MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaPoradySERWISUJEMY KOŁOWROTEK KARPIOWY

SERWISUJEMY KOŁOWROTEK KARPIOWY

Dodano: 22.05.2016 12:31
wystaw ocenę:
12345
SERWISUJEMY KOŁOWROTEK KARPIOWY
Młynek, jak potocznie nazywa go wielu wędkarzy, to bez wątpienia najbardziej skomplikowane urządzenie, służące do połowu i bez względu na to czy wydamy na niego 300 czy 3000 zł, mechanizm jego działania jest bardzo podobny.

Oczywiście w droższych modelach większość mechanizmów jest narażonych na mniejsze tarcie i zużycie, jednak niektóre elementy, bez względu na to ile za niego zapłacimy, nie będą w stanie optymalnie pracować bez naszej ingerencji. Zanim jednak przejdę do opisu części, które powinniśmy przeczyścić i przesmarować, postaram się opisać co w kołowrotkach ma największy wpływ na ich pracę i eksploatację.

Posuw szpuli
Bardzo duży wpływ na kulturę pracy jak również na konieczność serwisowania pewnej grupy elementów ma posuw szpuli zwany oscylacją, a to jak szybko szpula idzie do góry zależy natomiast od tego, jaki mechanizm został zastosowany w danym kołowrotku. Zacznę od tego, że szpula z żyłką czy plecionką to najcięższy element naszego „młynka”, dlatego aby wprawić go w ruch musimy zużyć pewną ilość energii powstającej podczas kręcenia korbką. W najprostszych konstrukcjach zębatka znajdujące się na końcu ośki posuwu szpuli przylega bezpośrednio do ślimaka znajdującego się na osi rotora, który napędzany jest oczywiście kołem zębatym przekładni. Tak jak w przypadku jazdy rowerem trzeba, zatem założyć większą przekładnie i sprawa załatwiona. To by było w teorii, bo niestety w rzeczywistości ogranicza nas obudowa kołowrotka, dlatego nie możemy umieścić w nim zbyt dużej zębatki, a nasza szpula od najniższego poziomu wysuwa się do góry i z powrotem po mniej więcej 3 obrotach korbką. Ten mechanizm spotkamy najczęściej w tańszych kołowrotkach lub trochę starszych konstrukcjach takich jak słynny Shimano BBLC. Aby to zmienić konstruktorzy dołożyli dodatkową przekładnię z dużym kołem u dołu i małym u góry. Takie rozwiązanie po raz pierwszy pozwoliło na stworzenie mechanizmu, którzy wszyscy znają jako „Slow Oscillation System”, a które zwiększyło ilość obrotów z 3 do 6. Potem przyszła kolej na drugą przekładnie, dzięki której na pełny cykl trzeba już 10 obrotów. Niestety ta konstrukcja okazała się dość głośna no i nie było już miejsca na kolejną przekładnię. Dlatego aby jeszcze zwolnić oscylację, zamiast kół zębatych zastosowano poziomy wałek, który pozwolił na zwiększenie liczby obrotów na jeden cykl aż do 20! Taki mechanizm, znany jako „super wolna oscylacja” spotykamy w kołowrotkach takich jak Fox Stratos XT czy Shimano Technium XSB Mgs. 


Łożyska
Kolejny element naszych „kręciołów”, który jest bardzo ważny, a zarazem wpływa na takie czynniki jak cena, kultura pracy i oczywiście serwis, to łożyska. Teoretycznie można by rzec, że im ich więcej, to kołowrotek powinien lepiej pracować, ale wcale tak nie jest, bo tak samo ważny jest rodzaj łożysk. Jakość łożysk kulkowych określa 5 stopniowa skala ABEC (od 1 do 9, liczone co 2), która mówi o dokładności z jaką łożysko zostało wykonane, przy czym aby ktokolwiek na świecie mógł je produkować, musi zapewnić minimalny standard ABEC 1. Co ciekawe właśnie w tym najmniejszym standardzie normy precyzują wykonanie łożysk właśnie m.in. do kołowrotków wędkarskich. Tak też pewnie się dzieje w tańszych produktach, jednakże im lepsza firma tym zastosowane łożyska są lepszej jakości. I tak dla przykładu w kołowrotkach Shimano czy Daiwy znajdziemy już łożyska wykonane w największym standardzie bo 7 i 9. 

