza, łowienie na głębokiej wodzie czy przy samym trzcinowisku – ogólnie kilka hektarów wody do popisu tylko dla nas. O godzinie 20:45 ostatni zestaw wylądował w wodzie – jak zwykle postawiliśmy na orzech tygrysi.

Na pierwsze branie nie musieliśmy długo czekać, już przy wywożeniu zestawu pod trzciny między stanowiskami 15 i 16 zauważyliśmy spławy karpi. Pierwsze branie na Pawła wędce ma miejsce o godzinie 22:30, niestety po kilku metrach holu ryba się spina. Szybko wywozimy zestaw w to samo miejsce. Mijają trzy godziny i Pawła sygnalizator budzi nas ze snu – tym razem ryba, która wzięła dokładnie z tego samego miejsca, ląduje w podbieraku. Waga pokazuje 8kg, szybka sesja i karp wraca do wody. Równo z wybiciem godziny 08:00 rano mamy kolejne branie – tym razem z górki, ponownie zestaw Pawła. Wypływamy po rybę i po pięknym holu mamy kolejnego pięknego karpia – 11kg. Bilans dnia pierwszego – 3 brania z czego dwie ryby na macie: 8 i 11kg. Dwa do zera dla Pawła J

Kolejny dzień to lekka zmiana taktyki, zestaw spod drzewa na lewo od pomostu ląduje kilkadziesiąt metrów dalej wzdłuż trzcin, gdzie w ciągu dnia zauważyliśmy spławy karpi. Na górkę wywozimy trzy zestawy i dwa zostają przy prawym brzegu, jeden na rogu obfitości przy stanowisku nr 16 oraz drugi w tym samym miejscu, z którego w pierwszy dzień zanotowaliśmy dwa brania. Około godziny 23:00 mamy kolejny odjazd, tym razem z rogu szesnastki”. Karp robi snopek wokół trzcin i stoi bez ruchu przy powierzchni, gdzie zostaje podebrany. Jakież było nasze zdziwienie, gdy odhaczaliśmy rybę na macie, w pysku znajdował się inny około 30sto-centymetrowy przypon z leadcorem. Po dezynfekcji karp trafia do worka w oczekiwaniu na poranną sesję. O godzinie 10:00 Paweł notuje branie z górki i kolejna ryba trafia na jego konto. Czas na poranne ważenie, waga wskazuje odpowiednio 11kg Daniela oraz 6kg Pawła. Udaje się zrobić zdjęcie samowyzwalaczem z dwiema zdobyczami na raz, po czym rybki trafiają do wody. Po południu wywozimy zestawy  w oczekiwaniu na kolejne brania. Jedyną zmianą było przewiezienie zestawu spod zwalonego po lewej stronie drzewa na poczet bobrowiska po prawej.

Trzecia doba zasiadki zaczyna się dla nas dokładnie o godzinie 09:00. Równocześnie z rozpoczęciem wiadomości radiowych rozbrzmiewa dźwięk sygnalizatora – branie z górki na wędce Daniela. Po około 20-minutowym holu pojawia się piękny 18-stokilogramowy karp. Na macie okazuje się, że ryba nigdy wcześniej nie była na haku. Dla takich ryb przyjeżdżamy właśnie na Mały Szwałk: dużych, silnych i dzikich.

Następny dzień rozpoczyna branie z górki, jak zwykle o pełnej godzinie – 11:00. Można by wysnuć teorię, że karpie z górki biorą jedynie o pełnych godzinach tak, jakby czekały na sygnał z Radia Zet. Piękna rolka, którą udaje się Pawłowi uchwycić kamerą i na macie melduje się karp o wadze 12kg.

