MENU
Jesteś tutaj: Strona głównaAktualnościZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.

ZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.

Dodano: 04.04.2016 11:55
ZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.
Wszyscy żyjemy w mniejszych lub większych miastach, tylko nieliczni mają ten luksus mieszkania nad wodą lub w jej pobliżu. Wszyscy też mamy ten sam problem - brak czasu na ryby, oraz ciekawej wody do łowienia w pobliżu miejsca zamieszkania. 

Niekiedy jadąc do pracy widziałem po drodze niewielkie stawy i małe zbiorniki. Kiedyś omijałem takie wody szerokim łukiem, no bo co w takiej małej wodzie może pływać, ale pewnego dnia nad takim niewielkim miejskim stawem, z okazji dnia dziecka zostały rozegrane zawody wędkarskie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że są tam karpie, bo cóż innego mogło porwać delikatny zestaw spławikowy. 

Stawy to zazwyczaj małe, zaciszne zbiorniki, w których z łatwością można zarzucić zestaw na sam środek wody. Takich zbiorników w Waszej okolicy może być całkiem sporo. Wędkarze są często nieświadomi istnienia stawów i małych zbiorników na swoim terenie, ale przestudiowanie mapy w dużej skali pomoże wyszukać nieuczęszczane przez wędkarzy łowiska. Niestety, nie występują w Polsce w takiej obfitości jak kiedyś. Rozrastające się miasta i melioracja gruntów sprawiły, że wiele stawów znikło. Mimo wszystko pozostało ich tyle, że mogą stanowić przyjemną odmianę. 





Skąd biorą się karpie w stawach lub małych zbiornikach? Odpowiedz nie jest skomplikowana. Ktokolwiek jest lub był właścicielem takiego zbiornika, pierwszą rybą, jaka zostaje kupiona i wpuszczona jest właśnie karp, ale nawet w starych, dzikich czy opuszczonych stawach można spodziewać się karpi. Czasami wpuszczają je sami wędkarze, innym razem z racji rozegranych zawodów wędkarskich lub innych imprez zostaje wpuszczona pewna ilość karpi, które po kilkunastu latach mogą urosnąć do słusznych rozmiarów. Niekiedy zwykli ludzie wpuszczają karpie po prostu żeby jakaś ryba pływała w zbiorniku. W naszym kraju ciągle karp jest najpopularniejszą i najbardziej rozpoznawalną rybą. Tak więc możemy się go spodziewać właściwie wszędzie.



Jakie kryteria powinien spełniać staw albo niewielki zbiornik, aby były w nim ryby? Przez lornetkę można dokładnie przyjrzeć się wodzie oraz ustalić czy coś się w niej dzieje. Zakładając okulary polaryzacyjne mogę dokładnie obejrzeć jak wygląda dno. Obserwując wodną roślinność szukam śladów żerujących ryb, zmąconej wody oraz bąbli na powierzchni. To są sygnały, że karpie, liny lub leszcze szukają pokarmu, ryjąc w dnie. Szukam stawu, który ma wody otwarte jak i lekko zacieniony. Takie ukształtowanie pozwala na zachowanie równowagi roślin, owadów i ryb. Obiecujący jest też staw, w którym są miejsca zarówno zarośnięte kępami roślin oraz głębsze zacienione fragmenty wolnej wody, co oznacza, że woda jest żyzna i możemy spodziewać się wielu gatunków ryb. Wszystkie stawy to płytkie zbiorniki. Dno jest mało urozmaicone, często mocno zamulone. 

Oprócz stawów możemy się także zetknąć z małymi, ale bardzo głębokimi zbiornikami. Są to wyrobiska zalane po wydobyciu torfu, minerałów, piachu czy żwiru. Zbiorniki te bywają bardzo zróżnicowane, niektóre to po prostu głębokie doły, tak mało urozmaicone jak wiadro, ale po innych wykopach zostają zbiorniki o wielu ciekawych elementach. Mogą to być półki, wypłycenia, stopnie, czy głębokie rynny. Rozpoznanie takiego zbiornika zaczynam w inny sposób. Biorę wędkę z markerem i dokładnie obchodzę cały zbiornik. Ważne jest, aby dokładnie zmierzyć głębokość przy każdej nierówności dna oraz precyzyjnie ustalić gdzie woda jest głęboka, a gdzie płytka, a także dokładnie zlokalizować wszystkie górki i bruzdy. Dodatkową zaletą będzie możliwość dokładnego rozpoznania gdzie są zaczepy, takie jak zatopione gałęzie drzewa czy konary. Te cenne informacje pomogą znaleźć ciekawe miejsca i uchronić przed późniejszą utratą całego zestawu czy ryby.




Gdzie szukać ryb? W małych zbiornikach nie ma jednego szczególnego czy wyjątkowego miejsca występowania ryb. Zazwyczaj wędrują one po całym zbiorniku w poszukiwaniu pokarmu, niemniej jednak mają też swoje ulubione fragmenty danego zbiornika, do którego zaglądają częściej. Dla wielu ryb będą to płycizny i wypłycenia czy miejsca porośnięte bujną roślinnością wodną oraz oczywiście wszelkiego rodzaju zaczepy, czyli tam gdzie ryba czuje się bezpiecznie. Mały zbiornik wbrew pozorom może nie być wcale łatwym łowiskiem i wybór miejsca jest bardzo ważny. Czasami jest tylko jedno zatopione drzewo i wiadomo, że zestaw umieszczę w jego pobliżu, ale bywają stawy gdzie w wodzie leży kilkanaście powalonych drzew i miejsc do wyboru mamy w nadmiarze. 