Kolejny parametr łożysk mówi nam z czego łożysko jest wykonane i czy jest konstrukcją otwartą czy zamkniętą. Znajdziemy zatem w różnych modelach łożyska wykonane ze stali zwykłej lub nierdzewnej (najbardziej pożądane), odkryte, jak również zabezpieczone przed dostawaniem się do środka zanieczyszczeń. Bez wątpienia te drugie są oczywiście dużo lepsze, ponieważ są bezobsługowe i zapewniają nam taką samą kulturę pracy przez cały okres użytkowania. Trzeci rodzaj łożysk to tzw. ceramiczne, które jednak mimo najlepszej jakości są bardzo rzadko stosowane, za czym z pewnością stoi fakt, że są najdroższe. Skoro już poruszyłem temat ilości łożysk odpowiem przy okazji na często pojawiające się pytanie dotyczące tej kwestii, czyli ile powinien ich posiadać dobry kołowrotek karpiowy? 


A - Plastikowa obudowa i dwa łożyska to częste połączenie w tańszych produktach.
B - Mechanizm z normalnym posuwem szpuli.

Maksymalna i zarazem optymalna ilość łożysk w zasadzie w każdym urządzeniu to taka, w której każdy element wprowadzony w ruch jest wyposażony w dwa łożyska tzn. na początku osi jedno i na końcu drugie. Zatem jeśli kołowrotek z wolną oscylacją posiada 6 elementów będących w ruchu obrotowym pełnym, maksymalna ilość łożysk to 12. Zakładając jednak, że ośka posuwu szpuli działa w pionie, czyli obciąża tylko dół, a element oscylacji nie jest narażony na bezpośrednie obciążenie, możemy od tego odjąć 3 i zostanie nam już 9. Dodatkowo ze względu na krótką oś jedno łożysko wędruję zazwyczaj do rolki na końcu kabłąka, po której przesuwa się żyłka. Mając te informacje łatwo możemy wyliczyć, że kołowrotki klasy „premium” będą posiadać od 8 do 12 łożysk. Kołowrotki średniej klasy, która również dostarczy nam wiele radości z pracy posiadać ich będą od 7 do 5 i je również możemy uważać za dobre. Niestety posiadacze maszyn z mniejszą ilością łożysk z pewnością po pewny czasie odczują pogarszającą się jakość pracy, jak również zmuszeni będą na zrobienie kompletnego serwisu, co wcale nie oznacza, że tańsze konstrukcje nie sprawdzą się do połowu karpi.

Plan minimum
Nowoczesne kołowrotki typu Big Pit to super maszyny bardzo zawansowane technologicznie zarówno w odniesieniu do ich projektowania jak i materiałów czy patentów użytych do samej produkcji. Dzięki temu, nasze „młynki” mogą bezawaryjnie działać przez wiele lat i nie potrzebując przy okazji naszej ingerencji. Tak naprawdę, w kołowrotkach wyższej i średniej klasy plan minimum to wszystko co potrzeba, aby zapewnić im odpowiedni poziom serwisu przez cały okres użytkowania, a to nic innego jak postępowanie zgodnie z instrukcja obsługi. Jest wprawdzie mały wyjątek, ale o tym później. 

Jeśli zatem posiadamy kołowrotek mający od 5 do 15 łożysk krytych, możemy być spokojni o jakość wnętrza naszej karpiowej maszyny do zwijania, a czynności serwisowe możemy wykonać sami w 3 krokach, jeśli oczywiście posiadamy do tego odpowiedni smar i olej. 