Piąta doba zasiadki i pierwsze branie ma miejsce godzinę po północy na zestawie położonym pomiędzy stanowiskami 15 i 16. Paweł podbiega do wędki i już w pierwszych sekundach widać, że ryba nie jest mała. Szybka decyzja – hol do pomostu. Karp odbija na jezioro, wychodzi na otwartą wodę i zdawać by się mogło, że ryba jest już nasza. Na drodze staje jednak… marker. Ryba potężnie bije i nie daje się oderwać od dna, gdzie kilkanaście metrów od pomostu napotyka na tyczkę postawioną dzień wcześniej w miejscu, gdzie mieliśmy zamiar zabić czas łowiąc płotki i leszcze. Niestety cały dzień lał deszcz, co zniechęciło nas do moknięcia z kijem na pomoście, a o wyjęciu markera zwyczajnie zapomnieliśmy. Karp prawdopodobnie zrobił kilka kółek wokół tyczki w miejscu łączenia karabińczykiem rurki z ciężarkiem, gdzie zaplątana była strzałówka. Pomimo utraty pięknej ryby, nie tracimy nadziei na kolejne brania i szybko wywozimy zestaw. Niczym budzik na poranną kawę przed pracą, sygnalizator zmusza nas do wyjścia spod ciepłych śpiworów już po godzinie piątej. Tym razem branie na zestawie Daniela położonym na zejściu z górki Pankiewicza, skąd udaje się wyholować karpia o wadze 9.5 kg.

Ostatni dzień zasiadki stał pod znakiem zapytania praktycznie do ostatniego momentu. Gdyby nie deszczowa pogoda, która zastała nas dzień wcześniej, zapewne zwinęlibyśmy zestawy i wrócili do domu. Prognoza na niedzielne popołudnie i poniedziałkowy poranek dała nam cień nadziei na wysuszenie rzeczy i jeszcze kilka dodatkowych godzin wędkowania, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Wykorzystując okno pogodowe między godziną 12:00 i 14:00 przewozimy zestawy, jak co dzień zmieniamy orzechy na włosach i przypony lądują w wodzie. Po południu odwiedził nas opiekun łowiska – Pan Andrzej. Przez kilka godzin debatowaliśmy na wędkarskie (i nie tylko) tematy, deszcz nie przestawał padać, a kładąc się spać już myśleliśmy, jak uwiniemy się z całym mokrym ekwipunkiem. Pobudka o godzinie 04:30, na zewnątrz typowa szarówka, a Daniel notuje branie spod rogu ”szesnastki”. Zmęczony prawie tygodniowym biwakowaniem w zmiennych warunkach, decyduje się na hol do brzegu, jako że jest to zewnętrzna wędka z prawego tripoda. Jak się okazuje, była to bardzo dobra decyzja. Po niecałej minucie holu obserwujemy, jak swinger na Pawła podzie powoli zsuwa się na dół. Pierwsza myśl – karp wszedł w zestawy z górki. Po naciągnięciu plecionki swinger ponownie opada, Paweł podnosi wędkę i okazuje się, że mamy dwie ryby w jednym czasie!!! Po kilkunastominutowych holach i lekkim zamieszaniu na pomoście mamy w końcu obie ryby na macie, wkładamy je do worków i ponownie wywozimy zestawy.

Do końca sześciodniowej zasiadki nie doświadczyliśmy już brań. Poniedziałkowy słoneczny poranek pozwolił nam wysuszyć namioty i spokojnie spakować sprzęt. W wodzie zostały tylko worki z karpiami w oczekiwaniu na Pana Andrzeja, celem oficjalnego ważenia i wspólnego zdjęcia. Waga wskazała 15,6kg Pawła i 15kg Daniela. Karp złowiony przez Pawła, tak jak wcześniejsza osiemnastka Daniela, nigdy wcześniej nie miał spotkania z haczykiem. Pięknie ubarwiona, zdrowa i bardzo waleczna ryba. Wspólna fotka, buzi i do wody.

Ogólny bilans: 11 brań z czego 9 wyciągniętych ryb, których średnia waga wynosi 11.8kg. Killerem jak zwykle okazał się orzech tygrysi własnej produkcji, na który wyjęliśmy wszystkie karpie. To dla takich chwil jeździmy na Mały Szwałk, dla nieprzewidywalnych emocji i dzikich, piekielnie silnych karpi. Mały Szwałk – THE PLACE WHERE WE WANT TO BE, THE PLACE WHERE WE WERE.

Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Dzikie mazurskie karpie
Wisienka na torcie - 15,6kg Pawła oraz 15kg Daniela

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.