MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaPoradyKarpiowe przedwiośnie

Karpiowe przedwiośnie

Dodano: 25.01.2011 00:00
wystaw ocenę:
12345
Karpiowe przedwiośnie

  Ciepły śpiwór, namiot z winterskinem, a do tego piecyk sprawiają, że łowienie nawet podczas nocnych przymrozków jest bardzo komfortowe i przyjemne. Jednak najważniejsze jest obalenie mitu, jakoby karp żeruje dopiero przy temperaturze wody ponad 10 stopni. Swojego pierwszego wczesnowiosennego karpia złowiłem w 2000 roku pod koniec marca, gdy woda miała zaledwie 7 stopni, a lód stopniał ledwie dwa tygodnie wcześniej (fot. 1). We wcześniejszych latach najczęściej czekałem z wyprawami do końca kwietnia, bądź pojawiałem się nad wodą dopiero w maju. Z perspektywy tych lat widzę teraz jak błędne było to podejście i ile czasu straciłem siedząc w domu zamiast nad wodą.
Minimum zanęty
  Teraz sezon karpiowy na zimnych wodach rozpoczynam tydzień po zejściu lodu na danym zbiorniku. Oczywiście każda woda, w zależności od swojej wielkości, a przede wszystkim od głębokości, w różnym terminie staje się wolna od lodu. Mniejsze i płytsze zbiorniki potrafią kilka lub kilkanaście dni wcześniej uwolnić się od lodu niż duże i głębokie wody. Właśnie na takich małych i dość płytkich jeziorkach skupiam swoją uwagą podczas wczesnojesiennych zasiadek. Na co zwracam największą uwagę? Najważniejszy jest wybór miejsca do łowienia. Koncentruję się głównie na miejscach gdzie w poprzednich latach występowała obficie roślinność podwodna. Tak więc wszelakie skupiska budzącej się do życia roślinności są dla mnie najważniejsze. Innymi bardzo niedocenianymi miejscami do połowu, i to nie tylko wczesną wiosną, są łowiska w bezpośredniej bliskości brzegów. Im bardziej niedostępne, tym atrakcyjniejsze (fot. 2). Mogą to być miejsca na przeciwległym brzegu, bądź znajdujące się równolegle do naszego stanowiska. Wielokrotnie miałem wspaniałe ryby dosłownie 2-3 metry od brzegu, szczególnie nocą, gdy milknie gwar nad wodą. W zależności od odległości decyduję się na zarzucanie zestawów z brzegu, lub wywożę je pontonem, gdy są poza zasięgiem rzutu. Bardzo ważna w tym okresie (i nie tylko w tym) jest obserwacja wody i błyskawiczna reakcja na jakiekolwiek oznaki żerowania ryb. W tym celu dosyć często wchodzę na okoliczne drzewa, aby zlokalizować potencjalne miejsca do połowu, lub zaobserwować jakieś oznaki bytowania ryb (fot. 3). Podczas takich łowów sporadycznie decyduję się na długotrwałe nęcenie, najczęściej łowię z marszu wybierając łowiska bezpośrednio po przybyciu nad wodę i szybko je zmieniając w zależności od panujących nad wodą warunków. Wystarczy zmiana kierunku wiatru, jakiś spław, lub bąblowanie, abym szybko zmienił położenie przynajmniej jednego zestawu. Dlatego staram się w tym okresie być dość mobilny, zabieram minimum sprzętu i reagują na każde zmiany w łowisku. Taka taktyka wymusza niejako użycie niewielkiej ilości zanęty, bo nielogiczne byłoby zasypywanie wielu miejsc dużą ilością zanęty, a później nagle pod wpływem impulsu z nich rezygnować, zostawiając na dnie górę zanęty. Poza tym ryby w tym okresie nie są zbyt aktywne i po spróbowaniu kilku kąsków mogą opuścić łowisko, a zalegające na dnie duże ilości zanęty w znacznym stopniu zmniejszają moją szansę na branie. Głębokości, na których się koncentruję w tym okresie, nie przekraczają najczęściej 3 metrów, choć kilkakrotnie eksperymentalnie łowiłem na 6 metrach i też doczekałem się brania, jednak większość odjazdów miała miejsce w łowiskach nie przekraczających wspomnianych 3 metrów. Wielką siłą przyciągającą mnie nad wodę jest fakt, że wiosną ryby są najcięższe, mają wielkie brzuchy i niejednokrotnie ta sama ryba złowiona w późniejszym okresie była już nawet kilka kilogramów lżejsza. Także mniejsza aktywność osobników niewielkich rozmiarów, jak i innego białorybu (drobnicy) zwiększa szansę na spotkanie z rybą życia.
Stawiam na Słodki Ananas
  Ponieważ, jak już wcześniej wspomniałem, używam w tym okresie minimalnej ilości zanęty, ważne jest, aby była ona najlepszej jakości i odpowiednio podana w bezpośredniej bliskości mojego zestawu. Używam w tym celu kilku sprawdzonych metod. Jedną z nich jest użycie materiałów z PVA, głównie siatek i worków, które napełniam drobnym pelletem, granulatem, zanętą sypką, mieszanką drobnych ziaren, oraz kulkami o niewielkich rozmiarach lub pokruszonych na mniejsze kawałki. Świetną zanętą, jak i przynętą, są również białe robaki, ale tylko pod warunkiem, że w danej wodzie nie występuje większa ilość drobnicy, bo wtedy łowienie na białe robaki mija się z celem. Kulki, jakie stosuję są raczej niewielkich rozmiarów, najczęściej do 14mm, o aromatach typowo rybnych, ale przełamanych też aromatem owocowym. Do moich ulubionych należą sfermentowana krewetka, ultra liver (wątroba), oraz słodki ananas z serii Top Edition Tandem Baits. Szczególnie ten ostatni aromat w połączeniu ze śmierdzielami przyczynił się do złowienia przeze mnie wielu okazałych karpi i amurów, i to nie tylko w okresie wczesnowiosennym (fot. 4). Dosyć często łowię też na kulki pływające, lub neutralnie wyważone, wykonane z gotowych mieszanek pływających. Takie mieszanki pozwalają mi na stworzenie przynęty, jaką sobie tylko wymarzę, o odpowiedniej wielkości, wyporności, zabarwieniu, stopniu zaromatyzowania. Pozwalają także na etapie produkcji na dodanie kilku moich ulubionych i sprawdzonych aromatów i wzmacniaczy, takich samych jak w kulkach zanętowych, przez co pływająca kulka przynętowa staje się jeszcze bardziej atrakcyjna i wabi ryby skuteczniej od innych przynęt. Często łowię też na pellety haczykowe, które pomału rozpuszczając się w wodzie doskonale wabią ryby. Szczególnie, gdy decyduję się na punktowe nęcenie przy użyciu sypkiej zanęty i drobnych ziaren taka szybko pracująca i dość duża w porównaniu do reszty zanęty przynęta dała mi już wiele ładnych ryb (fot. 5). Także białe robaki w tym okresie, gdy ryby są dość niemrawe, są doskonałą przynętą i używam ich w kilku wariantach. Jeden polega na użyciu specjalnego klipsa na białe robaki, na który się je nadziewa. Wielkość klipsa uzależniona jest przede wszystkim od wielkości użytego w zestawie haczyka. Taki klips przywiązuję do włosa, nabijam robaki i zestaw jest gotowy do użycia. Innym sposobem używanym prze zemnie jest umieszczenie na włosie małej kuleczki pływającej i przyklejenie do niej kilkunastu robaków przy pomocy super glue. Często łączę także te dwa sposoby umieszczając na haczyku dwa włosy. Jeden z przyklejonymi do pływającej kulki robakami w okolicach łuku kolankowego haczyka, a drugi włos standardowo w okolicy uszka haczyka z klipsem na białe robaki. Jeżeli użyję jeszcze do tego specjalnego pozycjonera w kształcie białego robaka, który nakładam na haczyk zamiast rurki termokurczliwej, uzyskuję znakomicie zamaskowaną przynętę, której prawie żadna ryba jest w stanie się oprzeć. Taki pełzający po dnie, lub unoszący się niewiele nad nim kawał żywego mięsa, do tego poprzez swoje ruchy roznoszący jeszcze aromaty zawarte w pozostałych częściach zanęty, jest naprawdę prawdziwym kilerem na najbardziej nawet ostrożne i przebiegłe karpie (fot. 6).
Zestawy