Odradzam natomiast hałaśliwe zachowanie i totalną wygodę. Przy niewielkich rozmiarach zbiornika po prostu musimy być mało widoczni, a maskowanie się nie będzie tutaj żadną przesadą. Jeżeli jestem pewien, że wybrałem właściwe miejsce to muszę uzbroić się w cierpliwość. Paradoksalnie, przy mimo niewielkiej presji wędkarskiej może być tak, że będziemy jedynymi łowiącymi, ale o branie wcale nie będzie łatwo. 




Czym nęcić? Nęcę tylko kulkami. Wybieram jedno lub dwa miejsca, oczywiście, jeżeli warunki na to pozwalają. Na jedno nęcenie przeznaczam kilkanaście kulek. Tak skromne nęcenie jest podyktowane tym, że trzeba ryby przyzwyczaić do kulek. Zbyt duża ich ilość może wzbudzić podejrzenie ryb. To, że nikt wcześniej nie nęcił kulkami wcale nie ułatwia nam zadania. Najczęściej używam kulek na bazie mączek rybnych. 
Po tygodniu lub nawet dwóch, szykuję się na pierwsza zasiadkę.

Pory, jakie wybieram na zasiadkę są podyktowane umiejscowieniem łowiska. Jeżeli staw znajduje się w mocno uczęszczanym miejscu to najlepszym wyjściem są zasiadki rano i wieczorem. W bardziej odludnym miejscu można próbować zasiadek całodziennych lub nawet całodobowych, nic jednak nie zastąpi obserwacji wody, ponieważ pory, w jakich ryby żerują, są specyfikącją danej wody.
 



Jeżeli chodzi o zestawy końcowe to używam jak najprostszych. Nie ma co kombinować z przyponami nawet, jeżeli przez dłuższy okres nie ma brania, chyba, że zbiornik jest poddany dużej presji, dopiero wtedy próbuję zmieniać zestawy. Czy warto poświęcić takiej małej wodzie swój cenny czas? Zdecydowanie tak, być może w takim stawie nie uda nam się złowić wielkiej ryby, chociaż może spotkać nas miła niespodzianka. 

Wiem jak trudno wyrwać się choćby na chwilę od domowych i zawodowych obowiązków, ale jeżeli uda nam się namierzyć taką wodę w pobliżu miejsca zamieszkania, to chociaż przez krótki czas możemy cieszyć się obcowaniem z naturą, bo każda chwila spędzona na karpiowaniu jest tego warta. 




Stawy i małe zbiorniki są często niedoceniane i lekceważone przez wielu wędkarzy, więc posłużę się tutaj pewnym przykładem. Znam staw należący do PZW, w którym wedle utartych opinii karpi było bardzo mało, ponieważ po każdym zarybieniu niewiele ryb miało szanse na przetrwanie. W swoich ocenach wszyscy byliśmy w wielkim błędzie, bo nikt nie spodziewał się tego, że może pływać tam karp z dwójką z przodu.

Stawy to bardzo zróżnicowane łowiska. Te dzierżawione przez PZW są mocno oblegane przez wędkarzy. Wiele stawów jest w rękach prywatnych, czasami można porozumieć się z właścicielem żeby można było łowić, ale są też stawy czy małe zbiorniki zarośnięte i dzikie, zapomniane przez czas i ludzi. Zachęcam do poszukiwania i odkrywania takich wód, bo może się okazać, że ciekawą wodę mamy bliżej niż nam się może zdawać.




Tekst i fot. Jacek Nadolny


Więcej takich artykułów znajdziecie w każdym wydaniu dwumiesięcznika "Karp Max", dostępnego również w naszym e-sklepiku

GALERIA

  • ZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.
  • ZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.
  • ZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.
  • ZAPOMNIANE STAWY. GDZIE SZUKAĆ W NICH KARPI.
  • j
  • 1
  • 3
  • c
  • e
  • f
  • h
  • k
  • l
  • 2
  • 4
Jeżeli chcesz nas poinformować o ważnym wydarzeniu pisz: redakcja@karpmax.pl.

KOMENTARZE

Możesz komentować bez logowania.
usuńODPOWIADASZ NA:
max 1000 znaków (0)
max 60 znaków (0)
Wydawca portalu nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną.
Chcesz być powiadamiany o nowych komentarzach w tej dyskusji?

Obserwuj nas

© 2015 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
tworzenie stron www: PERSABIO
© 2016 KarpMax
Wszelkie prawa zastrzeżone
zamknij

ZALOGUJ SIĘ

Zapamiętaj mnie
zaloguj się przez swoje konto na facebooku
facebook
Nie masz konta, zarejestruj się: REJESTRACJA
zamknijMENU