MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościOrzech tygrysi, znakomita przynęta na karpie

Orzech tygrysi, znakomita przynęta na karpie

Dodano: 13.03.2017 14:15
Orzech tygrysi, znakomita przynęta na karpie
Rynek zalany jest ogromną ilością coraz to nowszych i bardziej skutecznych przynęt karpiowych. Niespotykane smaki, wyjątkowe zapachy, rozpuszczalne w wodzie powłoki kulek czy dodatki żywych organizmów, wszystko po to, żeby skusić do brania jedne z najpiękniejszych ryb w naszych wodach. 

Pogoń za tzw. „złotą kulką” trwa i będzie trwać wiecznie, ponieważ nie jesteśmy w stanie przebić naturalnego pokarmu karpi. Kolekcjonujemy nowe kulki w przeróżnych aromatach, zapominając o innych, bardzo skutecznych przynętach. Wydajemy ogromne pieniądze na coraz mniejsze opakowania tych jedynych, niepowtarzalnych kuleczek o wyjątkowym smaku i zapachu, zamiast skupić się na poprawnym wykorzystaniu innych przynęt, np. ziaren. Kukurydza, groch czy łubin znane są od początku połowu na włos. Są tanie, łatwo dostępne i proste w przygotowaniu. Jedyną wadą ziaren jest brak selekcji. Ściągają w łowisko zarówno piękne karpie, jak i drobnicę w postaci leszczy czy płoci. Na karpiowym rynku mamy jeszcze jedną przynętę, która nie jest droga, nie ściąga ogromnej ilości drobnicy, a po odpowiednim przygotowaniu potrafi być piekielnie skuteczna. Mowa o orzechu tygrysim.




Tygrysy to przynęta, która zrewolucjonizowała moje wędkowanie, zostawiając w tyle wszelkie markowe kulki. Jest to mój całoroczny killer numer jeden, sprawdzony na prawie każdej wodzie, na której miałem przyjemność złowić karpia. Dobrze przygotowane orzechy są twarde z wierzchu, ale dają się przebić igłą, bez dodatkowego wiercenia. Taka struktura zdecydowanie zmniejsza szansę brania drobnicy w nęconym tygrysami miejscu. Oczywiście na mniejsze ziarna zdarzają się przyłowy leszczy lub wyrośniętych karasi, ale jest ich zdecydowanie mniej, niż przy łowieniu na kukurydzę czy groch. Karpi natomiast jest znacznie więcej niż w przypadku połowu nawet na najdroższe kulki dostępne na rynku.



Żeby orzechy były skuteczne, muszą być odpowiednio przygotowane. Cała procedura nie jest trudna, wymaga jednak czasu. Proces zajmuje około tygodnia, dlatego planując zasiadkę, warto wcześniej wziąć się do przygotowania tego przysmaku. 

Zaczynamy od namoczenia ziaren – do wiaderka wsypujemy potrzebną porcję orzechów i zalewamy je wodą, której ilość jest dwukrotnie większa niż ilość ziaren. Tygrysy puchną w trakcie namaczania, stąd ten niezbędny zapas wody. Otwarte wiadro zostawiamy na 3-4 dni, najlepiej w piwnicy, garażu; lub (jeśli temperatura i żona pozwalają) na balkonie czy w pokoju.

Kolejny etap to gotowanie – zawartość wiaderka przelewamy do szybkowaru lub garnka. Nie wymieniamy wody, dzięki czemu orzechy będą bardziej aromatyczne. Całość gotujemy na wolnym ogniu, w przypadku szybkowaru 2-3godziny, przy użyciu garnka 3-4godziny, pilnując, aby zbyt duża ilość wody nie wyparowała i nie odkryła ziaren. Im dłużej trwa proces obróbki cieplnej, tym orzechy wydzielają więcej cukru, są słodsze i co za tym idzie, bardziej smaczne.

Ostatni etap to fermentacja – zawartość garnka wraca do wiaderka i wędruje w ciepłe miejsce o temperaturze pokojowej. Tam spędza kolejne 3-4 dni. W czasie fermentacji istotne są dwie kwestie – woda musi zakrywać orzechy, ponieważ zapobiega to ich zepsuciu, oraz wiadro nie może być zamknięte, ponieważ proces fermentacji potrzebuje dostępu powietrza. Temperatura otoczenia ma wpływ na szybkość reakcji, dlatego trzymając ziarna w ciepłej piwnicy, skracamy czas fermentacji nawet do 2 dni. Przygotowane tygrysy mają wyraźny kwaśny zapach i słodki smak. Są w pełni gotowe na zasiadkę. Jeżeli potrzebujemy większych zapasów, możemy zamrozić sfermentowane orzechy. Po takim zabiegu jesteśmy przygotowani nawet na niezapowiedziane wędkowanie.



Oczywiście sama przynęta nie gwarantuje sukcesów. Co zrobić, aby w pełni wykorzystać jej potencjał? Sprawdzałem skuteczność tygrysów na różnych wodach, płytkich i głębokich, łowiskach komercyjnych oraz wodzie PZW. W pierwszym przypadku łowimy w zbiornikach z dużą populacją karpi, w takich sytuacjach polecam delikatniejsze, ale częste nęcenie. Jeżeli dobrze wytypowaliśmy miejsce połowu, garść kukurydzy, garstka orzechów, oraz pellet co kilka godzin powinny przynieść efekt. W przypadku mniejszych ryb w łowisku, rezygnujemy z pelletów oraz kukurydzy, zastępując je kulkami. Mieszanka orzechów i kulek to świetna kombinacja na duże sztuki.