Po pierwsze musimy przesmarować pinion, czyli bolec, na który zakładamy szpulę. Ten element to w zasadzie jedyna część, która jest odkryta i na którą bezpośrednio działają wszystkie zabrudzenia. Aby zatem zapewnić mu jak najlepszą jakość smaru, powinniśmy pozostawiając wędkę na stojaku w oczekiwaniu na branie opuścić szpulę jak najniżej w dół. Spowoduje to, że pinion i znajdujący się na nim smar będą schowane i nie będą łapać kurzu, co bezwzględnie zwiększy jego jakość, a co za tym idzie oddali konieczność serwisowania.



Jeśli zaś chcemy go przesmarować wycieramy go suchą szmatką lub papierowym ręcznikiem i nakładamy nowy smar. Pamiętajmy, aby wykonując ten zabieg nie używać żadnych płynnych środków rozpuszczających gdyż mogą one dostać się do środka. 

Kolejny element poddany smarowaniu w planie minimum to cały mechanizm rolki nawoju żyłki. Serwisując ten element musimy go niestety rozkręcić, a do smarowania w tym wypadku użyjemy oleju. Również tutaj, do pozbycia się starego brudu i oleju wystarczy kawałek papieru czy wacik. Czyste elementy przed złożeniem oliwimy, po czym składamy i skręcamy. 

C - 
Pinion to jedyny element narażony na bezpośredni kontakt z kurzem.
D - Najprostsza część serwisu – smarowanie uchwytu korbki.

Trzeci element naszego serwisu to przeoliwienie uchwytu korbki kołowrotka, jeśli oczywiście nie ma tam łożysk, a tak zazwyczaj jest w konstrukcjach, które posiadają ich 5 lub 6. W tym celu nic nie rozkręcamy, a przez otwór od góry wlewamy kilka kropel oleju. 

Na sam koniec, zostawiłem sobie wspomniany już wcześniej mały wyjątek. Niektóre kołowrotki posiadają w swojej obudowie tzw. otwór serwisowy, do którego producenci zalecają zaaplikowanie oleju. Osobiście uważam, że nie powinno się tego robić z kilku powodów. Po pierwsze przekładnie czy też mechanizmy oscylacji są smarowane smarem, zatem podanie w to miejsce oleju może spowodować jego rozpuszczenie i po chwilowym odczuciu polepszenia działania nasz kołowrotek zacznie chodzić jeszcze gorzej. Po drugie, otwory serwisowe w niektórych konstrukcjach są w miejscach, w których nasz olej może zalać zupełnie niechciane elementy mechanizmu. Jeśli jednak ktoś uważa, że to co zaleca producent to sprawa nadrzędna, ilość podawanego oleju nie powinny przekroczyć 2-3 kropli, a czynność tą nie powinniśmy wykonywać nie częściej niż co 2-3 sezony.



Pełny serwis
Tak jak pisałem wcześniej, mechanizmów przekładni kołowrotków z najwyższej półki w zasadzie nie powinno się ruszać. W klasie średniej przy zastosowaniu planu minimum, również spokojnie możemy użytkować nasz kołowrotek przez wiele lat. Jeśli jednak nasz młynek służy już bardzo długo i słyszymy w nim niepokojące odgłosy lub posiadamy tańszy produkt z mniejszą ilością łożysk, powinniśmy wykonać pełny serwis.

Tekst i fot. Tomasz Gębka


Więcej takich artykułów znajdziecie w każdym wydaniu dwumiesięcznika "Karp Max", dostępnego również w naszym e-sklepiku.

GALERIA

  • SERWISUJEMY KOŁOWROTEK KARPIOWY
  • SERWISUJEMY KOŁOWROTEK KARPIOWY
  • SERWISUJEMY KOŁOWROTEK KARPIOWY
  • Foto 9
  • Foto 11
  • Foto 12
  • Foto 10
  • Foto 3
  • Foto 8
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU
 
Szanowny Użytkowniku
 
Chcielibyśmy Cię poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. ulegają zmianie przepisy, na podstawie których przetwarzane są dane osobowe. Będą one dotyczyły wszystkich użytkowników. Zmiany wynikają z istotnych przyczyn, jakie stanowi wejście w życie przepisów europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania regulaminu do nowych regulacji prawnych. 
 
Co to jest RODO?
RODO to skrót od Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, inny skrót często spotykany to GDPR (General Data Protection Regulation). Pełna nazwa aktu, który regulować będzie przetwarzanie danych osobowych to: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE”.
 
Główny cel wprowadzenia RODO to zmniejszenie zróżnicowania przepisów w zakresie ochrony danych osobowych między poszczególnymi krajami UE oraz zwiększenie zabezpieczeń przetwarzania i ochrony danych osobowych, tak by przepisy prawa nadążały za zmieniającą się technologią.
 
Od kiedy RODO będzie obowiązywać?
27.04.2016 r. Parlament Europejski przyjął w drodze rozporządzenia zmianę prawa o ochronie danych osobowych. Wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska muszą dostosować swoje prawo do nowych przepisów, które będą bezpośrednio stosowane od 25.05.2018 r.
 
Co to są dane osobowe?
Dane osobowe są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ma charakter osobowy, dopóki jest możliwe ustalenie, kogo ona dotyczy, a sama w sobie nie musi od razu określać tożsamości osoby. Muszą to być zatem informacje, które pozwalają na identyfikację, odróżnienie od innych, wskazują na osobę, jak również te informacje, które są źródłem wiedzy o osobie wyodrębnionej spośród innych osób. Warto pamiętać, że dane osobowe możemy znaleźć nie tylko w dowodzie osobistym czy paszporcie. Danymi będą również numer telefonu czy adres e-mail, a więc informacje, które często nie są chronione z należytą starannością.
 
 
Administrator danych oraz informacje kontaktowe
Administratorem danych jest Centrum Promocji Wędkarstwa Karpiowego Przemysław Mroczek; ul. Monte Cassino 6; 75-412 Koszalin. REGON: 330870429; NIP: 669-156-30-44. W sprawie swoich danych osobowych możesz skontaktować się z nami pod adresem e-mail: k.matejek@karpmax.pl
 
Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania
Twoje dane osobowe przetwarzamy do następujących celów:
 

Okres przez który dane będą przetwarzane
 
Komu przekazujemy
 
Prawa osoby, której dane dotyczą
Przysługuje Ci prawo dostępu do Twoich danych oraz prawo żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania. W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest przesłanka prawnie uzasadnionego interesu administratora, przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.
Prawo do cofnięcia zgody. Cofnięcie zgody ma skutek od momentu wycofania zgody. Cofnięcie zgody nie wpływa na przetwarzanie dokonywane przez nas zgodnie z prawem przed jej cofnięciem. Cofnięcie zgody nie pociąga żadnych negatywnych konsekwencji. Może jednak uniemożliwić dalsze korzystanie z usług lub funkcjonalności, które zgodnie z prawem możemy świadczyć jedynie za zgodą. 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, gdy uznasz, że przetwarzanie Twoich danych osobowych narusza przepisy obowiązującego prawa.
Podanie danych osobowych w celach marketingowych jest dobrowolne, natomiast podanie danych w celu zarejestrowania na portalu lub po dokonaniu zakupu w sklepiku jest niezbędne. Konsekwencją odmowy będzie brak możliwości założenia konta lub realizacji zamówienia.  
 
W zakresie, w jakim podstawą przetwarzania Twoich danych osobowych jest zgoda, masz prawo wycofania zgody. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego  dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
 
W zakresie, w jakim Twoje dane są przetwarzane w celu zawarcia i wykonywania umowy lub przetwarzane na podstawie zgody – przysługuje Ci także prawo do przenoszenia danych osobowych, tj. do otrzymania od administratora Twoich danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Możesz przesłać te dane innemu administratorowi danych.
 
Przysługuje Ci również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.