  Z racji tego, że łowię głównie z marszu i często przerzucam zestawy reagując na to, co się dzieje w danej chwili nad wodą, moje zestawy są dostosowane do takiego sposobu łowienia. Przy połowie z zastosowaniem siatek PVA używam specjalnych krętlików karpiowych zakończonych z jednej strony haczykiem, który umożliwia błyskawiczną wymianę przyponu i nawleczenia przy pomocy odpowiednio długiej igły paluszków z siatki PVA, wypełnionej moją zanętą. Przypony wykonuję z miękkiej plecionki zakończonej pętelką, a przy użyciu fluorocarbonu stosuję jako zakończenie pierścień pętelkowy ułatwiający szybką wymianę przyponu, jak i bezproblemowe przewlekanie przyponu przez siatkę PVA. Siatki rozpuszczalne stosuję podczas zarzucania zastawu, ale wystrzeliwuję jeszcze z procy kilka innych kiełbasek wypełnionych zanętą. Bardzo lubię także łowić przy pomocy koszyka do tzw. Metody, oblepiając go zanętą sypką z dodatkiem pelletu, ziaren, całych bądź pokruszonych kulek. Na większych odległościach, podczas wywózki oblepiam ciężarek taką samą zanętą, lub wykonuję pastę pelletową z zalanego wrzątkiem granulatu z dodatkiem płynnego jedzenia, oleju lub atraktorów.
Sposobów na przechytrzenie karpi jest naprawdę wiele, tak wiec zamiast się zastanawiać czy już czas rozpocząć sezon ruszajcie nad wodę, bo jest szansa na spotkanie z naprawdę grubą rybą.
 

GALERIA

  • Karpiowe przedwiośnie
  • Karpiowe przedwiośnie
  • Karpiowe przedwiośnie
  • Karpiowe przedwiośnie
  • Karpiowe przedwiośnie
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
avatar Bardzo dobry artykuł, pozdrawiam panie Tomku.
20.02.2011 14:18    autor: miro

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.