Tygrysy to również świetna przynęta przy zimnej wodzie i chimerycznym żerowaniu. Jeden orzech w kombinacji ze sztuczną kukurydzą, lub małym popkiem, położony na dywanie z drobnych ziaren potrafi przynieść piękne ryby. Nie przejmujemy się opinią miejscowych, sugerujących, że ryba musi być przyzwyczajona do tego typu przynęty. Jest to bajka, którą wciskamy między książki i śmiało zakładamy orzechy na włos.



W przypadku połowu w wodach PZW, gdzie populacja karpi jest znacznie mniejsza, podchodzimy do zasiadki w inny sposób. Tutaj warto poświęcić parę dni na przygotowanie stanowiska. Nęcenie mieszanką kukurydzy z orzechami co drugi dzień przez tydzień przed planowanym wyjazdem, potrafi zwabić piękne ryby w obręb naszego stanowiska. Nawet w przypadku wody bogatej w drobnicę nie stanowi to problemu - miękka kukurydza zostaje wyjedzona, a twardsze orzechy zostają w łowisku, czekając na karpie. Świadkiem takiej sytuacji byłem ostatniej jesieni, kiedy po kilku dniach nęcenia usiadłem na nockę, na pobliskiej wodzie PZW. Około północy miałem gwałtowne branie i wyholowałem pięknego sazana. Rano po krótkiej sesji fotograficznej sprawdziłem zawartość worka, w którym znalazłem resztki orzechów. Najciekawsze jest to, że ostatnią porcję tygrysów wrzuciłem 3 dni przed zasiadką, co wyraźnie oznacza, że pomimo dużej ilości drobnicy, ziarna doczekały do pojawienia się karpi.



Dodatkową zaletą zmiany używanych na wodzie przynęt, jest szansa złowienia ryb, które nigdy wcześniej nie były na haku. Tak było wiosną ubiegłego roku, gdzie na ogólnodostępnej wodzie zacząłem używać orzechów tygrysich i już podczas pierwszych nocek złowiłem ryby nieznane karpiarzom obstawiającym tę wodę od 15 lat. W takim przypadku wyraźnie widać, że ryby potrafią mieć swoje własne, niepowtarzalne upodobania i warto postępować wbrew przyjętej na łowisku rutynie, ponieważ pozwala to dobrać się do nowych okazów.

Istotną kwestią, której trzymam się podczas połowu zarówno na wodach komercyjnych jak i PZW, to ograniczenie tygrysów w zanęcie. Orzechy nigdy nie stanowią większej części mojej mieszanki. Jest to raczej rarytas, który ma być wyłuskiwany z nęconego miejsca. Takie postępowanie zwiększa szansę na branie w przypadku użycia tygrysa na włosie. Widziałem wiele sytuacji, w której karpiarz niszczył swoją szansę na rybę, wsypując kilogramy orzechów na zestaw. W takim przypadku karpie nasycą się, zanim „wykopią” nasz przypon spod stosu zanęty.



Tekst i fot. Wojtek Młynarczyk


Więcej tego typu artykułów znajdziecie w każdym wydaniu dwumiesięcznika "Karp Max".

GALERIA

  • Orzech tygrysi, znakomita przynęta na karpie
  • Orzech tygrysi, znakomita przynęta na karpie
  • Orzech tygrysi, znakomita przynęta na karpie
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 1
  • 2
  • 7
  • 12
  • 13
  • 14
  • 19
  • DSC02185
  • DSC04015
  • DSC04821
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?
Gdzie kupić orzechy tygrysie?
14.03.2017 12:43    autor: ~Radas
Wystarczy wpisać w google, wyskoczy sporo sklepów karpiowych, które w ofercie mają orzechy tygrysie.
14.03.2017 13:20    autor: ~Mari
Sklep karpiowy cena 1/3 w gore..... tyle to sam wiem.
14.03.2017 14:14    autor: ~Radas
No to nie rozumiem dlaczego pytasz.
14.03.2017 14:48    autor: ~Mari
Pytam gdzie mozna je dostac poza sklepami karpiowymi gdzie cena jest zawyzona. Tak samo jak lubin kuku konopie kupuje u rolnikow to juz z orzechem tygrysim jest problem i szukam gdzies dojsca.
15.03.2017 09:16    autor: ~Raads
Orzechy tygrysie kupisz bezpośrednio w Hiszpanii jest tam kilku producentów/sprzedawców
15.03.2017 12:33    autor: ~maniek1299
Na Decathlonie możesz kupić tygryski surowe.
16.03.2017 19:42    autor: ~pio
A powiedz mi drogi "karpiarzu" jak odróżnić Sazana od Karpia pełnołuskiego.Jak to jest Sazant to... tak jak by przyrównać Osła do Konia.Ostatniego Sazana widziano w Wiśle razem z Jesiotrami.
09.07.2017 17:46    autor: ~Rob
Sazan czyli dzikus, poczytaj sobie ośle...http://www.rtw.org.pl/atlas/karp.html
10.07.2017 16:50    autor: ~ksasadffada
do ksasadffada - Jeśli już odsyłasz do tej strony to przeczytaj "Forma dzika (sazan) jest zagrożona wymarciem" i to równie dobrze możesz twierdzić, że widziałeś żywego Tura w lasach Białowieży.
13.07.2017 10:13    autor: ~Rob

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU