
Kołowrotki karpiowe z wolnym biegiem szpuli i bez wolnego biegu-Poradnik Karpmax
2024-02-13
Łowisko Dzika Woda
2024-02-13Łowisko Strachomino – Jezioro Ustroń

Łowisko Strachomino położone jest zaledwie ok. 10 km Bałtyku, w połowie drogi między Koszalinem, a Kołobrzegiem.
W Polsce jest nieprzebrana liczba małych, kilkuhektarowych wód, zarówno żwirowni, glinianek, stawów, jak też naturalnych jeziorek. Dzierżawcami takich wód coraz częściej zostają lokalne stowarzyszenia wędkarskie, a robią to oczywiście z myślą o stworzeniu łowisk. Jedną z takich wód jest Łowisko Strachomino, położone zaledwie ok. 10 km od brzegu Bałtyku, w połowie drogi między Koszalinem, a Kołobrzegiem.
Dojazd nad wodę, drogą gruntową jest bardzo prosty i prowadził nad samo jezioro. Mimo że zbiornik leży pośrodku pól, ma leśną otulinę, która sprawia wrażenie jakbyśmy byli pośrodku lasu.
Jeziorko ma kształt niemal okrągły i powierzchnię 8 ha. Brzegi są trudno dostępne, bowiem porastają je trzciny, nenufary, a dodatkowym utrudnieniem w niektórych miejscach są zwalone drzewa i kołki. To są idealne karpiowe miejscówki. Dostęp do wody możliwy jest dzięki kilku pomostom, z których można łowić z rzutu, choć w niektórych miejscach hol do brzegu może okazać się trudny.
Woda od kilku lat jest dzierżawiona przez Stowarzyszenie Wędkarskie Karaś z Kołobrzegu. Zarybiana jest więc od niedawna, ale ponieważ poprzednio była w gestii PZW, więc można się spodziewać, że pływają w niej jakieś „niedobitki” z dawnych zarybień. Nazwa Stowarzyszenia – Karaś nie jest przypadkowa, bowiem za cel postawiło sobie reintrodukcję polskiego, złotego karasia, który w większości łowisk jest wypierany przez tzw. japońca. Zresztą nie tylko zarybienia są tu istotne, ale i cała infrastruktura wokół jeziora. Zostały tam przygotowane m.in. specjalne ostoje dla płazów i gadów. Trzeba wspomnieć o czystości, bo niewiele jest wód, nad których brzegami nie spotkamy walających się puszek po kukurydzy czy opakować od zanęty.
Jak w większości tego tupu naturalnych wodach, dno zbiornika na przeważającej powierzchni jest muliste, trzeba więc odpowiednio przygotować zestawy. Oprócz karpi i wspomnianych karasi, w Strachominie pływają olbrzymie liny, które często biorą również na kulki. Jak informują gospodarze wody, największy złowiony karp miał 18 kg.
W łowisku obowiązuje całkowity zakaz zabierania ryb (nie tylko karpi), co zresztą jest doskonale widoczne na tablicy stojącej nad brzegiem – Łowisko Strachomino – łowisko sportowe „No kill”.
Poniżej możecie zobaczyć film z zasiadki Karp Maxa na tej wodzie.








